Kolejna książka świąteczna za mną! Tym razem padło na "Świąteczne nieporozumienie" Katarzyny Betser. I mimo trudnego początku, dalej było tylko lepiej! I coś czuję, że ciężko będzie tą powieść przebić.
Harper liczy na awans w pracy. Jest przygotowana na to, by przenieść się do Paryża, by tam zarządzać filią firmy w której pracuje. Wszystko niestety odwleka się w czasie i nasza bohaterka musi poszukać sobie miejsca do spania, bo z najmu swojego mieszkania zrezygnowała. W wyniku pomyłki okazało się, że nie tylko ona wynajęła to samo mieszkanie w tym samym czasie..
Na początku książka wydała mi się trochę wulgarna. Bohaterka potrafiła soczyście przekląć i w dodatku nie bała się bezpośrednich porównań. Jednak im dalej w las było tylko lepiej i później niewybredne teksty Harper wywoływały u mnie salwy śmiechu. To jest naprawdę cudowna historia. A chemię między bohaterami nawet ja czułam. Mnie też ściskało się serce na samą myśl, że mogłoby im się nie udać. Czułam te emocje. Pióro autorki jest fantastyczne. Poczucie humoru oraz romantyczna historia zawarta w tej książce kompletnie rozłożyły mnie na łopatki i naprawdę z niechęcią się od niej odrywałam. A to jeszcze nie koniec.. Podobno mają być dalsze losy bohaterów czego nie mogę się już doczekać! Polecam tę książkę z całego serca.
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2020-10-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 248
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
pola84
Nowy Jork atakuje śnieżyca. Detektyw Aidan Winters spędza dzień z rodziną, gdy dzwoni telefon. Winters jest potrzebny na Moście Brooklińskim, gdzie znaleziono...
Mówią, że kłamstwo ma krótkie nogi. W tym przypadku - uwodzicielski wzrok i przyciągający magnetyzm. Świat Stelli legł w gruzach, kiedy...
Teraz już nie mogę nic zrobić. Łzy same płyną po moich policzkach. Tym razem są to jednak łzy szczęścia.
Więcej