„Wioska” Aleksandry Kalbarczyk to książka, która wciąga jak bagno i nie puszcza do ostatniej strony. Zaczyna się jak górski wypad – niewinnie, a kończy się na psychologicznym rollercoasterze, który rozbija emocje na kawałki 🫣
Bohaterka powieści Marta trafia do tytułowej Wioski przypadkiem. Szybko okazuje się, że to miejsce, które z pozoru jest sielskim azylem, skrywa mrok o jakim nawet jej się nie śniło. Mieszkańcy żyją według własnych, izolowanych zasad, a każda próba ucieczki napotyka na niewidzialną barierę. Autorka mistrzowsko buduje atmosferę niepokoju – z każdym rozdziałem czuć, że raj na ziemi to tylko przykrywka dla czegoś znacznie bardziej złowrogiego.
To nie jest typowy kryminał. To opowieść o manipulacji, potrzebie przynależności i strachu przed obcością. Marta to bohaterka, której kibicujemy, ale też czujemy jej bezradność – jest zwyczajna, zagubiona i przerażająco autentyczna. Mieszkańcy Wioski? Cień, podejrzliwość i mnóstwo tajemnic. Każdy z nich może być sprzymierzeńcem… albo wrogiem.
Styl Aleksandry Kalbarczyk jest prosty, ale klimatyczny. Akcja ani na chwilę nie zwalnia – pierwsze strony to wprowadzenie, a potem już tylko pęd ku finałowi. Książkę czyta się błyskawicznie, a napięcie rośnie do tego stopnia, że ciężko ją odłożyć choćby na chwilę.
Jeśli kochacie thrillery psychologiczne z domieszką tajemnicy i zamkniętych społeczności – to jest pozycja dla Was. Fani „The Village” czy „Wyspy Tajemnic” poczują się jak w domu. To książka, która zostaje w głowie na długo po odłożeniu na półkę 🖤
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
brunetkabooksrec
Romantyczny weekend... Spadek po ciotce... Intratna posada... W domu na odludziu spotyka się kilkoro nieznajomych, ale dla wszystkich to spotkanie stanowi...