"Wojenka. O dzieciach które dorosły bez ostrzeżenia." Magdalena Grzebałkowska
Jest wojna, autorka Magdalena Grzebałkowska, przedstawia nam jej obraz oczami najmłodszych jej uczestników - dzieci.
Poznajemy różne oblicza wojny, tak jak różni byli bohaterowie książki. Są to mali powstańcy warszawscy, partyzanci którzy chcieli coś robić, są to dzieci które trafiły pod opiekę państwową, czasami nawet w innym kraju jak np. Jose Maria którego rodzice wysyłają z pogrążonej w wojnie Hiszpanii, do związku radzieckiego aby był bezpieczny,(czy był tego dowiecie się z książki). Poznacie losy trzyletniego Artura, który trafia do domu dziecka gdzie wychowują go na idealnego nazistę, Lilia w łagrze dorasta i uwielbia Stalina, bo nic innego dla niej nie istnieje jest nieznane. Autorka aby dotrzeć do świadków wojny, największego konfliktu zbrojnego w dziejach świata, wyrusza w podróż do odległych miejsc, jak np. Krańce Gułagu,Stany Zjednoczone, Hiszpania czy Niemcy. Poznajemy także w Kazachstanie dziś już ponad osiemdziesięcioletnią kobietę, która nadal próbuje odkryć kim jest, skąd pochodzi i kim byli jej rodzice. Autorka próbuje jej w tym pomóc, dzięki temu, dzięki tej kobiecie, nam czytającym jest trochę łatwiej to wszystko zrozumieć, dlaczego te wydarzenia przecież tak odległe są dla nas tak żywe.
Jak się czyta książkę? Bardzo dobrze, przystępny styl pisania autorki, pomaga uporać się z opowieściami dziś już dorosłych dzieci wojny. Czy warto przeczytać; tak,jak najbardziej wręcz trzeba to zrobić, aby poznać punkt widzenia dziecka, bo wojna ma inne oblicze dla nas dorosłych,a inne dla dzieci, zwłaszcza teraz w dobie wojny na Ukrainie, patrząc na zdjęcia dzieci uciekinierów to jest temat na czasie.
Polecam Wam bardzo gorąco.
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2021-05-19
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 416
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aneta Jarzębska
Już nie wojna i jeszcze nie pokój. Fascynująca podróż po dwunastu miesiącach strachu, nadziei, euforii i rozczarowania. Najnowsza...
Człowiek tajemnica. Listów nie pisał. Dzienników nie prowadził. Mruk. Miły. Uśmiechnięty. Osobny – tak o nim mówili. Większość...