Najsłynniejsze baśnie, które zna każde dziecko i dorosły to opowieści braci Grimm. Jednak te wersje, które funkcjonują obecnie nie mają wiele wspólnego z pierwowzorami. W oryginałach zakończenia nie zawsze kończyły się szczęśliwie dla wszystkich bohaterów. A może te baśnie zostały zaczerpnięte z prawdziwego życia? Jeśli lubicie opowieści, które bazują na baśniach i legendach "Październikowa rdza" Agnieszki Kuchmister jest odpowiednim wyborem.
Niewielka miejscowość, którą kiedyś zamieszkiwali niemcy kryje wiele tajemnic i sekretów. Wokół niej narosło wiele legend, a mieszkańcy byli świadkami zjawisk, które wymykają się z ram realności. Śledzimy historię tego miejsca i jego mieszkańców na przestrzeni stu lat. Jedną z takich nierozwiązanych spraw jest tajemnicze zaginięcie Alicji Wicher. Jedna z bohaterek tej powieści - Agata Kot zaczyna drążyć tą sprawę. Czy odkryje prawdę? Co wspólnego z nią ma legenda o Rosamundzie, o duchu gór Rubezahl, o skarbie Ackermanów czy legendy o wilku/wilkołaku? Czego się dowiemy? Czy wydarzenia sprzed lat mają wpływ na obecne życie mieszkańców? Czy w krążących po okolicy legendach jest przysłowiowe ziarno prawdy?
Głównym bohaterem tej powieści nie są ludzie, a miejsce. Na przestrzeni stu lat obserwujemy jak się zmieniało, kim byli jego mieszkańcy i jakich wydarzeń było sceną. To miejsce jest tajemnicze, pełne mroku i wzbudzające niepokój.
"Październikowa rdza" jest powieścią trudną do jednoznacznego sklasyfikowania. To trochę połączenie thrillera z powieścią fantasy i mocno zaakcentowanymi wątkami paranormalnymi. Autorka stworzyła niesamowita atmosferę. Czytając ją czujemy roztaczający się wokół niepokój, a z każdej karty tej książki wydziera się mrok. Swoją opowieść Agnieszka Kuchmister rozpoczyna od roku 1996, by stopniowo cofać się o kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, aż do roku 1916, by w zakończeniu powrócić do roku 2016. Taka budowa sprawia, że poznajemy losy tego miasteczka niejako od końca, by stopniowo łączyć fakty i ludzi. Zakończenie sprawia, że powieść nabiera mistycznego charakteru. Powieść czyta się dobrze, choć sposób narracji sprawia, że musimy się z nią oswoić. Styl pisania autorki jest poetycki, wyrafinowany, a opisy miejsc, zdarzeń i ludzi bardzo plastyczne. Czytając niemal namacalnie czujemy woń gnijących liści czy zapach igliwia.
Agnieszka Kuchmister uświadamia w swojej powieści jak wydarzenia sprzed lat mogą wpływać na życie teraźniejsze. Autorka pokazuje również, że to co wydaje się nierealne, magiczne ma często bardzo proste i racjonalne wytłumaczenie. I choć w legendach często zawiera się ziarno prawdy to najczęściej są przerysowane i niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.
"Październikowa rdza" to mroczna i niepokojąca opowieść inspirowana legendami i słynnymi baśniami braci Grimm. To historia pełna duchów, zjaw, wilków, mroku i innych zjawisk wychodzących poza granice realności, w której nie na każdego czeka szczęśliwe zakończenie. Ta książka jest dla tych, którzy szukają niebanalnych i tajemniczych opowieści.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Iwa90
Powiadają, że w korzeniach wierzb ukryty jest skarb, a strzeże go sam diabeł. Tyle że ten diabeł miewa czasem ludzką twarz… Historia rodziny, która...
Zachwycająca oda do świata, którego już nie ma. Albo którego nie potrafimy zobaczyć Rok 1918. Wśród polnych kwiatów, w maleńkiej wiosce otoczonej lasem...
"Dobiega do wielkiego drzewa i na chwilę przystaje. Przytula się do suchej i spękanej kory. Łapie kilka głębszych oddechów. Zaciska dłoń na srebrnym wisiorku. Słyszy szelest, coraz bliżej i bliżej. Zamyka oczy, próbuje nie wydać żadnego dźwięku, jak dziecko, które myśli, że może pozostać niezauważone, kiedy samo nic nie widzi. Słyszy sapanie, a może płacz. Czy to ona płacze, czy las? A potem przestaje słyszeć i zapada się w ciemność. "
Więcej