Monika Raspen ponownie uchyla przed nami złote bramy Pałacu Petersburskiego. To co się za nimi kryje fascynuje, wzbudza mnóstwo emocji, nieco przeraża i wciąga bezgranicznie. Niczym niemi świadkowi podążamy historycznym ścieżkami tej powieści, ramię w ramię z bohaterami zanurzamy się w tajemnice i głęboko skrywane prawdy wielu alków.
Dominującą i przerażającą postacią, tego tomu jest książę zu Kleinitz. Trzy kobiety zawiązują sojusz, żeby go pokonać. To on stoi na czele tajemniczej loży Feniksa, która chce obalić Cara. Mikołajowi II rodzi się męski potomek, jest on jednak obciążony klątwą Koburgów – hemofilią. Tajemnicza śmierć Iriny pociąga za sobą jeszcze kilka nieszczęść.
Na tle prawdziwej historii rozgrywają się dramatyczne losy bohaterów. Postaci fikcyjne mieszają się z autentycznymi tworząc bardzo barwną opowieść.
Życie rosyjskiej arystokracji to gra pozorów, niebezpieczna zabawa skandalami, to wiele złamanych żyć i mnóstwo niechcianych dzieci. Prawda ma tutaj wiele imion, rodzina może okazać się największym wrogiem a opinia publiczna skazać bez możliwości obrony.
„W ogrodzie carycy” to powieść pełna namiętności, napięcia, zaskakujących zwrotów akcji. Historia nigdy tak dobrze nie współgrała z literacką fikcją dając podwaliny porywającej fabule, która burzy krew i mrowi skórę. Zanurzamy się w nią głęboko i całkowicie oddajemy jej nurtowi. Przeżywamy żywo losy bohaterów i z wielką przyjemnością śledzimy wielkie historyczne przemiany.
P.S. Będąc mała dziewczynką chętnie bawiłam się matrioszkami. Nie widziałam jak ponura historia za nimi się skrywa.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2025-08-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska
Carskie tajemnice, niewytłumaczalne wydarzenia, zaskakujące życiorysy. Zima 1905 roku. Śmierć Zygfryda zu Kleinitza była mistyfikacją, a jego pogrzeb...
Zaskakująca i mało znana historia procesów o czary, którą trzeba przypomnieć. Morawy, rok 1678. Tydzień przed Wielkanocą w jednym z kościołów niedaleko...