Maciej Siembieda „Upiorem”, ósmą odsłoną serii z Jakubem Kanią wprowadza czytelnika do biznesu funeralnego. Dochodowego chyba, wszak ludzie często umierają. Jedni wcześniej, drudzy później ale wszyscy oni w zasadzie wbrew własnej woli. Ale bywa, że ten czy ów po stwierdzonej przez medyka śmierci obudzi się. Jeżeli dorzucić jeszcze do tego biznesu nieuczciwe praktyki czy wręcz prawem zabronione, można na śmierci nieźle się dorobić. Nieboszczyka należy odpowiednio przygotować i wyposażyć na wypadek pobudki. Brzmi jak żart? Z powieści dowiemy się, jak zawsze u pana Macieja, wiele ciekawostek, nie tylko na temat śmierci ale np. Władysława Reymonta. Każda powieść Macieja Siembiedy zostawia we mnie ślad, czy to skojarzenie, czy nieznany fakt historyczny co sprawia, że jeszcze doczytuję w różnych źródłach. Tak też jest i tym razem. Autor zawdzięcza ten fenomen mistrzowskiemu wplataniu faktów historycznych w fikcję literacką co czyni powieść wręcz lekturą obowiązkową.
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
Żeby wygrać, trzeba kogoś poświęcić. A co, jeśli ofiarą masz być właśnie ty? ,,Kiedyś pojmiesz sens tego manewru. Nazywa się gambit." ...
Kim jest człowiek, który od setek lat oszukuje świat sztuki? Na aukcjach i w kolekcjach prywatnych co jakiś czas pojawiają się nieznane dzieła renesansowego...