Na długo zapamiętam lekturę tej książki :)
W swojej najnowszej powieści „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciech Chmielarz po raz pierwszy wchodzi na teren horroru i robi to z dużą pewnością siebie. To książka, która nie tyle straszy w klasyczny sposób, co buduje gęsty, niepokojący klimat, stopniowo osaczający czytelnika. Autor znany z kryminałów udowadnia, że potrafi przenieść swoje umiejętności budowania napięcia na grunt znacznie mroczniejszy i bardziej niejednoznaczny.
Historia opowiada o bohaterze, który trafia w odludne miejsce, gdzie rzeczywistość zaczyna się wymykać logicznym regułom. Z pozoru spokojna przestrzeń zamienia się w scenę wydarzeń, których nie da się łatwo wytłumaczyć. Z każdym kolejnym rozdziałem napięcie rośnie, a poczucie zagrożenia staje się coraz bardziej namacalne. To opowieść nie tylko o tym, co niewidzialne, ale też o tym, co dzieje się w głowie człowieka postawionego w ekstremalnej sytuacji.
Ponury Szwed, jego relacje z przybraną córką, nastoletnie problemy, ludzie ukrywający przed innymi swoje działania w złej wierze… A to zaledwie początek…
Najbardziej uderzające w tej książce jest to, jak silnie oddziałuje na emocje. Czytelnik doświadcza niepokoju, niepewności, a momentami wręcz lęku, który trudno zracjonalizować. Chmielarz nie daje prostych odpowiedzi, pozostawiając wiele przestrzeni na interpretację, co tylko potęguje wrażenie dyskomfortu. To horror bardziej psychologiczny niż dosłowny, ale właśnie dlatego tak skuteczny — długo nie pozwala o sobie zapomnieć i zostawia z poczuciem, że coś w tej historii było niepokojąco bliskie rzeczywistości.
Ja nadal czuję ten niepokój… A Ty?
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 632
Dodał/a opinię:
ejotek
Warszawa, środek mroźnej zimy. W spalonym domu leży ciało zamordowanego biznesmena, a jego ciężko poparzona żona walczy o życie w szpitalu. Komisarz Jakub...
Nie ma nic ważniejszego niż rodzina. Chyba że w grę wchodzą wielkie pieniądze. Wyspa Wolin, Międzyzdroje. Styczeń. Po sezonie nad polskim morzem pustki...