„W martwym punkcie” to powieść, która udowadnia, że klasycznie skrojona intryga kryminalna wciąż potrafi zaoferować czytelnikowi ogromną satysfakcję, o ile zostanie podparta solidnym rzemiosłem i psychologicznym wyczuciem. Książka zabiera nas w podróż do Katowic, stając się nie tylko tłem dla dramatycznych wydarzeń, ale wręcz pełnoprawnym, dusznym uczestnikiem policyjnego dramatu. Od pierwszych stron rzuca się w oczy wyjątkowa konsekwencja, z jaką autorka tka swoją opowieść - to nie jest historia oparta na tanich chwytach czy nagłych olśnieniach wyskakujących jak króliki z kapelusza, lecz rasowy kryminał proceduralny, w którym liczy się każda poszlaka i mozolne łączenie kropek.
Niewątpliwie największym atutem tej pozycji jest konstrukcja głównej bohaterki. Komisarz Tamara Swoboda to postać magnetyczna, uszyta z kontrastów, które czynią ją niezwykle autentyczną. Z jednej strony to bezkompromisowa profesjonalistka z bagażem doświadczeń przeniesionym prosto z warszawskich struktur CBŚ, z drugiej - kobieta z krwi i kości, niosąca bolesny ciężar osobistej przeszłości. Autorka doskonale poradziła sobie z wprowadzeniem jej w nowe, nieprzyjazne środowisko katowickiej komendy. Obserwowanie, jak Tamara musi mierzyć się nie tylko z zagadką potrójnego morderstwa, ale też z niechęcią zespołu, podkopanym męskim ego podwładnych czy wręcz szowinistycznymi uprzedzeniami, nadaje tej opowieści świetny, obyczajowy rys. Na brawa zasługuje również galeria postaci drugoplanowych - od intrygującego i życzliwego Miłosza, przez budzącego skrajne emocje Karola, aż po nietypowy, trzeźwy portret szefa komendy. Autorka nie traktuje swoich bohaterów po macoszemu; nawet postaci epizodyczne zyskują indywidualny rys, co sprawia, że cały literacki świat wydaje się niezwykle spójny.
Pod względem stylistycznym powieść wypada bardzo dojrzale. Język jest precyzyjny, pozbawiony zbędnych ozdobników, idealnie współgrający z surowym, śląskim klimatem. Autorka świetnie dawkuje emocje, unikając epatowania drastyczną makabrą. Zamiast tego stawia na gęstniejącą atmosferę moralnej szarości oraz motywy starej krzywdy, niesprawiedliwości i cichej, precyzyjnej wendety. Choć narracja płynie rytmem żmudnego, logicznego śledztwa, to dynamika akcji sukcesywnie wzrasta, by na ostatnich kilkudziesięciu stronach zaserwować czytelnikowi emocjonalną jazdę bez trzymanki i finał, który dosłownie zwala z nóg i pozostawia z ogromnym apetytem na kontynuację.
Czy książka ma słabsze strony? Dla ortodoksyjnych fanów gatunku, szukających w kryminale absolutnego przełomu formalnego lub rewolucyjnych rozwiązań, struktura fabularna może wydać się nieco znajoma. To historia, która choć angażuje bez reszty na kilka godzin i nie pozwala na moment wytchnienia, funkcjonuje przede wszystkim jako znakomita, inteligentna rozrywka, a nie egzystencjalny traktat, który zmieni Wasze postrzeganie świata. Pojawiająca się chwilami wielość nowych postaci w śledztwie wymaga od czytelnika skupienia, choć dzięki logice przyczynowo-skutkowej nigdy nie gubimy właściwego tropu.
To wyjątkowo udany, dojrzały i przemyślany tekst, który w zalewie wtórnych kryminałów wyróżnia się rzetelnością i doskonałym portretem psychologicznym postaci.
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2025-08-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
auraliteracka
Pozory mylą. A to dopiero początek. Komisarz Tamara Swoboda otrzymuje zgłoszenie zaginięcia menedżerki firmy farmaceutycznej. Przypadek ten początkowo...
Powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, nie tylko dla kobiet. Joanna wraca do pracy po dramatycznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy. Prowadząc...