Okładka książki - Stosy kości

Stosy kości


Ocena: 5.71 (14 głosów)

Nie wszystkie ofiary da się uratować.

Zaginione dziecko. Udręczony detektyw. Tykający zegar.

Jack Logan myślał, że najgorsze już za nim. Dziesięć lat temu powstrzymał seryjnego zabójcę dzieci, zwanego Szeptaczem. Zgarnął awans, gratulacje... oraz całkiem pokaźny pakiet demonów i traum. Teraz, kiedy w północnej Szkocji znika siedmioletni Connor, Logan obejmuje dowodzenie nad zespołem dochodzeniowym, który ma sprowadzić chłopca do domu.

Problem? Wszystko wygląda podejrzanie znajomo. Zbyt znajomo.

Czyżby przed laty złapał niewłaściwego człowieka? A jeśli nie, to kto naprawdę szeptał w ciemnościach? I co jeśli prawdziwy Szeptacz dopiero się rozkręca?

Sarkastyczny detektyw, mroczna Szkocja i historia, po której z pewnością sięgniesz po kolejne tomy.

Recenzje:

Wciągająca - Simon McCleave

Wybitna - Caro Ramsay

Błyskotliwa i piekielnie zabawna - Marion Todd

Żwawe tempo i iskrzące dialogi - Douglas Skelton

Przemawiająca do wyobraźni i surowa - Lynne McEwan

Perfekcyjnie wyważone tempo, wspaniale nakreśleni bohaterowie... z wystarczającą ilością zwrotów akcji, by zadowolić nawet najbardziej wymagających czytelników - ta książka mknie niczym rozpędzony pociąg - James Oswald

J.D. Kirk to szkocki autor kryminałów, który skrywa wielką tajemnicę: tak naprawdę nie istnieje. Pod swoim prawdziwym nazwiskiem - Barry Hutchison - opublikował wiele nagradzanych książek dla dzieci i dorosłych, scenariuszy i komiksów. Liczne morderstwa popełnia zaś jako J.D. Kirk (nikt nie wie, co oznacza J.D., ale też nikomu to specjalnie nie przeszkadza). Odkąd w 2019 roku napisał pierwszą powieść o Jacku Loganie, sprzedał ponad trzy miliony książek, wielokrotnie trafiał na listy bestsellerów, a w 2024 roku Amazon zaliczył go do sześciu najbardziej poczytnych autorów formatu kindle.

Fani kochają go za dynamiczne zwroty akcji, mrożące krew w żyłach morderstwa i poczucie humoru.

Informacje dodatkowe o Stosy kości:

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-03-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383914046
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: A Litter of Bones

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Stosy kości

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Stosy kości - opinie o książce

Avatar użytkownika - asia_czyta_ksiazki
asia_czyta_ksiazki
Przeczytane:2026-05-17,

Jack Logan detektyw i jednocześnie główny bohater. Dekadę temu udało mu się rozwiązać zagadkę sesyjnego mordercy dzieci. Jednakże ta sprawa wciąż w nim żyje a fakt, iż nie odnalazł ostatniego dziecka wciąż wzbudza w nim zawód. Najważniejsze, że sprawca został złapany a ta sprawa naszemu bohaterowi dała sławę ale też awans ale jak to w takich przypadkach bywa w gratisie dostał też strach i traumę. 

~

Szkocja to tam znika mały Connor a jego zniknięcie bardzo przypomina sprawę prowadzoną przez Logana 10 lat temu. Oczywiście detektyw przejmuje dowodzenie i robi wszystko aby odnaleźć tego chłopca. Sprawa nie jest taka prosta do rozwiązania a niektóre tropy po prostu zawodzą. Czy te dwie sprawy są ze sobą powiązane? Czy poprzednia sprawa jednak nie została zamknięta? Co się wydarzy w trackie poszukiwań?

~

Na początku straszne się pogubiłam, te sprawy proceduralne, zakres obowiązków całej ekipy ale przede wszystkim kto jest kim i jaką rolę pełni. Na szczęście z czasem wszystko mi się rozjaśniło i poukładało. Cała fabuła skupia się głównie na poszukiwaniach co fajnie i szybko się czyta bo nie ma pobocznych i zbędnych wątków.

~

Cała akcja się rozkręca dość powoli aby w pewnym momencie uderzyć z taką siłą i nocą, że czytelnik zbiera szczękę z podłogi. Klimat Szkocji dodaje takiego mroku i niepewności ale też strach. Rzadko kiedy sięgam po kryminały autorów z za granicy ale muszę przyznać, iż ten mnie wręcz zachęcił aby to zmienić.

~

Muszę się przyznać, że polubiłam ten specyficzny humor detektywa. Nie da się tego kolesia po prostu nie lubić ma coś w sobie co przyciąga czytelnika i nie tylko. Jest to dość mocny ale też klimatyczny kryminał, który angażuje czytelnika do samego końca. Ja już niedługo biorę się za drugi tom a Wy czytajcie ten nie odkładalną książkę!

Dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz ❤️ 

Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2026-04-24, Ocena: 6, Przeczytałem,

🦴🧸🦴 Recenzja 🦴🧸🦴

J.D. Kirk " Stosy kości "
@jdkirkbooks
Cykl: Inspektor Jack Logan (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Emocje
@proszynski.emocje
@proszynski_wydawnictwo

🦴🧸🦴🧸🦴🧸🦴🧸🦴🧸🦴🧸

" Klamka sie obróciła. Uchyliły się drzwi. Gdzieś za jego plecami płakało trzech chłopców.
A ze schowka wychynęły koszmary. Wylała sie rozpacz.
Ze schowka wypadły kości..."

Po tej historii nie zamyka się książki od razu. Najpierw trzeba chwilę posiedzieć w ciszy i pozwolić myślom opaść. Ta opowieść zostaje z czytelnikiem na dłużej, gdzieś z tyłu głowy, w tym nieprzyjemnym miejscu, do którego wraca się jeszcze długo po lekturze.

To nie jest kryminał, który próbuje być „przyjazny”. Od pierwszych stron wiadomo, że będzie chłodno, niewygodnie i momentami bardzo duszno. I właśnie to działa tu najlepiej.

Mamy zaginione dziecko, presję czasu i detektywa, który już raz stanął twarzą w twarz z potworem. Tyle że im głębiej w śledztwo, tym mocniej zaczyna wybrzmiewać niepokojące poczucie deja vu. Coś tu jest zbyt znajome. Zbyt podobne. I nagle zamiast pytania „kto to zrobił?”, pojawia się dużo gorsze: a co, jeśli dziesięć lat temu złapano niewłaściwego człowieka?

I wtedy robi się naprawdę gęsto.

📖 Co znajdziemy w książce:
✒️ zaginione dziecko i śledztwo pod ogromną presją czasu
✒️ powrót do sprawy sprzed lat i podważanie dawnych decyzji
✒️ mroczny, surowy klimat północnej Szkocji budujący napięcie
✒️ psychologiczny ciężar i narastający niepokój
✒️ sarkastycznego, zmęczonego życiem, ale piekielnie skutecznego Logana
✒️ mylne tropy i ciągłe podważanie czytelniczych teorii
✒️ napięcie, które zamiast opadać, narasta
✒️ wątki winy, traumy i demonów przeszłości
✒️ nieoczywiste zwroty akcji i finał, który zostaje w głowie
✒️ bardzo mocne otwarcie serii

Klimat tej historii jest tak gęsty, że niemal fizycznie odczuwalny. Czuć wilgoć powietrza, ciszę małych miejscowości i to niepokojące wrażenie, że zło jest gdzieś bardzo blisko, tylko jeszcze go nie widać. Tu napięcie nie bierze się z pościgów czy widowiskowych scen, ale z narastającego dyskomfortu i poczucia, że nic nie jest pewne.

Styl autora jest oszczędny, konkretny i sugestywny. Bez zbędnych ozdobników, bez rozwlekania opisów. Krótkie, trafne zdania powoli dokładają kolejne warstwy napięcia. Dużo tu ciszy, niedopowiedzeń i przestrzeni, w której wyobraźnia czytelnika zaczyna pracować na pełnych obrotach.

Emocje nie są tu wyłożone wprost one sączą się między wierszami. To historia, która działa podskórnie. Z każdą stroną rośnie niepokój, frustracja i to nieodparte wrażenie, że coś jest bardzo nie tak.

Bohaterowie są niedoskonali, prawdziwi i dalecy od książkowych ideałów. Logan jest sarkastyczny, zmęczony życiem, naznaczony przeszłością i momentami trudny w obyciu ale właśnie przez to tak autentyczny. Jego wątpliwości i wewnętrzne rozdarcie są równie ważne jak samo śledztwo. Postacie drugoplanowe również mają swoje miejsce i charakter, dzięki czemu całość przypomina bardziej wycinek rzeczywistości niż wykreowaną fabułę.

Najbardziej podobało mi się to, jak ta historia bez przerwy podważała moje przypuszczenia. Kiedy wydaje się, że już wiesz, w którą stronę to zmierza autor delikatnie zmienia kierunek i nagle wszystkie teorie lądują w koszu.

To nie jest lekki kryminał „na relaks”. To książka, która trochę męczy psychicznie, ale w bardzo satysfakcjonujący sposób. Taka, po której od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom.

Jeśli lubicie mroczne kryminały psychologiczne, w których klimat gra pierwsze skrzypce, a bohater niesie na plecach solidny bagaż emocjonalny, tu poczujecie się jak u siebie.

Link do opinii

„Stosy kości” autorstwa J.D. Kirk to mocne otwarcie kryminalnej serii, które od pierwszych stron buduje napięcie i nie pozwala czytelnikowi odetchnąć. To historia mroczna, intensywna i momentami niepokojąco realistyczna – taka, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu książki.

Fabuła koncentruje się na inspektorze Jacku Loganie, detektywie naznaczonym przeszłością. Dziesięć lat wcześniej rozwiązał sprawę seryjnego mordercy dzieci, zwanego Szeptaczem, co przyniosło mu uznanie, ale też pozostawiło w nim głębokie rysy. Kiedy w północnej Szkocji znika siedmioletni chłopiec, Connor, Logan staje na czele śledztwa. Szybko okazuje się, że nowe zaginięcie ma niepokojąco wiele wspólnego z dawną sprawą. Pojawia się pytanie, które podważa wszystko: czy naprawdę wtedy złapano właściwego człowieka?

To właśnie ten motyw – niepewności i powracającej przeszłości – napędza całą historię. Śledztwo prowadzone jest dynamicznie, z wieloma zwrotami akcji i rosnącą presją czasu. Autor świetnie buduje atmosferę zagrożenia, a surowe, szkockie krajobrazy tylko potęgują poczucie izolacji i niepokoju.

Największym atutem książki jest sam Logan. To bohater daleki od ideału – sarkastyczny, zmęczony życiem, momentami cyniczny, ale jednocześnie zdeterminowany i zaangażowany. Jego wewnętrzne rozdarcie, walka z traumą i poczuciem winy sprawiają, że jest postacią bardzo ludzką i wiarygodną. Równie ciekawie wypadają bohaterowie drugoplanowi, którzy wnoszą do historii zarówno napięcie, jak i momenty oddechu.

Styl J.D. Kirk jest bezpośredni, dynamiczny i pełen ciętego humoru, który kontrastuje z ciężarem poruszanych tematów. Autor sprawnie balansuje między brutalnością zbrodni a bardziej osobistymi momentami, dzięki czemu książka nie jest jednowymiarowa. Dialogi są naturalne, a tempo akcji dobrze wyważone – nie ma tu miejsca na dłużyzny.

Wśród najważniejszych motywów pojawiają się trauma, poczucie winy, obsesja oraz cienka granica między sprawiedliwością a błędem. Ważny jest też motyw czasu – nie tylko jako presji w śledztwie, ale też jako czegoś, co nie zawsze leczy rany. Przeszłość w tej historii nie daje o sobie zapomnieć i nieustannie wpływa na teraźniejszość.

Pod względem gatunkowym to klasyczny kryminał z elementami thrillera psychologicznego, skierowany do czytelników lubiących mroczne, intensywne historie z wyrazistym bohaterem. To książka dla tych, którzy cenią napięcie, zagadki i fabuły, które trzymają w niepewności do samego końca.

Podczas lektury pojawia się przede wszystkim napięcie i niepokój, ale też ciekawość i potrzeba odkrycia prawdy. To jedna z tych historii, które wciągają tak bardzo, że trudno się od nich oderwać, a kolejne rozdziały czyta się z rosnącym poczuciem, że nic nie jest takie, jak się wydaje. To mocny, klimatyczny kryminał, który nie tylko angażuje, ale też zostawia czytelnika z refleksją nad tym, jak łatwo można się pomylić – i jak wysoką cenę się za to płaci.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zainspirowanawku
zainspirowanawku
Przeczytane:2026-04-12,

Byliście kiedyś w Szkocji? Ja niestety jeszcze nie, ale może kiedyś się uda. Przychodzę dzisiaj z recencją książki J.D. Kirk pod tytułem "Stosy kości". Jest to pierwszy tom serii Inspektor Jack Logan. 10 lat temu Jack Logan złapał zabójce dzieci zwanego Szeptaczem, odsiaduje on obecnie wyrok. Jednak po wielu latach podczas spaceru z psem ojca z synem znika chłopiec. Jego zaginięcie oraz pozostawione ślady świadczą o tym, że albo ktoś się inspiruje Szeptaczem albo niewłaściwa osoba odsiaduje wyrok. I tego właśnie próbuję dowiedzieć się Inspektor. Jest to mocny, mroczny, gęsty, duszny i świetnie napisany kryminał, który wciąga od pierwszej strony. Przy czym nam czytelnikom nie dając chwili wytchnienia. Do tego świetnie skonstruowana postać śledczego, który ma niesamowitą charyzmę, cięty język i sarkastyczne poczucie humoru. Mało o nim wiemy a chcemy więcej i więcej. Jeśli lubicie klimatyczne, trzymające w napięciu kryminały, gdzie istotny jest wyścig z czasem w rozwiązaniu zagadki. Tu otrzymacie to wszystko. Ja już nie mogę doczekać się kolejnych części.

Link do opinii

Recenzja

„Stosy kości”

Cykl: Inspektor Jack Logan (tom 1)

Autor: J. D. Kirk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


"Ćiemność.
Otaczała go. Dławiła. Chciała zdobyć nad nim władzę.
Nie znosił ciemności, nie znosił uczuć, jakie w nim budziła, uczuć, których doznawał jasno i wyraźnie, nie
znał jednak słów, którymi mógłby je nazwać. Owszem, to ,,strach", ale jednocześnie coś znacznie potężniejszego, gtębszego i czystszego."

Czasem największy koszmar zaczyna się wtedy, gdy uświadamiasz sobie, że dziesięć lat temu mogłeś złapać niewłaściwego potwora…

Są kryminały, które się czyta… i są takie, które wchodzą pod skórę, zostawiając niepokój jeszcze długo po zamknięciu książki. „Stosy kości” zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii. To historia, która zaczyna się jak klasyczne śledztwo, a z każdą kolejną stroną zamienia się w mroczny labirynt przeszłości, winy i strachu.

Dziesięć lat temu inspektor Jack Logan wierzył, że zakończył koszmar. Zatrzymał seryjnego zabójcę dzieci, znanego jako Szeptacz. Sprawiedliwości stało się zadość… przynajmniej tak wszystkim się wydawało.
Aż do teraz.

Gdy w surowych, chłodnych krajobrazach północnej Szkocji znika siedmioletni Connor, Logan czuje coś, czego obawiał się najbardziej, déjà vu. Każdy trop, każdy szczegół, każdy cień tej sprawy zdaje się szeptać jedno pytanie:

Czy dziesięć lat temu naprawdę złapano właściwego człowieka?

I właśnie wtedy zaczyna się historia, która wciąga bez ostrzeżenia.

Autor prowadzi fabułę powoli, ale bezlitośnie. Każdy rozdział dokłada kolejny fragment układanki, który zamiast uspokajać… tylko pogłębia napięcie. Tu nie ma prostych odpowiedzi. Są za to wątpliwości, strach i narastające poczucie, że coś jest bardzo, bardzo nie tak.

Śledztwo rozwija się stopniowo, a kolejne tropy pojawiają się jak elementy układanki, które powoli zaczynają tworzyć coraz bardziej niepokojący obraz. Nic nie jest tu podane wprost, tajemnice, niedopowiedzenia i mrok czający się pod powierzchnią sprawiają, że czytelnik przez cały czas odczuwa lekki dreszcz niepewności. To thriller, który nie opiera się jedynie na szokujących zwrotach akcji. Jego największą siłą jest atmosfera, ciężka, duszna i pełna napięcia.

J.D. Kirk buduje napięcie z ogromną precyzją. Mroczne szkockie pejzaże, cisza małych miejscowości i świadomość, że gdzieś w tym wszystkim może czaić się potwór… sprawiają, że napięcie gęstnieje z każdą stroną. Czuć chłód powietrza, ciężar tajemnicy i presję czasu.

Ogromnym atutem tej książki jest sam Logan. Sarkastyczny, zmęczony życiem, naznaczony przeszłością, a jednocześnie uparty i niezwykle ludzki. To bohater, którego nie da się nie polubić, nawet wtedy, gdy sam zaczyna wątpić we własne decyzje.

To nie jest tylko kryminał o złapaniu sprawcy.
To historia o poczuciu winy, o powracających demonach i o tym, że przeszłość nigdy nie odchodzi naprawdę.

A gdy zaczynasz podejrzewać, że już wiesz, dokąd prowadzi ta historia… autor nagle skręca w zupełnie inną stronę.

I właśnie wtedy robi się naprawdę niebezpiecznie.

„Stosy kości” to książka, która:

• oplata czytelnika mrocznym, gęstym klimatem
• buduje napięcie krok po kroku, aż staje się niemal nie do zniesienia
• zaskakuje i podważa każdą pewność
• serwuje nieoczywiste zwroty akcji
• sprawia, że zaczynasz wątpić we wszystko, nawet w prawdę

Jeśli lubicie historie, które wciągają jak wir, niepokoją i nie pozwalają odłożyć książki, to ta powieść zdecydowanie powinna znaleźć się na Waszej półce.

Bo najgorsze potwory…
to te, które już raz uznaliśmy za pokonane.

Link do opinii

Jeden spacer po lesie może doprowadzić do tragedii. Podczas takiej leśnej wyprawy ginie bez śladu siedmioletni Connor Reid, a jego zaginięcie przypomina o zbrodniach sprzed lat, o które oskarżono niejakiego Szeptacza. Czy i tym razem ów seryjny morderca dopuścił się czynów zabronionych, dowiecie się z najnowszej powieści J.D. Kirka pt. „Stosy kości” z oferty Wydawnictwa Prószyński i S-ka, w przekładzie Łukasza Praskiego.

Zaginięcie dziecka zawsze budzi ogromne emocje, ale w tej powieści potęgują je zbrodnie na dzieciach, które mimo upływu lat, nie ulegają przedawnieniu. Demony przeszłości znów upominają się o swoje a jedynym ich pogromcą może być inspektor Jack Logan. Zna modus operandi sprzed lat, ale czy to wystarczy, aby wskazać sprawcę porwania małego Reida? Sprawdźcie sami, jak wiele sekretów może mieć stosunkowo niewielka społeczność.

Zwykle z dużą ostrożnością podchodzę do tego, co zapowiada blurb z okładki książki, ale w tym przypadku muszę się z nim zgodzić. „Stosy kości” to powieść, której nie odłożycie na półkę zanim nie dowiecie się, kto jest sprawcą tego całego zamieszania, a trzeba przyznać, że wytypować go wcale nie jest tak łatwo.

Szkocka pogoda i lokalny koloryt dodają uroku tej opowieści. Leśne ostępy, domki w sercu lasu czy pojawiające w najmniej oczekiwanym momencie owce stanowią detale budują klimat tej opowieści. Szkoda tylko, że niektóre z tych lokalizacji stały się miejscami zbrodni.

Jeśli lubicie thrillery kryminalne a jeszcze nie czytaliście żadnej książki tego szkockiego autora, to gorąco polecam Wam „Stosy kości”, bo inspektor Jack Logan tylko czeka na to, by pochwalić się przed Wami swoim tymczasowym zespołem dochodzeniowym i jego zaskakującymi wynikami.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-03-15, Ocena: 6, Przeczytałam,

Kiedy szalony, bezwzględny umysł wkracza do akcji, nikt nie może czuć się bezpiecznie, niestety najbardziej cierpią bezbronni...

 

Głośna sprawa sprzed dziesięciu lat dotycząca zaginięć małych chłopców nadal zajmuje inspektora Jacka Logana. Mężczyzna nie chce odpuścić, dopóki jej nie wyjaśni do końca, sam był w nią głęboko zaangażowany.

Obecnie inspektor zostaje skierowany na posterunek w Północnej Szkocji, tam zniknął siedmioletni Connor. Doświadczenie mężczyzny może przyczynić się do odnalezienia dziecka, bowiem wszystkie poszlaki wskazują na taki sam schemat zbr*dni. Tylko jakim cudem, skoro przestępca sprzed lat odsiaduje wyrok...

Śledztwo, tropy, w całej tej sprawie ciągle coś umyka, a czas nie jest sprzymierzeńcem.

 

Historia, którą czyta się jednym tchem, gdzie niepokój, lęk i ból prowadzą do trudnych decyzji, a każdy błąd może zaważyć na czyimś życiu. Intrygująca i bardzo przemyślana fabuła książki ogromnie wciąga w wir wydarzeń. Autor dobrze buduje napięcie, systematycznie odkrywając poszczególne elementy układanki, które w pewnym momencie wskakują na swoje miejsce. Niesamowicie trudno jest rozwiązać zagadkę kryminalną, błądząc w labiryncie domysłów i intuicji, by dotrzeć do zaskakującego finału. Trzeba wyostrzyć swoje zmysły detektywistyczne, skupić się na poszczególnych tropach, a jednak to wcale nie takie proste. Trochę czasu zajmie zanim dobrze wytypuje się sprawcę pośród wszystkich splecionych ze sobą wątków. Ciekawie zbudowane profile psychologiczne bohaterów, ich różnorodność pozwala lepiej poznać emocje i myśli. Bardzo lubię takie powieści, w których czytelnik nie jest biernym obserwatorem, lecz zostaje wchłonięty w szybki bieg wydarzeń. Genialna zagadka kryminalna, poruszające zdarzenia i niesamowity wyścig z czasem. Dobra, mocna, wciągająca książka, gęsty, duszny klimat. Bardzo polecam

Link do opinii

Wolicie polskie czy zagraniczne kryminały? 

 

Ja szczerze mówiąc, uwielbiam obie opcje!

 

 To wszystko dzięki temu, że każdy autor bez względu na narodowość ma swój własny styl i tworzy niepowtarzalny klimat. Tak samo było z powieścią "Stosy kości" JDKirk.

 

Zaginięcia, sprawa z przeszłości i wyścig z czasem – ta książka zawiera wszystko, co może przyciągać fanów mrocznego kryminału! Do tego charakterny śledczy z naprawdę ciętym językiem, z wyczuciem posługujący się "czarnym" humorem. No ideał! Powiem wam, że od razu go polubiłam. To typ człowieka, który zrobi wszystko, by sprawiedliwości stało się zadość...

 

Akcja rozpoczyna się naprawdę mocnym akcentem. Następnie zwalnia, by wprowadzić nas w pełen niepokoju klimat. Jednak po kilku chwilach "rusza z kopyta" nie dając czytelnikowi ani chwili wytchnienia. 

 

Autor co chwila podrzuca nam fałszywe tropy, by przy końcu naprawdę nas zaskoczyć. W tej książce uświadamia nam on, że wystarczy chwila nieuwagi, by ziściły się nasze najgorsze koszmary...

 

Klaustrofobiczny klimat oraz wszechobecny las będący niemym świadkiem porwania wzmaga mrok historii. Atmosferę potęguje również ponura szwedzka aura, podczas której niesprzyjająca pogoda prowadzi do zatarcia tropów zbrodniarza. Lubię, gdy fabuła jest nieoczywista, a czas nie jest sprzymierzeńcem śledczych – wtedy akcja staje się dynamiczna, a napięcie nie opuszcza nas do ostatniej strony. 

 

"Stosy kości" to historia, którą czyta się dosłownie "na jednym wdechu". To nieodkładalny kryminał, w którym czas może przesądzić o być lub nie być wielu osób, w tym najważniejszej- dziecka. 

 

Bardzo podobało mi się to, że autor nie podaje nam rozwiązania na tacy, lecz krok po kroku odkrywa przed nami karty, byśmy mogli jak najdłużej cieszyć się lekturą. 

 

Jeśli szukacie świetnej lektury, która pochłonie was na długie godziny, to sięgnijcie po kryminał JDKirk. Z pewnością będziecie zachwyceni! Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-03-09, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

To jedna z tych książek, które od pierwszych stron budują mroczny, gęsty klimat i sprawiają, że czujesz lekki niepokój gdzieś z tyłu głowy. Już na początku wiedziałam, że czeka mnie historia, od której trudno będzie się oderwać.
Fabuła wciąga w świat śledztwa pełnego tajemnic i niedopowiedzeń. Autor stopniowo odsłania kolejne elementy układanki, dzięki czemu napięcie cały czas rośnie. To thriller, który nie opiera się wyłącznie na szokujących momentach – dużo tu atmosfery, psychologii i poczucia, że pod powierzchnią kryje się coś naprawdę mrocznego.
Bohaterowie w tej historii zdecydowanie przyciągają uwagę i sprawiają, że śledztwo czyta się jeszcze ciekawiej. Na pierwszym planie stoi inspektor Jack Logan – postać z charakterem, która ma w sobie sporo determinacji, ale też ludzkich słabości. To bohater, który nie jest idealny, czasem działa impulsywnie, jednak jego upór w dążeniu do prawdy naprawdę robi wrażenie.Bardzo podobało mi się też to, jak autor pokazuje relacje między postaciami z zespołu. Każdy z nich ma swoją osobowość i wnosi coś innego do śledztwa – dzięki temu dialogi są naturalne, często pojawia się też lekki, momentami sarkastyczny humor, który przełamuje mroczny klimat historii. Co ważne, bohaterowie nie są tylko tłem dla zagadki kryminalnej. Widać ich emocje, zmęczenie, presję i to, jak trudne sprawy wpływają na ich życie. Dzięki temu łatwo się z nimi zżyć i naprawdę kibicuje się im podczas całego śledztwa. To właśnie przez takie postacie historia wydaje się bardziej autentyczna i wciąga jeszcze mocniej. Mają swoje wady, przeszłość i emocje, które wpływają na podejmowane decyzje. Dzięki temu łatwo się w tę historię zaangażować. Podczas czytania towarzyszyło mi napięcie, ciekawość i to charakterystyczne uczucie: „jeszcze tylko jeden rozdział”.
Tempo akcji jest dobrze wyważone – momenty dynamiczne przeplatają się z tymi spokojniejszymi, które pozwalają lepiej poznać bohaterów i klimat sprawy. Styl autora jest przystępny, ale jednocześnie potrafi budować atmosferę grozy i niepewności.
Myślę, że ta książka szczególnie spodoba się fanom mrocznych thrillerów i kryminałów z dusznym klimatem oraz dobrze poprowadzonym śledztwem. Jeśli lubicie historie, które stopniowo wciągają coraz głębiej i nie pozwalają przestać myśleć o rozwiązaniu zagadki – zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Moja ocena: 8/10 🌟

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-03-15,

Deszczowa Szkocja jest areną bestialskich zdarzeń. Ktoś szepcze miękko i ochryple wabiąc swe ofiary.

 

Ducan Reid zostawił syna na parę minut i pobiegł w las za psem. Gdy wrócił chłopca nie było. Wszystko wskazuje na to, że za porwaniem Connora stoi bezlitosny Szeptacz.  Jak to jest jednak możliwe skoro morderca okrzyknięty tym mianem od lat zamknięty jest w szpitalu dla obłąkanych? Czy inspektor Jack Logan pomylił się i zatrzymał niewłaściwą osobę?

 

„Stosy kości” budują mrowiące napięcie już na pierwszej stronie.  Niepokój rozpala się w nas gwałtownie. Zimny poduch tragedii osadza się na naszych skroniach.  Zdarzenia rozkręcają się w szybkim tempie wciągając nas w ich hipnotyczny taniec.

 

Krótkie, konkretne, ale intensywne i gęste od podejrzeń  rozdziały bombardują nas informacjami. Większość z nich to domysły, to szybko budowane teorie, to też niebezpieczne zaułki, które oddalają śledczych od rozwiązania. Tymczasem czas pędzi nieubłaganie odbierając Connorowi szansę na przeżycie. Każdy zły krok policji przybliża dziecko do śmierci.

 

Im więcej teorii, im więcej śladów, im bliżej rozwiązania tym robi się mroczniej i okrutniej. Pojawiają się brutalne obrazy, które napełniają nas strachem i obrzydzeniem. Wynaturzona ludzka natura nabiera powoli kształtów i otwiera coraz więcej drzwi, za którymi czają się zaskakujące fakty.

 

Dominującą postacią tej powieści jest inspektor Jack Logan. Urodzony lider, inteligentny śledczy, brutalny przesłuchujący. Ten człowiek ma tylko jedną zasadę: dopaść mordercę nie bacząc na środki i ignorując stające mu na drodze zasady.  Jest pewny siebie, twardy, niezłomny, przenikliwy i sarkastyczny. Takiego człowiek trudno złamać, trudno go zatrzymać, ale łatwo mu zaufać.  

 

„Stosy kości” mają w sobie iskrę, która przyciąga, intryguje, uzależnia. Mocny pierwszy tom robi apetyt na fantastyczną serię.  Ja będę ją śledzić, a Wy?

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-05-12, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Niektóre sprawy nigdy się nie kończą. One tylko czekają, aż ktoś znowu otworzy drzwi."

,,Najgorsze potwory nie ukrywają się w ciemności. One potrafią żyć między ludźmi."

,,Przeszłość nie odpuszcza. Zwłaszcza wtedy, gdy została pogrzebana zbyt płytko."

,,W tej historii strach nie krzyczy -- on szepcze."

 

Starszy inspektor Jack Logan ma na swoim koncie wiele sukcesów i jeszcze więcej demonów, których wolałby nigdy więcej nie budzić.  

Zatrzymanie Szeptacza - mężczyzny odpowiedzialnego za śmierć trzech małych chłopców- sprawiło, że doświadczony policjant został przydzielony do kolejnej sprawy - uprowadzenia siedmioletniego Connora Reida. 

Chłopczyk zniknął po tym jak wraz z tatą wybrał się wraz z tatą na spacer do pobliskiego lasu.

Policja nie dysponuje jednak zbyt wieloma tropami, lecz każdy z nich wydaje się niepokojąco znajomy. 

Czy ktoś naśladuje zabójcę sprzed lat? A może zamknięty w szpitalu psychiatrycznym Owen Petrie nie jest tym właściwym winnym zbrodni? 

Kto jeszcze mógł znać szczegóły śledztwa sprzed lat?

I dlaczego uderzył akurat teraz?

Bardzo szybko polubiłam Jacka - bo choć jest on człowiekiem sarkastycznym , momentami działającym pod wpływem emocji, nieco szorstkim naprawdę zależy mu na tym by rozwikłać zagadkę i sprowadzić małego Connora do domu.

Również jego podwładni- Caitlyn, Tyler, Hama i Sinead budzą sympatię i trudno im nie kibicować. 

Autorowi udało się zbudować duszny , deszczowy klimat ,a każdy strzęp informacji niesie ze sobą więcej pytań niż odpowiedzi.  

Tej książki po prostu nie da się odłożyć.  

A przeszłość Logana? Koniecznie chcę wiedzieć więcej.  

Stosy kości to thriller, który nie próbuje szokować na siłę -- zamiast tego powoli zaciska pętlę niepokoju wokół czytelnika. Im dalej w historię, tym bardziej czuć, że tutaj nic nie jest przypadkowe, a prawda może okazać się znacznie bardziej przerażająca niż samo zniknięcie chłopca.

Bardzo podobało mi się również to, że autor nie stworzył nieomylnego bohatera. Jack Logan jest zmęczony, poobijany przez życie i własne decyzje, a mimo to uparcie brnie naprzód. Dzięki temu wypada autentycznie -- nie jak typowy ,,superglina", lecz człowiek, który każdego dnia walczy zarówno z przestępcami, jak i własną głową.

Śledztwo prowadzone jest dynamicznie, ale jednocześnie J. D. Kirk zostawia czytelnikowi miejsce na własne podejrzenia i analizowanie kolejnych tropów. Gdy wydaje się, że wszystko zaczyna układać się w logiczną całość, autor bardzo szybko wyciąga grunt spod nóg. I właśnie za to tak polubiłam tę historię -- za atmosferę ciągnej niepewności i napięcie, które nie opuszcza nawet na chwilę.

Ogromnym atutem powieści są też relacje między bohaterami -- pełne uszczypliwości, sarkazmu i policyjnego humoru, który świetnie równoważy ciężki klimat całej historii. Dzięki temu nawet w najmroczniejszych momentach pojawia się przestrzeń na oddech, choć tylko na chwilę.

Emocje wręcz kipią pod powierzchnią.  

I to jest najlepsze. 

Zakończenie? Szokujące pozostawiające niedosyt.  

Polecam gorąco ??

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - anna_zajda
anna_zajda
Przeczytane:2026-04-30, Przeczytałem,

Dziesięć lat temu Jack Logan zatrzymał seryjnego mordercę dzieci znanego jako ,,Szeptacz". Sprawca trafia do zakładu psychiatrycznego. Sprawa wydaje się zamknięta, a koszmar miał już nie powrócić. W północnej Szkocji znika siedmioletni Connor, Logan obejmuje dowodzenie nad dochodzeniem. Zebrane dowody i tropy zaczynają układać się w znajomy wzór. Coraz bardziej zaczynają przypominać koszmar sprzed lat. Każdy zadaje sobie pytanie czy 10 lat temu schwytano właściwego człowieka.
Książka jest porywającym kryminałem ze szkockim klimatem. Fabuła wciąga w świat śledztwa pełnego tajemnic. Dzięki odsłanianym kolejnym elementom układanki napięcie cały czas rośnie.
Tempo akcji jest dobrze wyważone. Momenty dynamiczne przeplatają się z tymi spokojniejszymi.
Zdarzenia rozkręcają się w szybkim tempie, wciągając czytelnika bez reszty.
Historia wydaje się prawdziwa i wciągająca. Świetnie pokazane emocje bohaterów, ich zmęczenie i presje społeczeństwa. Dużo tu psychologii, poczucia że kryje się tu coś mrocznego.
To historia która zostaje długo w pamięci. Opowieść o poczuciu winy, o powracających demonach i o tym, że przeszłość nigdy nie odchodzi naprawdę.
Książka spodoba się fanom mrocznych thrillerów i kryminałów z dusznym klimatem i dobrze prowadzonym śledztwem.

Link do opinii

Dziesięć lat temu dokonał czegoś, za co otrzymał wiele gratulacji i awans. Złapał Szeptacza, mężczyznę który porywał i za#ijał dzieci. Odsiaduje on swój wyrok w więzieniu więc niemożliwym jest by chłopiec, którego porwanie teraz zgłoszono stał się jego nową ofiarą. Inspektor Jack Logan ma swojego rodzaju deja vu bo wszystko wygląda identycznie jak poprzednio. Kim tak naprawdę jest Szeptacz, czy osoba odsiadująca wyrok na pewno jest winna? Trwa wyścig z czasem, a stawką jest życie dziecka. 

 

Cóż to był za wciągający kryminał. Tak bardzo chciałam wytypować sprawcę, że uparłam się przy jednym i byłam ślepa na resztę tropów. Wiadomo jak to się skończyło. Kiedy już sprawca został odkryty, przyznałam rację,że przecież to było już wcześniej widoczne...dla nas czytelników, bo Jack miał nieco trudniej, nie wiedział tego co my. Co do pana inspektora, lubię takich bohaterów, mających swoje własne metody śledcze, niekoniecznie zgodne z prawem, ale za to skuteczne. Twardy na zewnątrz, zimny, cyniczny i obojętny. Natomiast wewnątrz, skrywający zranienia, demony i uczucia, których albo nie umie albo nie chce okazać. Bardzo dobry szkocki kryminał, z krótkimi rozdziałami, które wiadomo, czyta się dużo szybciej. Chętnie dowiem się czy faktycznie Logan tańczy w balecie. Polecam. 

Link do opinii

To kryminał rozgrywający się w szkockich Highlandach. I już brzmi dobrze, prawda?

 

Tata, syn, pies, spacer, las... W piątkowe popołudnie na odludnym szlaku ginie chłopiec. Czy to wina ojca, który zostawił go na leśnym dukcie i poszedł szukać spuszczonego ze smyczy golden retrievera. Może chłopiec tylko się oddalił, by na własną rękę odnaleźć pupilkę rodziny? A może do gry wrócił psychopata, który w podobny sposób zachowywał się przed laty. Porywacz i dręczyciel małych chłopców. Przecież to niemożliwe. Tamten człowiek został pojmany i odsiaduje wyrok. A może ktoś naśladuje dawnego zbrodniarza? Tylko kto i dlaczego?

 

Tę zagadkę stara się rozwiązać detektyw Jack Logan, który specjalnie w tym celu zostaje sprowadzony do Fort William by razem z lokalnymi funkcjonariuszami dokonać niemożliwego i odnaleźć Connora nim upłynie 48h.

Zegar tyka, a okoliczności szybko się zmieniają.

 

Intrygujące wątki w tej historii sprawiają, że faktycznie trudno odłożyć tę książkę. Napisy na okładce nie kłamią.

Czuć wilgotny klimat Szkocji, inteligentny humor policjantów, przerażenie przy kolejno odkrywanych kartach.

 

Bardzo dobry kryminał, po który warto sięgnąć jeśli lubicie rozwiązywać zagadki kryminalne i nie boicie się trudnych scen i tematów.

 

Polecam!

Link do opinii

Jestem świeżo po lekturze "Stosy kości" autorstwa J.D. Kirka i muszę wam powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Jeszcze moje emocje nie opadły. "Stosy kości", to świetnie napisany Szkocki kryminał. Akcja tutaj nie zwalnia tempa, a na końcu nawet przyspiesza. Fabuła powala swoją dokładnością w każdy szczególik. Myślałam, że szybciej odkryję, kim jest prawdziwy sprawca porwania małego chłopca. Tropów było kilka. Podejrzanych jeszcze więcej. Na początku postawiłam na niewłaściwe konie. Cieszę się, że autor mnie zaskoczył. Plus dla niego.
Poznałam wyjątkowego starszego inspektora Jacka Logana. Imponowało mi jego podejście do sprawy i do ludzi, z którymi się stykał. Sprawa porwania małego Connora nim wstrząśnie, ponieważ jest bliźniaczo podobna do sprawy sprzed lat, którą prowadził. Wtedy straciło życie trzech małych chłopców, a ich oprawca został schwytany i osadzony we właściwym miejscu, czyli szpitalu dla psychicznie chorych. Siedzi tam po dziś dzień. Tego potwora nazwano Szeptaczem. Czy Logan zamknął właściwego człowieka, czy raczej popełnił poważny błąd? Jack jest przerażony. Wie, że teraz rozpoczęła się prawdziwa walka z czasem. Wraz z grupą dochodzeniową musi odnaleźć Connora nim będzie za późno. Czy im się to uda? Czy prawdziwy Szeptacz powrócił?
Logan jest dość sarkastyczny. Nie boi się nowych wyzwań. Wchodzi z butami do nowej grupy śledczej i ustawia wszystkich po kątach. Przy nim nie da się owijać w bawełnę. Nie da się również nudzić. Ten bohater przyciąga do siebie czytelnika. Nie da się o nim zapomnieć.
Warto przeczytać ten mrożący krew w żyłach kryminał. Emocje towarzyszyły mi od pierwszej do ostatniej strony. Mam ochotę na więcej, dlatego z przyjemnością przeczytam kolejne tomy przygód z inspektorem Jackiem Loganem w głównej roli.
Jeżeli tak jak ja, lubicie mroczne kryminały ze znakomitymi zwrotami akcji, to śmiało sięgnijcie po "Stosy kości" autorstwa J.D. Kirka.
Tytuł "Stosy kości" dużo mówi o tym, co tutaj zastaniecie.
Czy wygracie nierówną walkę z czasem, ocalicie Connora i odgadniecie, kim jest Szeptacz? 

Link do opinii
Inne książki autora
Krew nie woda
J.D. Kirk0
Okładka ksiązki - Krew nie woda

Niektóre potwory istnieją naprawdę. Mylne tropy. Fałszywy potwór. Prawdziwe zło. Inspektor Jack Logan pracuje w policji od dwudziestu lat i spotkał...

Kod zabijania
J.D. Kirk0
Okładka ksiązki - Kod zabijania

Czy można zabić kogoś, kto nie istnieje? Ofiary nie są prawdziwe. Tak uważa morderca. Każdy może zginąć. Po dwudziestu latach służby inspektor Jack...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy