Recenzja
„Stosy kości”
Cykl: Inspektor Jack Logan (tom 1)
Autor: J. D. Kirk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
"Ćiemność.
Otaczała go. Dławiła. Chciała zdobyć nad nim władzę.
Nie znosił ciemności, nie znosił uczuć, jakie w nim budziła, uczuć, których doznawał jasno i wyraźnie, nie
znał jednak słów, którymi mógłby je nazwać. Owszem, to ,,strach", ale jednocześnie coś znacznie potężniejszego, gtębszego i czystszego."
Czasem największy koszmar zaczyna się wtedy, gdy uświadamiasz sobie, że dziesięć lat temu mogłeś złapać niewłaściwego potwora…
Są kryminały, które się czyta… i są takie, które wchodzą pod skórę, zostawiając niepokój jeszcze długo po zamknięciu książki. „Stosy kości” zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii. To historia, która zaczyna się jak klasyczne śledztwo, a z każdą kolejną stroną zamienia się w mroczny labirynt przeszłości, winy i strachu.
Dziesięć lat temu inspektor Jack Logan wierzył, że zakończył koszmar. Zatrzymał seryjnego zabójcę dzieci, znanego jako Szeptacz. Sprawiedliwości stało się zadość… przynajmniej tak wszystkim się wydawało.
Aż do teraz.
Gdy w surowych, chłodnych krajobrazach północnej Szkocji znika siedmioletni Connor, Logan czuje coś, czego obawiał się najbardziej, déjà vu. Każdy trop, każdy szczegół, każdy cień tej sprawy zdaje się szeptać jedno pytanie:
Czy dziesięć lat temu naprawdę złapano właściwego człowieka?
I właśnie wtedy zaczyna się historia, która wciąga bez ostrzeżenia.
Autor prowadzi fabułę powoli, ale bezlitośnie. Każdy rozdział dokłada kolejny fragment układanki, który zamiast uspokajać… tylko pogłębia napięcie. Tu nie ma prostych odpowiedzi. Są za to wątpliwości, strach i narastające poczucie, że coś jest bardzo, bardzo nie tak.
Śledztwo rozwija się stopniowo, a kolejne tropy pojawiają się jak elementy układanki, które powoli zaczynają tworzyć coraz bardziej niepokojący obraz. Nic nie jest tu podane wprost, tajemnice, niedopowiedzenia i mrok czający się pod powierzchnią sprawiają, że czytelnik przez cały czas odczuwa lekki dreszcz niepewności. To thriller, który nie opiera się jedynie na szokujących zwrotach akcji. Jego największą siłą jest atmosfera, ciężka, duszna i pełna napięcia.
J.D. Kirk buduje napięcie z ogromną precyzją. Mroczne szkockie pejzaże, cisza małych miejscowości i świadomość, że gdzieś w tym wszystkim może czaić się potwór… sprawiają, że napięcie gęstnieje z każdą stroną. Czuć chłód powietrza, ciężar tajemnicy i presję czasu.
Ogromnym atutem tej książki jest sam Logan. Sarkastyczny, zmęczony życiem, naznaczony przeszłością, a jednocześnie uparty i niezwykle ludzki. To bohater, którego nie da się nie polubić, nawet wtedy, gdy sam zaczyna wątpić we własne decyzje.
To nie jest tylko kryminał o złapaniu sprawcy.
To historia o poczuciu winy, o powracających demonach i o tym, że przeszłość nigdy nie odchodzi naprawdę.
A gdy zaczynasz podejrzewać, że już wiesz, dokąd prowadzi ta historia… autor nagle skręca w zupełnie inną stronę.
I właśnie wtedy robi się naprawdę niebezpiecznie.
„Stosy kości” to książka, która:
• oplata czytelnika mrocznym, gęstym klimatem
• buduje napięcie krok po kroku, aż staje się niemal nie do zniesienia
• zaskakuje i podważa każdą pewność
• serwuje nieoczywiste zwroty akcji
• sprawia, że zaczynasz wątpić we wszystko, nawet w prawdę
Jeśli lubicie historie, które wciągają jak wir, niepokoją i nie pozwalają odłożyć książki, to ta powieść zdecydowanie powinna znaleźć się na Waszej półce.
Bo najgorsze potwory…
to te, które już raz uznaliśmy za pokonane.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-03-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: A Litter of Bones
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek
Niektóre potwory istnieją naprawdę. Mylne tropy. Fałszywy potwór. Prawdziwe zło. Inspektor Jack Logan pracuje w policji od dwudziestu lat i spotkał...