Zawsze przy tobie

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2018-11-14
Kategoria: Romans
ISBN: 9788380534735
Liczba stron: 350
Tytuł oryginału: The Wright Love

Ocena: 4.63 (8 głosów)

Najlepsza książka w serii Mister Wright!

Miałam cudowne życie, dopóki mój mąż nagle nie umarł. Nigdy sobie nie wyobrażałam, że będę samotną matką i wdową.

Kiedy w moim życiu pojawia się David Calloway, nie mam w sercu miejsca na uczucie. Ale on postanawia być wobec mnie delikatny i troskliwy.

Czyżby to była prawdziwa miłość?

Jestem gotowa oddać mu serce.

A on?

Ale wokół mnie zaczynają mnożyć się sekrety. Mój świat się rozpada pod ich ciężarem. Nie wiem, czy zdołam to przetrzymać.

Doskonałe połączenie przejmującej, wzruszającej i romantycznej historii.

,,USA Today"

Namiętna, rozkoszna, wciągająca i zabawna książka... Byłam nią zachwycona!

The Romance Bibliophile

Kup książkę Zawsze przy tobie

Zobacz także

Opinie o książce - Zawsze przy tobie

Avatar użytkownika - marcinkowskapatr
marcinkowskapatr
Przeczytane:2018-12-20, Ocena: 6, Chcę przeczytać,
„Zawsze przy Tobie” to kolejna książka z serii o rodzeństwie Wright K.A. Linde. Poznajemy w niej losy najmłodszej siostry Sutton. Sutton to owdowiała, samotna matka, która w trudnym dla siebie okresie poznaje Davida Callowaya. Seria Mrs. Wright to lekka i przyjemna seria z miłosnymi historiami. Sutton do niedawna pełna radości i energii, teraz to nieszczęśliwa kobieta u skraju załamania. Wydaje się, że nikt oprócz Davida nie jest w stanie jej zrozumieć. David to chłopak, który pracuje u rodziny Wright, zaprzyjaźnia się z Sutton i zbliża do niej. Ale czy traumatyczne wydarzenia, jakie przeżyła Sutton i tajemnica, którą skrywa David staną na przeszkodzie ku wspólnej przyszłości?  Sutton pomimo bólu, stara się poskładać swoje życie „do kupy”,  czy będzie miała szanse na poskładania życia razem z Davidem?  Smutek, rozpacz, tajemnice i miłosna historia. Osoby lubujące się w romansach będą zachwyceni! www.czytampierwszy.pl ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - patrissa
patrissa
Przeczytane:2019-01-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 12 książek 2018,
  Dzięki portalowi Czytam Pierwszy jest to pierwsza cześć z serii Mister Wright jaka przeczytałam.Sutton jest młodą, piękną kobieta, mieszkającą we własnym domu i żyjącą z funduszu powierniczego. Jedyna skaza na tym obrazku jest tragiczna śmierć męża i samotne macierzyństwo. Poznajemy ja w pierwsza rocznice po wypadku. Chociaż minął zaledwie rok, ona wie, ze jest gotowa by pójść krok dalej i zacząć na nowo żyć.'Pozostaniesz częścią mnie, Mavericku. Na dobre zatrzymasz kawałek mojego serca. Nie mogłabym cię nikim zastąpić i nie chcę tego robić. Ale myślę... Myślę, że potrzebuję czegoś więcej. Mam tylko 24lata. Nie mogę na zawsze zatrzymać się w tym punkcie. [...]-Chcę otworzyć nowe miejsce w sercu. Nosić cię ze sobą i znaleźć sposób, by dalej żyć.' Nie musi długo szukać. Na jej drodze staje przystojny David, który od roku pracuje w firmie jej rodziny.Ich związek jest dosyć burzliwy; rozstania i powroty spowodowane niezdecydowaniem Sutton i 'dobrymi radami' otoczenia. Kiedy wydawałoby się, że parze w końcu udało się porozumieć, na jaw wychodzą sekrety z życia Davida. Sutton nie wie czy David jest jej przyjacielem czy wrogiem. Nie pomagają im przyjaciele i rodzina, którzy próbują mieszać się w ich sprawy.Wydaje mi się, że autorka sama nie wiedziała, w którą stronę pójść. Dla mnie to takie połączenie Greya i książek Moyes. Całkiem fajny pomysł na historię przeplatany ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - zaczytanalala
zaczytanalala
Przeczytane:2019-01-04, Ocena: 5, Przeczytałam,
Wiedział już, że jest tą jedyną juz w chwili, gdy pierwszy raz ja zobaczył. Tylko jej pragnie. Jednak od początku David był na przegranej pozycji, ponieważ w chwili, gdy ujrzał Sutton była ona mężatką, a zaraz potem została wdową z małym dzieckiem, a jej serce rozsypało się na drobne kawałki. Ale David postanowił zrobić wszystko, by pomóc jej je poskładać i chociaż przez krótką chwilę zobaczyć uśmiech na jej twarzy. Został więc... jej przyjacielem. Sutton cierpiała po stracie męża, ale w pewnym momencie zrozumiała, że tylko przy Davidzie czuje się ponownie szczęśliwa. W końcu jej życie zaczęło się układać, gdy na jaw wyszły sekrety skrywane przez mężczyznę. Sekrety, które miłość zmieniły w nienawiść... David kocha tę kobietę i nie zamierza odpuścić. Ale czy da się na nowo poskładać jej potłuczone i obolałe serce? Czy będzie potrafił wytłumaczyć to, co zrobił? *** "Ale jej wzrok był pusty, kiedy na mnie spojrzała.- Sutton.- Powinieneś wyjść - powiedziała.- Proszę, pozwól mi wyjaśnić. Moi rodzice...Podniosła rękę.- Nie. Po prostu... po prostu wyjdź.- A co z nami? - wykrztusiłem. Ledwie mogłem oddychać, czekając na odpowiedź, której się spodziewałem. - Jakimi nami?Poczułem, jak na pierś spada mi dziesięciotonowy ciężar.Po policzku spłynęła jej łza i Sutton ją starła.Dystans między nami się powiększył.- Nie wiem, kim jesteś, David - szepnęła, a głos jej się w końcu załamał. W końcu przeniknął ...
(czytaj dalej)
Wszyscy żyjemy dniem codziennym, czerpiąc z niego całymi garściami ile się daje. Często się uśmiechamy, kłócimy z bliskimi, rozmawiamy, spotykamy. Ot, zwyczajne codzienne czynności. Każdy dzień mija spokojnie, za nim kolejny. Nigdy nie zakładamy najgorszego, nigdy nie zakładamy, że jutro może nas nie być, albo żegnając się z mężem z którym właśnie się posprzeczaliśmy o zostawione brudne naczynia, nie zakładamy, że widzimy go po raz ostatni. Sutton właśnie tak zwyczajnie spędzała Dzień Niepodległości, który miał być kolejnym niczym nie wyróżniającym się dniem w jej życiu. Niestety życie napisało dla niej zupełnie inny scenariusz, a ten dzień wyrył się w jej pamięci do ostatnich chwil jej życia. Nie zapamiętała ostatnich wypowiedzianych do męża słów, czego później nie mogła sobie wydarować, ale przecież on tylko poszedł na bieg. Biegał od lat, często brał udział w maratonach i to był właśnie jeden z nich. Sutton i Maveric byli młodym małżeństwem, którzy pobrali się głównie z uwagi na dziecko, którego się spodziewali. Okazało się, że dobrali się świetnie. Rozumieli się idealnie pod każdym względem i byli bardzo szczęśliwi. Niestety bieg w Dzień Niepodległości okazał się ostatnią rzeczą jaką zrobił. Zostawił pogrążoną w smutku i rozpaczy żonę, która powód do życia znajdywała jedynie w synu. To właśnie tego dnia David ujrzał rozpromienioną Sutton, gdy nagle ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - juulaxy
juulaxy
Przeczytane:,

"Zawszę przy Tobie" to ostatnia część serii autorstwa K.A Linde. Z poprzednimi powieściami miałam już przyjemność sie zapoznać i byłam nimi zachwycona. Po zakończeniu czwartego tomu z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Na szczęście mogę już mieć ją w swoich rączkach.

Każda z kolejnych części serii opisuje historię jednego z rodzeństwa Wrigtów, więc jeśli nie czytaliście poprzednich książek, nic nie stoi na przeszkodzie sięgnąć po ową część. W moim odczuciu, nie będziecie mieli problemów z zrozumieniem wydarzeń, które się tam odbywają. Piąty tom opowiada historię dwudziestoczteroletniej Sutton. Jej mąż niespodziewanie zmarł i zostawił ją samą z rocznym synkiem. Mimo upływającego czasu kobieta nie jest w stanie pogodzić się z utratą ukochanego i nie czuje prawie żadnej chęci do życia. Ma rodzinę oraz przyjaciół, lecz największe wsparcie odczuwa od Davida Callowaya. Ale czy ta znajomość zakończy się dobrze? Czy David będzie dla niej tylko przyjacielem czy może kimś więcej?

Muszę przyznać, że powieść, tak jak poprzednie, niesamowicie mnie wciągnęła oraz poruszyła. Niestety nie jestem aż tak zachwycona jak byłam czytając poprzednie tomy. Mam troszkę wrażenie, że autorka pisała ją na siłę. Mimo wszystko mogę serdecznie polecić tę lekturę wszystkim. Na długie, zimowe wieczory będzie idealna.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dorotbook
dorotbook
Przeczytane:2018-12-29, Ocena: 3, Przeczytałem, Mam, recenzenckie,

Sutton Wright rok temu zawalił się świat. Jej ukochany mąż nagle zmarł i kobieta została sama z rocznym synkiem. Miała cudowne życie, dopóki nie umarł jej mąż, teraz musi je poukładać na nowo, jako samotna matka i wdowa. W życiu Sutton pojawia się David Calloway, który jest wobec niej delikatny i troskliwy, to prawdziwy przyjaciel. W sercu Sutton zaczyna pojawiać się uczucie do Davida, jest gotowa otworzyć się na miłość, czy on także? Wszystko wskazuje na to, że i ona staje się dla niego całym światem. Niespodziewanie wychodzi na jaw jeden jego sekret, czy przekreśli to, co wspólnie zaczynali budować? Ich świat ponownie się zawali, czy znajdą siłę, by walczyć o wspólne szczęście?

Tak w skrócie można przedstawić fabułę piątej części serii Mrs. Wright autorki K.A. Linde, czyli „Zawsze przy tobie”. Jest to seria o rodzeństwie Wright, a ostatnia jej część skupia się na najmłodszej siostrze – Sutton. Jeśli nie znacie wcześniejszych części serii, nie musicie się obawiać, że czegoś nie zrozumiecie. Na początku może panować chaos, poznamy rodzeństwo bohaterki i możemy być lekko zdezorientowani, kto jest tu kim. Ale te postaci nie odegrają tu większej roli, są bohaterami pobocznymi, a cała fabuła skupia się na Sutton oraz Davidzie. Tak jak i we wcześniejszych tomach akcja rozgrywa się w miasteczku Lubock. To, co łączy jeszcze „Zawsze przy tobie” z całą serią Mrs. Wright to schematyczność.

Książka zaczyna się bardzo interesująco i pierwsze, o czym pomyślałam po przeczytaniu pierwszego rozdziału, że na pewno pojawi się tu wzruszenie, może nawet i łzy, oraz że będzie trzymała w napięciu. Niestety dobry był tylko początek, wzruszenie nie pojawiło się ani razu, bo zostało zastąpione irytacją. To uczucie dotyczyło zachowania głównej bohaterki. Akcję poznajemy z perspektywy Sutton oraz Davida. W krótkich rozdziałach dzięki temu mamy wgląd w ich uczucia i wyraźnie widzimy decyzje tłumaczące ich postępowanie. Młoda dziewczyna doświadczyła wiele cierpienia i bólu po stracie męża. Została sama z małym synkiem i na nowo musi odnaleźć nadzieję na to, by żyć szczęśliwie. I na początku kibicowałam jej, gdy podejmowała decyzje, że będzie walczyć o siebie, że otworzy się na miłość, zawłaszcza, że jej serce zaczęło mocniej bić do Davida. Później wszystkie moje ciepłe uczucia do tej dziewczyny zostały zastąpione przez irytację. Sutton robiła jeden krok do przodu, a następnie wielkie dwa kroki do tyłu. I to nie jeden raz! Rozstania i powroty i tak na okrągło, biedny David! W zależności od nastroju podejmowała decyzję, czy chce być w związku z Davidem, czy jednak z nim nie będzie. Strata ukochanego zawsze boli i można przeżywać ból, jednak takie emocjonalne huśtawki to było zbyt wiele. Co innego David, od samego początku wiedział, że jedynie kogo pragnie, to Sutton. Był dla niej cierpliwy i otaczał ją troską, dał jej tyle czasu, ile potrzebowała. Niestety nie jeden raz dziewczyna go także ot tak raniła. Czy mężczyzna da jej jeszcze jedną szansę?

Miało być wzruszająco i miało pojawić się napięcie. Miało, bo było tylko lekko i bardzo przewidująco. Tak jak i wcześniejsze książki K.A. Linde „Zawsze przy tobie” nie zaskoczyła mnie niczym, może tylko stopniem irytacji. Nie czułam żadnej chemii między Sutton i Davidem, każde spojrzenie czy postępowanie było analizowane dosłownie i zakończenie było przewidujące do bólu. Książkę polecam tym, którzy chcą dokończyć serię o rodzeństwie Wright lub potrzebują niewymagającej i bardzo prostej lektury na wieczór.

Link do opinii

Zawsze przy tobie to już piąty tom serii Mrs. Wright. Tym razem została opisana historia najmłodszej siostry Sutton. W poprzednim tomie główna bohaterka została młodą wdową z malutkim dzieckiem. Mija rok od tego tragicznego dnia i Sutton postanawia, że już czas wrócić do życia. W tych trudnych chwilach głównej bohaterce pomaga David Calloway. Z biegiem czasu bohaterowie zakochują się w sobie, jednak nie wszystko układa się tak, jak powinno, a David ukrywa tajemnicę, która może zniszczyć ich związek.
Zawsze przy tobie, jest historią dość przewidywalną, ale znając poprzednie tomy nie jest to jakimś zaskoczeniem. Książka jednak bardzo dobrze pokazuje co przeżywa osoba, która straciła ukochanego i w którymś momencie dochodzi do wniosku, że to, że mąż nie żyje, nie znaczy to, że ona nie ma prawa żyć dalej. Chociaż nie każdemu, ten fakt może się podobać. 
Podczas czytania można poczuć chemię między bohaterami. 
Podsumowując Zawsze przy tobie, jest dobrym romansem, z dobrze wykreowanymi bohaterami. Idealna książka na zimne wieczory.
Czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - dona
dona
Przeczytane:2018-12-08, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - czyczytasz
czyczytasz
Przeczytane:2018-12-08, Ocena: 4, Przeczytałam,

Gdy mąż Sutton umiera, cały świat w mgnieniu oka przestaje mieć znaczenie. Kobieta została wdową i samotna matką w wieku, w którym większość osób dopiero myśli o stabilizacji. Pewnego dnia na jej drodze staje David Calloway i mimo początkowych trudności udaje mu się zdobyć zaufanie Sutton. I kiedy wszystko wskazuje, że bohaterowie będą żyć długo i szczęśliwie przypadkowe spotkanie i rozmowa sprawiają, że wszystko ponownie legnie w gruzach. Jak potoczą się losy bohaterów ? Czy Sutton odnajdzie szczęście ?

 

"Zawsze przy Tobie" to 5 część serii zatytułowanej Mister Wright. Każda z części opisuje losy jednego z rodzeństwa Wrigtów. Autorka zdobyła poprzednimi książkami wielu zwolenników -  jednak dla mnie była to 1 przeczytana z tej serii. W moim odczuciu nieznajomość wcześniejszych tomów nie przeszkadza w zrozumieniu wydarzeń choć pewnie wielbiciele serii zauważą więcej szczegółów i szybciej połączą poszczególne wątki. Całość podzielona jest na krótkie rozdziały, a akcję poznajemy na zmianę z perspektywy Sutton lub Davida. Książka z pewnością należy do lekkich i niewymagających lektur i nie zmusza nas do niepotrzebnego rozmyślania nad przedstawioną historią. W moim odczuciu jest to bardzo przyjemna lektura z pogranicza literatury obyczajowej i romansu. Autorka serwuje nam ciepłą, pełną uczuć podróż z kilkoma delikatnymi zwrotami akcji i barwnymi postaciami, które budzą wiele emocji. W książce poruszane są drażliwe tematy jak śmierć ukochanej osoby, żałoba i poszukiwanie na nowo sensu życia. Historia, mimo początkowej niechęci głównej bohaterki do zostawienia przeszłości za sobą, ma jednak pozytywny wydźwięk. Książka nie zachwyciła ale również nie rozczarowała. Jeśli szukacie lekkiej lektury, z nutką romansu i barwnym wachlarzem emocji - świetnie trafiliście. Polecam jako niewymagającą lekturę na zimowe wieczory.

 

Książka dostępna również na: 

www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Inne książki autora
Dobry wybór
K.A. Linde0
Okładka ksiązki - Dobry wybór

Zakazany owoc kusi najbardziej. "Zawsze przestrzegam jednej zasady: nie łączyć spraw zawodowych z osobistymi." Kiedy po odniesionej kontuzji sportowej...

Dziewczyna mojego brata
K.A. Linde0
Okładka ksiązki - Dziewczyna mojego brata

Kiedyś chodziłam z jego bratem. On tego nie pamiętał, a ja wolałabym zapomnieć. Od dawna nie chciałam mieć nic wspólnego z tą rodziną, ale kiedy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

"Ale jej wzrok był pusty, kiedy na mnie spojrzała.
- Sutton.
- Powinieneś wyjść - powiedziała.
- Proszę, pozwól mi wyjaśnić. Moi rodzice...
Podniosła rękę.
- Nie. Po prostu... po prostu wyjdź.
- A co z nami? - wykrztusiłem. Ledwie mogłem oddychać, czekając na odpowiedź, której się spodziewałem.
- Jakimi nami?
Poczułem, jak na pierś spada mi dziesięciotonowy ciężar.
Po policzku spłynęła jej łza i Sutton ją starła.
Dystans między nami się powiększył.
- Nie wiem, kim jesteś, David - szepnęła, a głos jej się w końcu załamał. W końcu przeniknął do niego ból. - Nie ma żadnych nas.
Łomot.
Odgłos zamykającego się jej serca.
Trzask.
Odgłos pękającej ziemi, która otwierała się i mnie pochłaniała.
Pstryk.
Tak brzmiała moja nowa rzeczywistość. Byłem sam."


Więcej

"Tego pierwszego dnia, kiedy ją zobaczyłem, zrozumiałem, że to jest ta jedyna. Mimo, że wtedy nic o niej nie wiedziałem. Spojrzała na mnie i byłem stracony. Kiedy się dowiedziałem, że jest z rodziny Wrightów, stało się jasne, że to niemożliwe. Miała męża i dziecko. Byłą kompletnie nieosiągalna. Jeszcze gorzej się zrobiło, kiedy Maverick umarł. Od tamtego słonecznego dnia wiedziałem już z całą pewnością, że Sutton Wright nigdy nie będzie moja.

  • A teraz byliśmy tutaj. I wszystko wydawało się zbyt piękne, by mogło być prawdziwe."


Więcej
Reklamy