Okładka książki - Zaginiona

Zaginiona


Ocena: 4.4 (15 głosów)
opis
Inne wydania:

Jak często wkurzają Was książki ?


Nie wiem w sumie ile już książek Kościelnego przeczytałam, ale jak zobaczyłam zapowiedź “Zaginionej” wiedziałam, że muszę poznać i tę historię. 


Zaczęło się ciekawie, autor standardowo zaintrygował prologiem. A później czekałam aż zacznie dziać się coś konkretnego. 

I czekałam… Powoli dobiegając końca zaczęłam się bać, że po raz pierwszy poczuję rozczarowanie… Czy do tego doszło?


Może zanim odpowiem na to pytanie to z grubsza Wam opowiem co możecie znaleźć w tej książce.


Dostajemy policjanta, docenianego, wybitnego w swoim fachu i…zdradzanego przez żonę. Wiedział o tym, przestał udawać, że nie wie i jego życie drastycznie się zmieniło. 


W efekcie dostajemy chwilę później złamanego życiem alkoholika, który stacza się z uporem, który stracił swoją sławę oraz szacunek w środowisku. 


Mamy też parę kochających się ludzi, którzy jak to w związkach bywa - pokłócili się. On uciekł by ochłonąć, ona poszła na grzyby by nie siedzieć bezczynnie czekając aż on wróci i…sama nie wróciła. 


Mamy człowieka, który ma poważne zaburzenia psychiczne, jest jak tykająca bomba z opóźnionym zapłonem. Bestia, która nie wiadomo kiedy zaatakuje. Pech chciał, że ją dostrzegł i… porwał. 


I skoro mamy “Zaginioną” to powinniśmy też mieć zespół poszukiwawczy… I tu coś już nie gra. 


Tak, można stwierdzić, że jej partner - Krzysztof - powinien szybciej zadziałać. Ale co on tak naprawdę mógł zrobić? Niewiele. Autor oddał realistycznie fakt, że w takich okolicznościach bliscy nie mogą zrobić za wiele. Pozostaje czekanie aż nasi stróże prawa ruszą do akcji. A to czekanie potrafi wykończyć, bezsilność i strach również. 


No i mamy naszych policjantów. Czytając tę książkę, nóż w kieszeni się otwiera. Nie wiem czy celowo Kościelny przedstawił ich tu w tak złym świetle, ale po przeczytaniu tej historii jestem bardzo negatywnie nastawiona do działań policji i muszę sobie powtarzać, że to fikcja literacka, że przecież aż tak źle być nie może - prawda ?


Powiedzieć, że nawalili  to mało. Podeszli do sprawy totalnie źle, każdy ich krok miał na celu udowodnienie winy Krzyśkowi, a nie prawdziwe działania w celu odnalezienia dziewczyny. Zarówno policja jak i kierujący się chęcią zemsty na kimkolwiek, prokurator, pokazali, że lepiej omijać ich łukiem niż szukać u nich pomocy. 


A! Zapomniałabym o chłopcu, który widział dużo, a nikomu o tym nie powiedział i skupiał się na swoich wizjach agentów KGB, która strasznie mnie irytowała. 


W sumie, każdy kto mógł w tej sprawie pomóc, nawalił. Sam Tomek, który postanowił pomóc Tomkowi, chciał w końcu otrząsnąć się z porozwodowego marazmu, ponownie zacząć działać i przestać pić, robił to tak opieszale, że miałam ochotę go z tej książki wyciągnąć i zdzielić…


Przy zaginięciach, pierwsze godziny decydują o tym jakie są szanse na odnalezienie. Czas jest wrogiem, im dłużej działania są odkładane, tym szansa na szczęśliwe zakończenie jest mniejsza. Wyobraźcie więc sobie jakie szanse ma nasza zaginiona, gdy mija dzień za dniem, a osoby, które powinny starać się jej pomóc, nie robią w tym kierunku praktycznie nic?


Straciłam już nadzieję na szczęśliwe zakończenie i wtedy…  


Ostatnie strony dosłownie były jak eksplozja. Nie wiem czy już nawet autora zaczęło nudzić to co się nie działo, czy postanowił, że rozprawi się finalnie z każdym kto się nawinie ale można to opisać takim popularnym przysłowiem : “Ręka…noga… mózg na ścianie…” No było mocarnie, było bezlitośnie, było brutalnie. I cisza… Finalnie powinno być kilka stron pustych jako symbol tej ciszy jaka pozostała, takiej dudniącej w uszach wywołanej szalonym zwrotem akcji (czy tam kilkunastoma zwrotami dziejącymi się wręcz w mgnieniu oka) oraz szokiem jaki po tym pozostał. 


Ta książka mnie wku..rzyła. Tak, inaczej nie potrafię tego ująć. I nie wiem tak naprawdę co o niej myśleć. Wiem, że nie strzelę focha, nie oleje kolejnych książek naszego Detektywa, za bardzo mnie ciekawi “Obława” żeby teraz odreagowywać. Ale jestem więcej niż pewna, że jeszcze długo będę myśleć co to miało być. 


Czegoś takiego jeszcze nie czytałam z pewnością. I dziękuję za egzemplarz do recenzji. A! Polecam! Dlaczego tylko ja mam się wkur…. ? 

 

 

Informacje dodatkowe o Zaginiona:

Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2020-07-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366328396
Liczba stron: 296
Dodał/a opinię: Marta BONIECKA

Tagi: bóg

więcej
Zobacz opinie o książce Zaginiona

Kup książkę Zaginiona

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Decyzja
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Decyzja

Wstrząsający thriller kryminalny autora bestsellerów Zwierz, Łowca i Dom. Wrocław, lato 2018 roku. W śmietniku w centrum miasta znaleziono zwłoki noworodka...

Sidła
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Sidła

Mroczny thriller od autora takich hitów jak Łowca, Zwierz czy Kuśnierz. Na wrocławski komisariat policji zgłasza się młoda kobieta informująca o zaginięciu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy