Wraca stary ale wciąż w dobrej formie, chociaż już emeryt nadkomisarz Marcin Zakrzewski w powieści „Zła przeszłość” Mieczysława Gorzki. Po prawdzie to miałem wrażenie, że i Pan Mieczysław chce udowodnić swoją doskonałą formę co mu się udało znakomicie. Jedna tylko rzecz nie daje mi spokoju, ale poczytam, podpytam się jakiegoś gliniarza (chociaż jestem pewien) i prywatnie zapytam autora. Wyszło zgrabnie i przekonywująco jeżeli chodzi o traumę z dzieciństwa Kariny. Naprawdę dziewczynie współczułem i było mi przykro. Prorok wraca, kiedyś już mordował ale się wymknął gliniarzom i przepadł. Teraz przepowiada a jak wie to i zabija, taki wniosek mi towarzyszył. No i Zakrzewski wraca do gry w czasie której zostaje porwany przez gang emerytów. Byłoby śmiesznie jakby byli na zaopatrzeniu ZUS-u ale emeryturę dostawali z tegoż biura co i Zakrzewski. Dużo starsi, po fachu, koledzy postanowili wyprawić go w podróż w jedną stronę z obawy o swoją skórę. Nic tu nie jest jakim się wydaje a Gorzka sprawnie porusza się w powieści mamiąc ze strony na stronę czytelnika. Słowem, stary, dobry Gorzka wrócił.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2025-05-07
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
Komisarz Marcin Zakrzewski jest zmęczony. Zajmuje się drobnymi przestępstwami, wyprowadza psa, słucha muzyki, spotyka się z sąsiadką, myśli o odejściu...
Wciągający thriller, w którym strach ma różne oblicza. Nawet te najmniej ludzkie... Uciekając od trudnej przeszłości, były policjant Rafał Dzikowski...