Debiuty na rynku fantastyki bywają wyzwaniem, jednak Ada Glebko w swojej powieści udowadnia, że świeże spojrzenie na gatunek potrafi autentycznie zaintrygować. Tytułowy bohater nosi imię, które w filozofii oznacza praprzyczynę i źródło wszystkiego. To niezwykle trafny zabieg, ponieważ to właśnie jego siedemnaste urodziny stają się katalizatorem wydarzeń wywracających do góry nogami nie tylko jego dotychczasową rzeczywistość, ale i cały zastany mikrokosmos.
Opowieść zaczyna się w Feroz - enklawie rządzącej się surowymi, niemal ascetycznymi regułami, gdzie technologia ustępuje miejsca bliskości natury i głębokiej czci oddawanej bóstwom. Autorka z ogromnym wyczuciem buduje atmosferę izolacji, w której granica wioski stanowi absolutne tabu. Moment, w którym sielanka okazuje się fasadą skrywającą makabryczne sekrety, staje się punktem zwrotnym. Decyzja o ucieczce i przekroczeniu barier nie przynosi jednak oczekiwanego spokoju - zamiast tego rzuca bohatera w wir niebezpieczeństw, gdzie przeszłość w bezpardonowy sposób zderza się z teraźniejszością.
Z perspektywy warsztatowej największym atutem książki jest to, jak sprawnie autorka operuje kontrastem. Przejście z tradycyjnego, mitologizowanego świata Feroz prosto w realia współczesnego, tętniącego życiem polskiego miasta - a konkretnie Łodzi (mojego rodzinnego miasta) - daje niesamowity efekt świeżości. Zderzenie kulturowe, jakiego doświadcza główny bohater, wprowadza do fabuły naturalny, nienuszony humor oraz całą gamę barwnych sytuacji związanych z odkrywaniem nowoczesnej technologii.
Styl pisarki jest lekki, niezwykle plastyczny i sugestywny. Zamiast nużących, encyklopedycznych opisów otrzymujemy dynamiczną narrację pierwszoosobową, która pozwala poczuć emocje postaci od środka. Dialogi są żywe, potoczyste i świetnie popychają akcję do przodu. Na szczególną uwagę zasługuje też warstwa symboliczna - subtelne motywy, takie jak obecność ważki jako duchowego posłańca, dualistyczne znaczenie cisowego łuku czy intrygujące naszyjniki bohaterów, budują drugie dno tej historii i zmuszają do głębszej refleksji nad naturą pamięci.
Prawdziwy kunszt opowiadania historii nie polega na zarzucaniu czytelnika faktami, ale na umiejętnym podsycaniu ciekawości za pomocą niedomówień i pytań, które nie dają spokoju długo po zamknięciu książki.
Analizując mocne strony tej powieści, trzeba przede wszystkim wskazać na konstrukcję głównego bohatera. Obserwowanie ewolucji, jaką przechodzi młody chłopak - od zagubionego członka zamkniętej społeczności do zdeterminowanego, młodego mężczyzny potrafiącego sprzeciwić się woli potężnych bóstw - jest niezwykle satysfakcjonujące. Ponadto książka posiada fantastyczne tempo; akcja przypomina rollercoaster, który nie pozwala na chwilę nudy i sprawia, że całość można pochłonąć podczas jednego intensywnego wieczoru.
Jeśli jednak miałabym wskazać słabsze ogniwa tej konstrukcji, skierowałabym uwagę na jej skondensowaną formę. Licząca zaledwie 170 stron objętość sprawia, że przy tak ogromnej liczbie wątków, motywów bogów, przenikania się światów i rozwijających się relacji przyjacielskich, historia momentami pędzi zbyt szybko. Na samym początku brakuje nieco przestrzeni, by silniej zakorzenić się w świecie przedstawionym i mocniej zżyć się z postaciami przed wybuchem głównego konfliktu. Dodatkowo w warstwie językowej pojawiają się drobne, powtarzalne sformułowania przy opisie postaci drugoplanowych, na przykład natarczywe przypominanie o cechach charakterystycznych konkretnego mężczyzny, co wprawny czytelnik może wychwycić jako drobny mankament stylistyczny.
Moja osobista ocena tego debiutu jest bardzo pozytywna. Choć rzadko daję się wciągnąć historiom z nurtu urban fantasy osadzonym w rodzimych realiach, to Ada Glebko stworzyła uniwersum, które autentycznie mnie urzekło swoją bezkompromisowością i tajemniczym klimatem. Feroz ma w sobie magnetyczną, lekko nostalgiczną aurę, a motyw snów przenikających się z rzeczywistością zostawia szerokie pole do własnych interpretacji. Zakończenie zaserwowane przez autorkę bezwstydnie urywa historię w kluczowym momencie, pozostawiając z palącą potrzebą sięgnięcia po kontynuację. To mądra, dynamiczna i pełna emocji opowieść o tym, jak wielką siłę ma prawda oraz jak bolesna, ale i uwalniająca potrafi być pamięć.
Wydawnictwo: Mamiko
Data wydania: 2025-03-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 172
Dodał/a opinię:
auraliteracka