Okładka książki dominuje kolorem czarnym z dodatkiem między innymi czerwieni. Jest matowa z wytłuszczeniami. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie fragment książki, a na drugim kilka zdań o autorze. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca. Coś się tu podziało albo w momencie składu, albo druku, ponieważ górne i dolne marginesy zaczynają się w różnych miejscach... Jak to bywa w powieściach autora - na samym początku mamy spis bohaterów.
Jest to nie wiem już, która przeczytana powieść tego autora. Kiedy już myślami jestem blisko końca, autor zaskakuje nas kolejną premierą i stan zero oddala mnie o kolejne pozycje. ;) Cieszę się mimo to, ponieważ bardzo lubię lekkie i przystępne pióro autora. Dzięki niemu niejednokrotnie poprawił mi się humor i mogłam się zrelaksować. Odpocząć od tego, co siedzi w głowie. Czyta się szybko i przyjemnie, nie ma tu jakichkolwiek blokad - dlatego serdecznie polecam.
Mamy mnóstwo postaci, dlatego ten spis z początku jest bardzo przydatny. Oczywiście są to niezwykle barwne, charakterystyczne osobowości, które dostarczą Wam całą paletę emocji i rozrywki. Uwierzcie mi, nie będziecie się przy nich nudzić. Autor wie, jak poprowadzić koleje losu postaci, by nas zainteresować. Czy miałam ulubionego bohatera w tej pozycji? Ależ oczywiście. Pana policjanta od przypadków beznadziejnych w show biznesie - Krzysia Darskiego. Jeśli mieliście okazję czytać inne pozycje od autora, z pewnością wiecie, o kogo mi chodzi. ;)
Dzieje się w tej lekturze bardzo dużo, dlatego nie będziecie się nudzić. Powiedziałabym wręcz, że czasami trudno za tymi ludźmi nadążyć... Zaskakują nas nie tylko swoimi decyzjami, ale i myślami, słowami... Niejednokrotnie zadziwiają nas, dzięki czemu bawimy się wyśmienicie. Żeby nie było tak łatwo, i oni potrafią nas wpuścić w maliny, przez co nie wiemy, kto jest winny. A trupy są... Tropy również... I wielu podejrzanych.
Zawsze, gdy sięgam po książki autora bawię się świetnie. Nigdy mnie nie zawodzi i dzięki jego pozycjom mogę oderwać się od natłoku spraw codziennych... Mnie nie przeszkadza sarkazm, ironia, czy nawet jakieś podobieństwa do prawdziwego życia. Z radością witam nowe egzemplarze w swojej biblioteczce i czekam na kolejne powieści, mimo iż czasami nie wyrabiam z ich czytaniem. ;)
Reasumując serdecznie polecam wam też komedię kryminalną. Mamy trupy, ale i dobry, czarny humor. Zdecydowanie nie ma co się skarżyć czy marudzić, z pewnością odciągnie Was od codzienności i sprawi, że będziecie czytać powieść z ogromną ciekawością. Serdecznie polecam!
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-04-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Angelika Ślusarczyk
Laski wierzą we wszystko, jeśli jest to po ich myśli...
Co zrobić, kiedy między romansami i kryminałami znajdziesz... trupa? Właścicielka znajdującej się w małym miasteczku, przeznaczonej do zamknięcia księgarni-...
CZASEM ZAMIAST SKARBU MOŻESZ ZNALEŹĆ... ZBRODNIĘ. Kiedy Paulina Marzec, dziennikarka popularnego portalu informacyjnego, dostaje do napisania artykuł...
Mogłaś mnie uprzedzić. Ogarnąłbym tu trochę.Jego babcia miała na końcu języka zdanie, że jedynymi osobami, które są w stanie posprzątać to mieszkanie, są półbóg Herakles albo żołnierz z granatem, ale postanowiła się nie wypowiadać.
Więcej