Okładka książki - Szept w popiołach jutra

Szept w popiołach jutra


Ocena: 5.75 (8 głosów)

Poruszająca opowieść, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, o kobiecie, która w mroku nocy podejmuje decyzję, mogącą odmienić całe jej życie.

Informacje dodatkowe o Szept w popiołach jutra:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788384301173
Liczba stron: 336

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna Literatura historyczna

więcej

Kup książkę Szept w popiołach jutra

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Szept w popiołach jutra - opinie o książce

Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-02-06, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Dziś chcę Wam opowiedzieć o książce, po której skończeniu potrzebowałam chwili, żeby złapać oddech. To „Szept w popiołach jutra” Moniki Cieluch. To jedna z tych historii, która zostaje w sercu na długo i skłania do myślenia.

Gdy tylko zaczęłam czytać, poczułam mieszankę niepokoju i delikatnej nadziei. To nie jest lekka, letnia opowieść – to emocjonalna podróż w głąb trudnych ludzkich doświadczeń. Już od pierwszych stron czuć ciężar decyzji, przed którymi staje główna bohaterka, i mglistą obietnicę lepszego jutra ukrytą w tytule. Klimat jest intensywny, momentami mroczny, ale przetykany iskierkami ciepła.

Autorka opowiada historię Inki, kobiety, która po latach życia w cieniu przemocy psychicznej i braku docenienia, decyduje się na dramatyczny krok. Ucieka od przeszłości, wracając do swojego rodzinnego Grudziądza. Tam, w bezpiecznej przystani u dawnych przyjaciół, Alicji i Szymka, zaczyna powoli układać życie od nowa. Fabuła koncentruje się na jej wewnętrznej walce, procesie gojenia ran i pytaniu, czy można naprawdę zaczynać od nowa, gdy wciąż nosi się w sobie bagaż przeszłości. Pojawia się też wątek dawnej, niespełnionej miłości, który dodaje kolejnej warstwy emocjonalnej. Inka to postać, do której bardzo łatwo się przylgnąć. Jej lęk, wyczerpanie, ale też odradzająca się determinacja są niesamowicie autentyczne. Kibicuje się jej na każdym kroku.
Wartością tej powieści są też postacie drugoplanowe – przyjaciele, którzy oferują bezwarunkowe wsparcie. To oni pokazują, jak ogromną siłę ma ludzka życzliwość i solidarność w najciemniejszych chwilach.
Emocje? Przygotujcie się na całą ich paletę. Czytając, czułam gniew i smutek z powodu krzywdy Inki, ciepło dzięki przyjaźni, napięcie związane z niepewną przyszłością i gorzką nadzieję.

Monika Cieluch ma bardzo płynny i wciągający styl pisania. Książkę czyta się szybko, mimo że nie jest to powieść sensacyjna. Autorka doskonale balansuje między momentami refleksji a zwrotami akcji, które trzymają w napięciu. Unika taniego moralizatorstwa, zamiast tego z ogromną empatią i wrażliwością prowadzi czytelnika przez labirynt uczuć bohaterki.

Komu się spodoba?
TAK, jeśli:

⚘️ Szukasz poruszającej literatury obyczajowej z głębią.
⚘️Lubisz historie o wewnętrznej sile, walce o siebie i odbudowie.
⚘️Cenisz autentycznych bohaterów i realistyczne relacje.
⚘️Nie boisz się silnych emocji i trudnych tematów (przemoc psychiczna).

  Raczej NIE, jeśli:
🚫 Szukasz wyłącznie lekkiego romansu lub beztroskiej rozrywki.
🚫 Jesteś w trudnym momencie życia i tematyka przemocy domowej może być dla Ciebie zbyt obciążająca.

Moja ocena: 8/10 🌟

To piękna i bolesna lektura, która zostawia ślad. Odjęłam punkty głównie za to, że  momentami czułam ogromny ciężar tej historii. Mimo to to jedna z ważniejszych książek, jakie ostatnio czytałam.

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2026-01-22, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2026, Mam,

Do napisania recenzji tej książki zbierałam się dłuższy czas.. dlaczego? Przez całą książkę mamy do czynienia z przemocą domową, co już samo w sobie było dla mnie trudne do przyswajania. Pojawił się także taki jeden wątek, który był niby piękny i dający nadzieję ale jednak budzący wątpliwość, wybaczcie, nie mogę zdradzić więcej, ale czytając książkę będziecie mi wdzięczni za brak spojlera. Natomiast punktem kulminacyjnym mojego braku kontaktu było zakończenie! Co tu się odwaliło... Mimo dania sobie dłuższego czasu, dalej nie jestem w stanie się z tego otrząsnąć i zrozumieć. 

 

Te moje emocje są doskonałym powodem dla którego czytam książki Moniki Cieluch. Dosłownie każda jej książka jest z jednej strony piękna i milutka a z drugiej lubi zadawać ból. 

Czy czytanie takich książek podchodzi pod masochizm? 😂

 

 

Krótki zarys fabuły, bez spoilerów!

Inka żyje w nieszczęśliwym małżeństwie, gdzie przemoc psychiczna jest na porządku dziennym.

Przed laty wraz z mężem podjęła decyzję, że zrezygnuje ze swojego życia zawodowego, by wychowywać ich dzieci oraz zajmować się domem. 

To mąż przynosił do domu pieniądze i ostatnio coraz częściej dochodziło między nimi o to do kłótni. Zarzucał jej brak wykształcenia, brak dochodów, tego, że zrobiła się typową kurą domową i wcale o siebie nie dba. Zapomniał tylko ile pracy kobieta przez te lata wkładała w dbanie o dom, dzieci i ognisko domowe. Zajmowało jej to tyle czasu, że na dbanie o siebie brakowało dobry. 

 

W wyniku coraz częstszej przemocy psychicznej i fizycznej, postanowiła uciec z domu do swojego rodzinnego Grudziądza. To tam zostawiła swoją prawdziwą miłość i przyjaźń. 

Schronienie znajduje w domu Alicji i Szymka, którzy nie zapomnieli o wielkiej przyjaźni, która łączyła ich przed laty i chętnie przyjęli ją pod swój dach. Tam też niespodziewanie Inka trafia na Janka, mężczyznę, który wiele dla niej znaczył...

 

Czy kobiecie uda się ułożyć swoje życie na nowo? 

Jak na rozwód rodziców zareagują dzieci? 

Czy to prawda, że stara miłość nie rdzewieje? 

**

Zdecydowanie namawiam na przeczytanie tej książki i przekonaniu się na własnej skórze o co jest tyle szumu. Moniko, żadna książka dotąd tak bardzo mnie nie rozwaliła.. serio. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-01-27, Ocena: 6, Przeczytałam,

Życie potrafi zmieniać młodzieńcze marzenia i plany, wytycza nieprzewidywalną drogę, z każdym kolejnym rokiem nieuchronnie zbliża do problemów dorosłości. Jeśli mamy osobę, która w trudnym momencie poda pomocną dłoń, wysłucha i zrozumie, jest to niesamowite szczęście. Gdy nie mamy kogoś takiego, są pewne miejsca, w których można uzyskać pomoc doświadczonych osób, tylko trzeba się odważyć, warto!

 

Małżeństwo Inki od samego początku budziło wiele emocji, niestety negatywnych. Kobieta tuż po maturze zaszła w ciążę z Oskarem, nie miała już bliskiej rodziny i wsparcia. Decyzja o ślubie była zatem tylko formalnością, by dzieci miały oboje rodziców. Przez dwadzieścia lat małżeństwa Inka zajmowała się domem, bliźniętami, ogrodem, od rana do nocy brakowało jej chwili wytchnienia. Oskar pracował, dobrze zarabiał, kiedyś mieszkali w Anglii, kilka lat temu wrócili do kraju. Od zawsze traktował żonę jak osobę gorszą, słabszą, która jest do niczego i nic nie potrafi. Oskar był przemo*cowym mężem, poni*żał ją. Inka nie potrafiła sobie uświadomić sytuacji, w której się znalazła. Pewnego dnia, po kolejnej burzliwej awanturze, zabrała torebkę i wyszła z domu, pojechała do rodzinnego Grudziądza.

Przyjaciele zaoferowali pomoc, wsparcie i zrozumienie...

 

Jaka to była poruszająca opowieść, trafiła do mojego serca, wywołując mnóstwo emocji, tym bardziej, że historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Autorka skupia uwagę czytelnika na bardzo ważnych problemach, które mogą zniszczyć życie, a zagubienie i wstyd potrafią przeszkodzić, by poprosić o pomoc. Przedstawione trudne tematy dotyczące dep*resji, prze*mocy psy*chicznej i fizycznej, poni*żania odbierają wiarę we własne siły i prowadzą do des*trukcji. Jesteśmy świadkami koszmarnych zachowań, mani*pulacji, która utrudnia odnalezienie siebie.

Powieść ogromnie wzruszająca, smutna, pełna bólu, a jednak tak bardzo prawdziwa, uzmysławia jak kruche jest ludzkie zdrowie i życie. Bardzo podobał mi się spacer ulicami Grudziądza, piękne opisy miejsc, zabytków i wydarzeń historycznych stworzyły niesamowity klimat. Bardzo polecam, zdecydowanie warto przeczytać

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2026-01-23, Ocena: 6, Przeczytałem,

"Jutro nikomu nie jest dane na pewno, wystarczy chwila, jedna źle podjęta decyzja i możemy się stać zaledwie wspomnieniem unoszącym się niczym drobinki kurzu wirujące w codzienności bliskich nam oczu”.

Inka przez dwadzieścia lat trwała w związku, który ją wyniszczał, w końcu coś w niej pęka, ucieka od męża. Schronienie znajduje u przyjaciół, z ich pomocą próbuje zacząć życie od nowa.

To wnikliwa, emocjonalnie angażująca opowieść o życiu. Akcja płynie spokojnie, ale pod powierzchnią nieustannie drga napięcie. Monika Cieluch pisze lekko, z empatią, z czułością wobec swoich bohaterów. Nic tu nie jest proste ani gotowe – jest prawdziwie, boleśnie, szczerze. Bohaterowie są naturalni, wiarygodni, bliscy. Do Inki szczególnie łatwo poczuć sympatię – to ciepła, dobra, szczera kobieta, która zaufała nie temu człowiekowi i zapłaciła za to ogromną cenę.

“Szept w popiołach jutra” to opowieść o życiu w toksycznym związku „dla dobra dzieci”, o strachu przed odejściem, gdy ktoś jest uzależniony finansowo i emocjonalnie. O pozorach normalności, o skrywanych marzeniach i uczuciach. O momencie, w którym wreszcie pojawia się odwaga, by powiedzieć „dość” i postawić siebie na pierwszym miejscu. O dawaniu drugiej szansy. Czytając losy bohaterki, czułam narastającą niemoc. Psychiczne wyniszczanie, kontrolowanie, subtelna manipulacja, powolne odbieranie godności — wszystko to dzieje się tu po cichu, bez dramatycznych scen. I właśnie to uderza najmocniej. Bo przemoc nie zawsze krzyczy. Czasem zostawia po sobie pustkę i poczucie, że nic nie należy już do nas.

Ogromną wartością powieści jest jednak to, że obok ciemności pojawia się jasność. Prawdziwa przyjaźń — ciepła, cierpliwa, bez warunków. Taka, która nie rozlicza przeszłości, tylko mówi: jestem tu. Alicja, Szymon i Janek stają się dla Inki bezpiecznym lądem po długim dryfowaniu. Pokazują, że nawet po latach izolacji można wyciągnąć rękę i pomóc komuś stanąć na nowo. To także poruszająca opowieść o depresji — tej cichej, podstępnej, karmionej latami tłumionych emocji.

Są w niej chwile oddechu, momenty światła, a nawet uśmiechu. Jakby ktoś na chwilę zapalił lampkę w długim tunelu. Finał uderza mocno. Może nawet za mocno — ale dokładnie taki powinien być. Nie łagodzi rzeczywistości, nie oferuje łatwego ukojenia. Wszystko składa się w spójną całość, nawet jeśli epilog wydaje się inny w tonie — to właśnie on domyka tę historię.

Poruszająca, ważna, potrzebna. Taka, która przypomina, że nie wolno przechodzić obojętnie obok cudzego cierpienia. I że każdy zasługuje na życie bez strachu — a nawet z największego mroku można wyjść, jeśli ktoś zapali światło. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-01-18, Ocena: 6, Przeczytałam,

🧡„Szept w popiołach jutra” to emocjonująca i przejmująca powieść oparta na faktach.Historia pokazuje jak bardzo osoba nam bliska może manipulować,kłamać i niszczyć.Brak odwagi sprawia,że nie ma się sił,by uciec i żyć według własnych zasad.Poznawanie szczegółów z życia bohaterki boli,bo widzimy jak niszczona jest jej poczucie wartości i uzależnienie od osoby,która na to nie zasługuje.

🧡Historia to także piękny obraz przyjaźni na którą zawsze można było liczyć.Nawet porzucenie jej na lata nie powoduje,że się o niej nie pamięta.Wtedy przyjaciele czują się źle,że się nie walczyło wcześniej,by uchronić przyjaciółkę przez złem.

🧡„Szept w popiołach jutra” jest historią, która łamie serce i sprawiła,że na długo zostanie w mojej głowie.Oparta na faktach losy bohaterki wstrząsają i poruszają.Dodatkowo płynie z niej refleksja i przestroga byśmy uciekali jak najdalej od osoby,która nie jest warta naszej uwagi.Historia daje do myślenia,by nigdy nie przychodzić obojętnie obok osoby będącą ofiarą przemocy-działajmy i nie pozwalajmy,by kat wygrał!Zakończenie jest zaskakujące,bo niestety tego się nie spodziewałam🥺
🧡Z całego serducha polecam-czytajcie📖

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2026-01-28, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

Inka po latach życia w przemocowym małżeństwie postanawia uciec z domu do rodzinnego miasta - Grudziądza. Schronienie znajduje u najbliższych przyjaciół. Tam niespodziewanie spotyka Janka, którego kiedyś kochała. Wraz z nim powracają wspomnienia... Czy kobieta nabierze pewności co do swojej decyzji? Czy będzie potrafiła ułożyć sobie życie na nowo? 

 

Właśnie takie historie lubię najbardziej. Niełatwe, z trudnymi emocjami, wstrząsające, wręcz przerażające brutalnością życia i zachowaniem ludzi. Prawda zawarta na kartach książki boleśnie uświadamia, że takich kobiet jak Inka jest wiele (szczególnie że jest to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami). Kobiet, którym brakuje odwagi, by odejść i poświęcających się w imię dobra innych. Czasem trzeba po prostu postawić siebie na pierwszym miejscu. Mocno kibicowałam jej w każdym kolejnym kroku ku wolności i spokoju. 

 

"Też przez to przechodziła. Wiedziała, że najpierw trzeba wylać wszystkie łzy, by przyszłość odrodziła się w popiołach jutra."

 

Monika Cieluch porusza trudne i ważne tematy. W kontrze do depresji, zaburzeń lękowych, samotności, braku akceptacji, manipulacji i kłamstw, przemocy fizycznej, psychicznej i materialnej stawia prawdziwą przyjaźń oraz miłość, która jak się okazuje, nigdy nie gaśnie.

 

Przemoc fizyczna i psychiczna niszczą w równym stopniu. Słowa pogardy, obelg i nienawiści potrafią sprawić, że czujemy się malutcy. Odbierają nam godność, poczucie własnej wartości, pewność siebie. Tym bardziej że oprawcą jest najbliższa nam osoba. Ciężko było przebrnąć poprzez sceny między Inką a jej mężem.

 

Na uznanie zasługuje piękna postawa przyjaciół Inki, którzy wyciągnęli do niej pomocną dłoń i pomagali wytrwać w decyzji. Stanowisko jej dzieci również jest warte pochwały. 

 

"Tego dnia zrozumiała, że przyjaźń jest jak bezpieczna przystań, gdzie szalejące burze życia zmieniają się w ciche i kojące szumiące fale."

 

Zakończenie książki totalnie wprawiło mnie w stupor. Przyznam, że nie tego się spodziewałam. Jednak po ochłonięciu, doszłam do wniosku, że jest właściwe.

 

"Szept w popiołach jutra" to głęboko poruszająca i emocjonalna powieść o dramacie rozgrywającym się w zaciszu czterech ścian. To historia ukazująca, ile zła może wyrządzić jeden człowiek i jak trudno jest się od niego uwolnić. I wreszcie to książka z przekazem, by być uważnym na krzywdę drugiej osoby. Działajmy! Polecam z całego serca!

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytelniczkazpro
czytelniczkazpro
Przeczytane:2026-01-27, Ocena: 6, Przeczytałam,


"Szept w popiołach jutra" opowiada historię Inki, kobiety, która przez wiele lat żyła w związku pełnym przemocy i manipulacji. Po długim okresie cierpienia w końcu decyduje się uciec i wrócić do rodzinnego Grudziądza, by tam w otoczeniu przyjaciółki i jej męża na nowo odnaleźć siebie.

Prz*moc psychiczna niejednokrotnie potrafi zaboleć bardziej niż fizycznie wyrządzone krzywdy. Pogarda, poniżenie, słowa które ranią do głębi, sprawiają spustoszenie w psychice.
Kiedy ktoś przez lata wmawia ci, że jesteś słaba, bezużyteczna, bezwartościowa, że do niczego się nie nadajesz, w końcu zaczynasz w to wierzyć. To właśnie słowa ranią najbardziej zostawiając ślad nie na ciele, ale na duszy. Prz*mocy psychicznej nie widać na pierwszy rzut oka, ale jest równie dotkliwa jak nie bardziej, co fizycznie zadany cios.
To ma swoje skutki, długofalowe znęcanie, bycie pod ciągłym ostrzałem doprowadza do depresji, obłędu, do zatracenia samego siebie.

Są takie książki, które czyta się dla relaksu, ale są też takie które czyta się, aby móc przeżywać je każdą czastką siebie.
Monika Cieluch pisze książki emocjami, i "Szept w popiołach jutra" również jest nimi naszpikowany.
Nie znajdziesz tutaj scen ociekających brutalnością, akcja nie jest dynamiczna, ale to jest właśnie dobre w tej powieści, ponieważ autorka z najwyższą starannością, z odpowiednim wyważeniem, subtelnoscią buduję atmosferę refleksji i napięcia, sprawia że te emocje jakie chce przekazać jeszcze mocniej wpływają na czytelnika. Tu przeżywa się każdą najdrobniejszą rzecz, czytając stajesz się Inką i poprzez karty powieści doświadczasz tego co ona, a ta świadomość, że jest to powieść inspirowana prawdziwymi zdarzeniami, tylko te odczucia potęguje.
Ta książka nie jest łatwą, lekką, i przyjemną lekturą, to głęboka, wzruszająca książka, która sprawia ból, wywołuje złość, bezradność, poczucie niesprawiedliwości, smutek, zakorzeniając się przy tym głęboko w umyśle, porusząc najczulsze struny, to historia obok której nie można przejść obojętnie.

"Szept w popiołach jutra" można odebrać dwojako. Pokazuje co może się stać jeśli pozwolimy sobie na tkwienie w toksycznym związku, z drugiej strony daje nadzieję że może być lepiej, że można o siebie zawalczyć, dźwignąć się z tego co złe i odbudować swoje życie na nowo. Mając odpowiednie wsparcie wszystko jest możliwe.
To historia o kobiecie, skierowana do kobiet, historia która niesie w sobie mocny przekaz, która jest potrzebna, która jest ważna i obok której nie możesz przejść obojętnie.

Jeśli więc lubicie książki z mocnym ładunkiem emocjonalnym to  "Szept w popiołach jutra" jest dla Was!
Polecam ?

Ps. Tak sobie czytałam różnie opinie i zauważyłam, że często wśród czytelników pojawia się narzekanie na zakończenie, że nie pasuje, że jest niezrozumiałe, że popsuło całą historię. Uważam, że epilog stanowi kwintesencje historii Inki, jest mocne, totalnie nie do przewidzenia, i to właśnie w nim tkwi sedno tej powieści. Depresja skutkuje wieloma różnymi sytuacjami i to zostało tu bardzo dobrze zobrazowane.
Właśnie o to chodzi aby zrozumieć co było prawdą, a co wyimaginowaną rzeczywistością stworzoną przez umysł Inki, a może jeszcze czymś innym ?
Czy chciałabym aby koniec był inny? Owszem, ale doceniam również fakt, iż autorka zrobiła go takim jakim jest. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2026-01-22, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,

 

To jest historia o ogromnym ładunku emocjonalnym. Biorąc tę książkę do ręki, nie spodziewałam się, że tak mnie przeczołga. Jednak moje emocje, to nic, w porównaniu z tym, co przeżywała główna bohaterka.

Bo ta historia jest oparta na prawdziwych przeżyciach.

Inka mieszka w pięknym domu z dużym ogrodem...w którym nigdy nie zaznała chwili wytchnienia. Dlaczego? Ponieważ jej małżonek uznał, że to jest jej obowiązek zadbać o wszystko, kiedy on ciężko na to pracuje. Na delikatne sugestie, że mógłby zatrudnić kogoś do pomocy, kiedy Inka opiekuje się bliźniakami, odpowiadał, że przecież nie będzie SIEDZIAŁA, kiedy on się zaharowuje. Każda mama wie, ile wysiłku i bezsennych nocy wymaga opieka nad jednym, a co dopiero nad dwójką dzieci- w tym jednym z poważną chorobą. I tak leciały lata, Inka przełykała łzy goryczy, dla dobra dzieci.

Aż do dnia, swoich urodzin, kiedy Oskar nie tylko zapomniał o niej, ale zrobił też awanturę za brak obiadu. Tak jak stała- wyszła z domu. Dopiero kiedy po godzinach jazdy autem, zorientowała się, że dotarła- jakby na autopilocie- do swojego rodzinnego miasta, pod dom przyjaciół.

Tego dnia zaczęła walkę o siebie. W domu przyjaciół powoli odzyskuje spokój, Dopiero po silnym ataku paniki i rozmowie w szpitalu z psychiatrą, Inka uświadamia sobie, że przez dwie dekady była ofiarą przemocy psychicznej. Relacja, w której tkwiła tyle lat, była więzieniem, a ten, który miał wspierać- manipulował, poniżał, pozbawił wiary w siebie i poczucia godności.

To nie jest lektura łatwa, ale zapewniam Was, że poruszająca. Autorka nie boi się trudnych tematów, ale pokazuje, że zawsze warto walczyć o siebie. Jeśli mam być szczera, to zakończenie mnie zaskoczyło i nie do końca rozumiem, co tu się wydarzyło. Wciąż się po nim zbieram.

 

Link do opinii
Inne książki autora
A niech to szlag!
Monika Cieluch 0
Okładka ksiązki - A niech to szlag!

Życie bywa jak jajko z niespodzianką. Czy dasz się nią obdarować? Jeden niefortunny incydent w pracy wywraca życie Joanny Sawickiej do góry nogami...

Pod skrzydłami żurawi
Monika Cieluch 0
Okładka ksiązki - Pod skrzydłami żurawi

Czasami nie rozumiemy drogi, którą podążamy, dopóki jej nie przejdziemy. Olive Loughty, młoda doktor weterynarii, uciekła z rodzinnego miasteczka, by...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy