Duszna, diaboliczna, osaczająca atmosfera wciąga i nie puszcza ani na moment. Niepokój, pierwotny lęk przechadzają się po naszym kręgosłupie. Tajemnica przyciąga niczym światło ćmy. Słowa szeleszczą, drapią w okna, wrzeszczą w ciszy, czyhają ukryte w mrocznych gęstwinach na swą ofiarę. Niby nic się nie dzieje, a jednak z dużym zaciekawieniem i strachem przewracamy kolejne strony.
Świat się rozwarstwia, ukazuje wewnętrzne, niepokojące obrazy. To co namacalne, realne, poznane przeplata się z wierzeniami, legendami, majakami. Rozum traci swe podwaliny. Niewidoczne przeraża. Cisza budzi strach. Koszmary wychodzą poza granice snów.
Nina- główna bohaterka – nie wierzy w opowieści ludzi. Według niej klaustrofobiczne społeczeństwo objęte jest zmową milczenia. Pośród jej mieszkańców kryje się morderca. Ktoś zręcznie manipuluje ludźmi i faktami. Zastraszeni mieszkańcy boją się wyjawić prawdę i bezwolnie uczestniczą w zbrodniczym procederze. Niewyjaśnione zdarzenia, stare traumy i odosobnienie we wrogim środowisku powodują, że mocno stająca na nogach dziennikarka zaczyna podawać się aurze legendy. Jej pancerz pęka wpuszczając do środka mrok, lęk i śmierć.
„W ciemnym, głodnym lesie” to bardzo ciekawe połączenie wątków paranormalnych, thrillera oraz grozy. Napięcie kryje się tutaj w niedomówieniach, w oczekiwaniu, w szmerach i trzaskach. Adrenalina skrapla się w ciszy, nabiera przerażających kształtów w leśnej mgle.
Bardzo spodobała mi się ta odsłona Pana Piotrowskiego. Postać Niny mocno mnie zaintrygowała i oczarowała wielowarstwowością. Klimat całkowicie mnie pochłoną i śmiem twierdzić, że wzbudził więcej emocji niż kultowa już seria z Igorem Brudnym. Niecierpliwie czekam na kolejny tom tego cyklu.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 328
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska
Po tym, jak cudem uszedł z życiem z zasadzki psychopatycznego mordercy, Igor Brudny powoli i z trudem dochodzi do siebie. Świat, w którym się obudził,...
KAŻDY ODPOWIE ZA SWOJE GRZECHY Gdyby nie meldunek z Interpolu, to akta tej sprawy nadal kurzyłyby się w policyjnym Archiwum X. Dwie ofiary - jedną...