Okładka książki jak zwykle jest wersją kieszonkową, minimalistyczna szata graficzna, cienkie strony, zbity tekst i brak skrzydełek, które mogłyby pełnić funkcję ochrony dodatkowej przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Kolejne spotkanie w styczniu z tą autorką przybliża mnie do zaliczenia kolekcji, która od lat stoi na mojej półce i się kurzy. Cieszę się bardzo, bo naprawdę trudno było zmotywować się do zmniejszenia tego stosu. Na pewno też zbyt szybko nie wrócę do czytania jej powieści, ponieważ czuję przesyt. Tym razem nie było tak źle, ale niekoniecznie czułam się zainteresowana treścią. Przeczytałam, bo zrobiłam to w ramach wyzwania, ale odnoszę wrażenie, że zaraz uleci mi z głowy. Chociaż przyznać muszę, że mnie aż tak nie irytowała jak to bywało w innych tytułach od pisarki.
Sporo się dzieje, w sposób ciekawy i specyficzny opisana jest akcja. Poszukiwanie sprawcy, pan policjant również jest... Charakterystyczny. Myślę, że to taki styl autorki, dzięki któremu wyróżniała się na tle innych pisarzy. Joanna, nasza główna bohaterka jak niemal w każdej książce z kolekcji, znów miała tę szansę i wzięła udział w dochodzeniu. Bo to wszak jej ukradziono zapalniczkę, która miała dla niej duże znaczenie...
Reasumując uważam, że nie była zła, ale też nie powaliła mnie na kolana. Myślę, że autorka ma lepsze pozycje od tej, ale czy Wy po nią sięgniecie to już sami musicie zdecydować. ;)
Wydawnictwo: Kobra Media
Data wydania: 2007-04-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 392
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię:
Angelika Ślusarczyk
Jak znaleźć trupa, nie zaglądając do kostnic, piwnic, starych krypt i nie zapuszczając się w ciemne zaułki dzielnic cieszących się złą sławą? Joanna, ulegając...
Joanna stara się odkupić unikatową kolekcję znaczków. Niestety, jej właściciel umiera, a spadkobierczyni zostaje zamordowana. Sprawa coraz bardziej...