Zawsze przy tobie

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2018-11-14
Kategoria: Romans
ISBN: 9788380534735
Liczba stron: 350
Tytuł oryginału: The Wright Love
Dodał/a opinię: Iwona Nocoń

Ocena: 4.14 (14 głosów)

-,,Dawid był latarnią w ciemności. Jego światło powstrzymywało mnie przed opadnięciem na dno oceanu i zatonięciem w żalu'',

-,,Wszystkie obietnice nic nie znaczą, jeśli nie potwierdzają ich czyny''.

Ta książka znalazła się na mojej półce pod wpływem impulsu. Dobrze wiecie, że nie przepadam za romansami, ale nie potrafiłam odmówić zamówienia sobie tej książki dokładnie w Walentynki. Poniżej zobaczycie, czy było warto.

,,Zawsze przy tobie'' to 5 część cyklu Mrs. Wright. Jest to seria opowiadająca o rodzeństwie Wright. Bohaterką tej części jest Sutton. Ponad rok temu została wdową, wychowującą dwuletniego chłopca. Kobieta krok po kroku próbuje złapać życiową równowagę. Pomaga jej w tym Dawid Calloway - jeden z pracowników rodzinnej firmy. Czy czas rzeczywiście leczy rany? Czy główna bohaterka ma w sobie wystarczające pokłady siły by na nowo otworzyć serce?

Wiecie dlaczego nie lubię romansów? Bo większość z nich są albo do bólu schematyczne, bądź przesłodzone. Naprawdę rzadko zdarza się, by jakaś miłosna na tyle mi się spodobała, by móc o niej pamiętać jeszcze przez długi czas. Historia tych dwójki bohaterów w ogóle mnie nie zainteresowała. Najzwyczajniej w świecie nie uwierzyłam w ich uczucie, które dla mnie było miałkie. Miałam wrażenie, że postaci z książki są awatarami z gry Simsy, które autorka stworzyła dla zabawy. Ta powieść miała mnie wzruszyć, trzymać w napięci, uwieść - dobre sobie. Pocieszanie kobiety po stracie męża naprawdę już nie robi na mnie większego wrażenia. Człowiek już na stracie emocjonalnie jest ustawiony i jego poziom wzruszenia nie wzrasta, lecz maleje. Tak było ze mną. Początkowo książka mi się podobała, ale później już było znacznie gorzej. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego autorzy za wszelką ceną próbują budować relację dwójki osób zaczynając od fizycznego zbliżenia. Nie lubię tego w obyczajówkach, bo w tym gatunku występuje zbyt duży kontrast. W jednym rozdziale mamy współczuć głównej bohaterce, łączyć się z nią w bólu, by po kilu stronach pochwalać jej łóżkowe wygibasy. Cholera!!! W erotyku niech się na każdej stronie ze sobą miętolą, bo od tego jest ten gatunek. Nieźle mnie poniosło, więc pora zakończyć moją opinię oceną - 3/10.

Kup książkę Zawsze przy tobie

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Zawsze przy tobie
Inne książki autora
Dziewczyna mojego brata
K.A. Linde0
Okładka ksiązki - Dziewczyna mojego brata

Kiedyś chodziłam z jego bratem. On tego nie pamiętał, a ja wolałabym zapomnieć. Od dawna nie chciałam mieć nic wspólnego z tą rodziną, ale kiedy...

Dobry wybór
K.A. Linde0
Okładka ksiązki - Dobry wybór

Zakazany owoc kusi najbardziej. "Zawsze przestrzegam jednej zasady: nie łączyć spraw zawodowych z osobistymi." Kiedy po odniesionej kontuzji sportowej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

"Ale jej wzrok był pusty, kiedy na mnie spojrzała.
- Sutton.
- Powinieneś wyjść - powiedziała.
- Proszę, pozwól mi wyjaśnić. Moi rodzice...
Podniosła rękę.
- Nie. Po prostu... po prostu wyjdź.
- A co z nami? - wykrztusiłem. Ledwie mogłem oddychać, czekając na odpowiedź, której się spodziewałem.
- Jakimi nami?
Poczułem, jak na pierś spada mi dziesięciotonowy ciężar.
Po policzku spłynęła jej łza i Sutton ją starła.
Dystans między nami się powiększył.
- Nie wiem, kim jesteś, David - szepnęła, a głos jej się w końcu załamał. W końcu przeniknął do niego ból. - Nie ma żadnych nas.
Łomot.
Odgłos zamykającego się jej serca.
Trzask.
Odgłos pękającej ziemi, która otwierała się i mnie pochłaniała.
Pstryk.
Tak brzmiała moja nowa rzeczywistość. Byłem sam."


Więcej

"Tego pierwszego dnia, kiedy ją zobaczyłem, zrozumiałem, że to jest ta jedyna. Mimo, że wtedy nic o niej nie wiedziałem. Spojrzała na mnie i byłem stracony. Kiedy się dowiedziałem, że jest z rodziny Wrightów, stało się jasne, że to niemożliwe. Miała męża i dziecko. Byłą kompletnie nieosiągalna. Jeszcze gorzej się zrobiło, kiedy Maverick umarł. Od tamtego słonecznego dnia wiedziałem już z całą pewnością, że Sutton Wright nigdy nie będzie moja.

  • A teraz byliśmy tutaj. I wszystko wydawało się zbyt piękne, by mogło być prawdziwe."


Więcej
Recenzje miesiąca
Pasażer na gapę
Adrian Bednarek
Pasażer na gapę
Plan Huberta
Kluss Ewelina, Prokopek-Pyśk Marta
Plan Huberta
Trefny Tatuś
David Walliams;
Trefny Tatuś
Nigdzie indziej
Tommy Orange
Nigdzie indziej
Dom lalek
Edyta Świętek
Dom lalek
Pokaż wszystkie recenzje