Stara baśń

Wydawnictwo: Greg
Data wydania: 2003-09-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-88714-17-7
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię: Magdalena Zając

Ocena: 4.56 (25 głosów)
Inne wydania:

Ta książka była dla mnie zaskoczeniem. Bowiem nie spodziewałam się, że tak szybo wkręcę się w świat z Starej Baśni. Świat bardzo odległy, w którym można spotkać słowiańskie wierzenia i zwyczaje. Powiem szczerze, że nigdy nie interesowałam się, o czym jest ta książka. Po tytule spodziewałam się baśni. Opowieści pełnej smoków, książąt, pięknych pań. A to opowieść o zmianie władzy, wiciach. Choć piękne damy też się tu pojawiają. :) Lubię powieści, w których pojawiają się pradawne wierzenia... wierzenia słowiańskie Tu ich nie brakuje. W ogóle cały klimat jest taki... dawny. Bardzo mi się podobało nawiązanie do legend polskich, czyli powstania Gniezda, powstania państwa polskiego i inne. W książce pojawiają się postacie, które kojarzymy jak choćby Piast. Muszę przyznać, iż zawsze miałam problem z dawnymi pisarzami. Ciężko mi się czyta Sienkiewicza, Żeromskiego, Prusa. Bałam się, że podobnie będzie z Józefem Ignacym Kraszewskim, a było wprost przeciwnie. Kraszewski ma niezwykle plastyczny styl pisania. Opisuje tak barwnie, że szybko znajdujemy się w tym świecie. Postacie również są jak żywe. Łatwo można je polubić, znienawidzić, mieć ich za wrogów lub przyjaciół. Bohaterowie. O jacie, jak ja w nich widziałam Polaków. Gotowi do walki. Tacy wybuchowi, waleczni, kłótliwi. Z uwagą też przyglądałam się wątkowi miłosnemu. Dziwa była dziewczyną dziwną, która w dzisiejszych czasach pewnie uciekłaby do zakonu. A Doman mężczyzną, który musiał mieć to, co sobie umyślił. Ich podchody były ciekawe. Losy Domana niezwykłe, a Dziwy nudne. Imiona są tak dziwne, dawne. Wiem, że dawniej inaczej się ludzi nazywało. Ale jak spotkałam imię Luty to mnie ono trochę rozśmieszyło. Cudownie było czytać o wiciach. One stanowiły całe tło powieści. Wypuszczenie wici było czymś niezwykłym, na pozór nawet magicznym. A jeśli już chodzi o magię to noc Kubały była tak niezwykła, a raczej magiczna. I wiedźmy. Można spotkać w książce wiedźmę.. tylko, czy ona była taką prawdziwą wiedźmą? Czy może po prostu umiała dobrze manipulować i stosować odpowiednie rośliny? Od początku lektura mnie zainteresowała. Gdy obcy kupiec przychodzi do Wisza, a tam pojawia się Smuga. Gdy Wisz musi oddać swojego syna "do wojska" czyli na niewolę go skazać. Gdy później Wisz dowiaduje się jak jest u Chwostka. Wówczas już wiedziałam, że ta książka będzie ciekawa. I taka była do ostatniej strony. Mogę szczerze powiedzieć, iż uwielbiam tą powieść. I mam nadzieję, że jeszcze nie raz do niej wrócę.

Zobacz opinie o książce Stara baśń

Kup książkę Stara baśń

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także