Okładka książki - Szept w popiołach jutra

Szept w popiołach jutra


Ocena: 5.55 (11 głosów)
opis

Często macie ochotę rzucić książką o ścianę i strzelić focha na autora/ autorkę?


“W życiu każdy człowiek powinien zaczynać od nowa tyle razy, ile tego potrzebuje. Jedyne, co musi zrobić, to nabrać pewności, że się nie podda, nim dobiegnie do celu. “


Główna bohaterka książki “Szept w popiołach jutra” to żona, matka dwójki już dorosłych dzieci i zarazem ofiara przemocy domowej, którą w ciszy znosi od 20 lat. Zaakceptowała to jak traktuje ją mąż, stało się to dla niej czymś wręcz normalnym. Pogodziła się z faktem, że jest dla niego służącą, sprzątaczką, ogrodniczką - wielofunkcyjnym elementem wyposażenia domu. 


Tak, to jedna z tych kobiet, która nie pracuje i “siedzi” w domu całe dnie. Bez ambicji, perspektyw, z odciętymi brutalnie skrzydłami. Jedna z tysięcy takich kobiet w samym naszym kraju. Ale nie da się przeoczyć faktu, że o przemocy domowej, tej i fizycznej i psychicznej, mówi się coraz głośniej. Przestajemy akceptować i normalizować to jak mężczyźni potrafią traktować kobiety - te którymi powinni się opiekować, o które mieli się troszczyć, a jedyne co potrafią im zapewnić to brak szacunku i ciągły strach. 


Ta książka to głos jednej z kobiet, która w końcu miała siłę by powiedzieć : “dość”. Coś co wydaje się tak proste, jest w rzeczywistości niebywale trudne. Ile razy była tego bliska? Ile razy już chciała się poddać zamiast zawalczyć o siebie? Ile razy stawiała dobro dzieci ponad swoje? Ile razy bała się, że nie da rady stanąć sam na sam ze światem i stawić mu czoła nie będąc na utrzymaniu swojego oprawcy?


Poznajcie Inkę i jej historię, a się przekonacie. 


Tak, teraz z pomocą ekranizacji “Dom dobry” ta tematyka stała się viralowa, społeczność otwiera oczy, albo przestaje odwracać wzrok udając, że nie dostrzega pewnych faktów, zachowań, które są absolutnie niedopuszczalne. Dostrzegli je także Alicja i Szymon, przyjaciele  Inki, przed którymi uparcie udawała szczęśliwą żonę. Jednak Oskar nie potrafił udawać dobrego męża i nawet przy innych nie hamował się nagminnie upokarzając naszą bohaterkę. Ale zrobił to o raz za dużo i w końcu, w burzową noc, wsiadła w samochód, pokonała swoje lęki i uciekła właśnie do przyjaciół, na których mogła liczyć, którzy okazali wsparcie i bezcenną w tych okolicznościach pomoc. 


To był pierwszy krok do nowego początku. 


Może to historia jakich wiele, w końcu jak już wspomniałam, takich dramatów i kobiet jest ogrom i wątek jest też popularny. Jednak dla mnie ta książka okazała się czymś niesamowitym. Nie zliczę ile razy miałam oczy pełne łez, ile emocji tu jest zawartych. To historia, która daje siłę takim kobietom jak Inka, która może być dla nich jak podręcznik zaczynania życia na nowo, ale też nie ukrywa jakie to trudne. 


Nie mogę tu pominać faktu, że zarazem jest to swoista podróż do Grudziądza. Mieszkam tak blisko, wszystko działo się w moich okolicach ale nigdy tam nie byłam i teraz bardzo chcę to zmienić. Autorka tak pięknie opisuje to miasto, że aż pojawiły się w mojej głowie myśli, czy to może też nie jest miejsce idealne dla mnie na nowy początek? Fantastyczna wycieczka w letnich klimatach, aż czuło się te promienie słońca, szczególnie podczas wycieczki na wieś. A przy okazji zyskałam bezcenny przepis na ogórki kiszone, który z pewnością przetestuję w tym sezonie. 


To książka prawie idealna. Pięknie opisuje przyjaźń, taką przecudowną, ponad wszystko, której każdemu życzę. Wspaniale autorka podeszła do tematu przeszłości, błędów młodości, dawnej miłości i tej nieśmiałej, drugiej szansy na to uczucie. Cudownie czytało się sceny w których Inka była wraz ze swoimi dziećmi, już dorosłymi ale mimo to ich relacja jest cudowna, taka o jakiej marzę by mieć ze swoimi dziećmi za kilka lat. 

Czemu więc to książka “prawie” idealna?


Zakończenie. Mimo wszystko, mimo pięknych książek spod pióra autorki, które przeczytałam wcześniej, mimo tego jak cenię jej twórczość od lat… tego zakończenia, a nawet obu, nie akceptuję i nie wybaczę. Liczyłam na zupełnie inny finał. A tu dostałam bombę, która zawaliła cały świat, później zostaje dorzucona chyba jakaś rakieta atomowa… Nie, nie jestem w stanie tego przyjąć do wiadomości, zrozumieć… Jak po napisaniu czegoś tak przejmującego i pięknego można coś takiego odwalić? Miałam wrażenie, że w ostatniej chwili ktoś wyszarpał tę książkę autorce z rąk i dopisał jakieś bzdury. Tak się nie robi… 

Chciałabym polecić, ale mam focha i może to zrobię jak mi przejdzie. Odradzać nie będę, bo mimo wszystko pokochałam większą część tej historii. Przekonajcie się sami za co teraz mam takie pretensję do Moniki Cieluch. Chyba ostatnio tyle złości we mnie było po przeczytaniu “Bez hamulców 2” Aleksandry Pakuły. Czyli statystycznie niezbyt często trafiają mi się takie książki. I dobrze, bo obecnie to chyba nawet myśli mam karalne…


Dziękuję za egzemplarz do recenzji. 

Informacje dodatkowe o Szept w popiołach jutra:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788384301173
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię: Marta BONIECKA

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna Literatura historyczna

więcej
Zobacz opinie o książce Szept w popiołach jutra

Kup książkę Szept w popiołach jutra

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Pod skrzydłami żurawi
Monika Cieluch 0
Okładka ksiązki - Pod skrzydłami żurawi

Czasami nie rozumiemy drogi, którą podążamy, dopóki jej nie przejdziemy. Olive Loughty, młoda doktor weterynarii, uciekła z rodzinnego miasteczka, by...

Czekoladowe zacisze
Monika Cieluch 0
Okładka ksiązki - Czekoladowe zacisze

W Czekoladowym Zaciszu zasmakujesz pysznych wypieków, wyjątkowej kawy i... nieprzeciętnej miłości! Amy Smith nie miała łatwego życia - we wczesnym dzieciństwie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy