Książka jest naprawdę wspaniała, tylko nieco zbyt szybko przechodzi się od jednej osoby do drugiej. To tylko na początku sprawiało, że wpierw postacie zaczęły mi się mylić, dopiero tak po pięćdziesiątej stronie wpadłam w ich rytm. Sama akcja nie jest wolna, tylko postacie zwracają uwagę na rzeczy, które jakby przesłaniają im resztę świata. Jakby widzieli tylko swój rodzinny dom i roztrząsali jego braki. Braki w odczuwaniu miłości, gdzie pomimo kryształów i luksusów tak naprawdę nikt nie zwraca na nie uwagi. Można być maksymalnie blisko siebie zawiązując sobie krawat i nie poczuć nic. Tylko wdzięczność za wykonane zadanie. Czy w takim razie pieniądze rekompensują te braki? Nie wydaje mi się. Są jednak takie sceny, które pokazują jak ktoś inny jest wdzięczny za to co posiada. Luksusów tam nie ma, ale jest dom, łóżko i biurko dla dziecka.
,,Kiedy sama pomalowała ściany najtańszą białą farbą i za pożyczkę otrzymaną z kasy pielęgniarskiej w szpitalu kupiła łóżko i biurko dla Amelii, poczuła się jak w pałacu. Co prawda mieszkanie nie było jej własnością, ale przynajmniej wiedziała, że dopóki będzie płaciła czynsz, nikt jej stąd nie wyrzuci."
Zauważyłam też, że postacie z tej książki to tacy zwykli ludzie, które poprzez ograniczające myślenie musieli pracować coraz więcej i więcej jeszcze utwierdzając się w przekonaniu, że im zawsze jest ciężko. Zauważcie, że człowiek sam sobie czasami życzy wszystkiego co najgorsze, tylko o tym nie myśli. Wypowiadamy życzenia i dziwimy się, że mamy to co mówiliśmy. Pytanie brzmi, kiedy uświadomimy sobie, że tylko zmieniając je można zmienić swój los?
,,Pieniądze z nieba nie lecą jak śnieg."
,,Najchętniej przespałaby całe popołudnie i noc, ale nie mogła sobie na to pozwolić."
Jest tutaj wiele zdań, które sugerują, że my nakładamy na siebie ograniczenia.
Takim ciekawym pomysłem w tej książce były myśli jednej z postaci, która postanowiła założyć grupę ,,Kobiece pogaduchy". Tym sposobem zebrała kobiety, które były tak różne niczym odmiany przez przypadki. Każda z nich posiadała własną opowieść i smutki, które uwierały je tak bardzo, że postanowiły się spotkać. Z biegiem czasu zaczęły obierać się z bólu niczym warstwy cebulki i u każdej z nich boleścią była miłość, a raczej jej brak takiej jakiej by potrzebowały. Jak sądzicie, czy zwyczajna sesja zdjęciowa potrafi otworzyć czyjąś kobiecość?
Jak dla mnie naprawdę świetna historia o uleczeniu własnych po części lęków. Myślę, że wiele kobiet znajdzie w niej odpowiedzi co powinny zrobić aby spełnić swoje wewnętrzne pragnienia. Polecam:-)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2025-02-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Koniec wakacji nie przynosi Wardeckim spodziewanego powrotu do codzienności. Najpierw otrzymują wiadomość, która mrozi im krew w żyłach, a chwilę później...
Jadwiga po stracie męża musi sama zająć się wychowaniem czwórki dzieci i utrzymaniem domu. Pocieszenie znajduje w małych przyjemnościach: tworzy piękne...