reklama
Okładka książki - Zły kadr

Zły kadr


Ocena: 4.67 (3 głosów)
opis

Lubię czytać debiuty, a że lubię też kryminały i thrillery, a poza tym uwielbiam mroczne okładki, więc z wielką chęcią sięgnęłam po książkę "Zły kadr" autora ukrywającego się pod pseudonimem K. Gawron. Książka przyciągnęła mnie również miejsce fabuły, gdyż akcja powieści dzieje się w moich rodzinnych Bieszczadach, do których mam sentyment.
Bieszczady mimo tego, że są może mniej znanymi górami, to również są piękne, chociaż potrafią też być mroczne. Wielu się o tym przekonało...

Ekipa filmowa z Warszawy jedzie zimą w Bieszczady, żeby nakręcić film. Filmowcy z wielkiego miasta nie zdają sobie sprawy z tego, w jakich warunkach przyjdzie im mieszkać. Mała bieszczadzka wieś, odcięta od cywilizacji ma być ciekawą scenerią ich filmu, lecz brak ogrzewania, brak sprawnej łazienki (wychodek na dworze) oraz śnieżyca i w efekcie brak zasięgu sieci telefonicznej, sprawia, że te nieprzyjemne warunki stają się ich udręką. Nie są przyzwyczajeni do mycia w miednicy, grzania farelką i biegania do wychodka... 
Chociaż gospodarz jest miły, więc jakoś dadzą radę.
Marian Wyrwa starał się pomóc młodym filmowcom i był zaszczycony, że chcą coś nakręcić na jego podwórku. Jednak, gdy chcieli kręcić w chlewie, nie zgadza się na to. Nie pomagają prośby, żadne argumenty nie trafiają do gospodarza, który ciągle mówi: nie!


"- Świnie są nerwowe - powiedział wreszcie. Jeśli je wystraszyć, potrafią zrobić krzywdę."
Śnieg sypie coraz bardziej, zasypane zostają wszystkie drogi, wieś staje się odcięta od świata. Nawet wyjście do wychodka staje się coraz trudniejsze.
Filmowcy jednak nie próżnują, kręcą różne fragmenty, które potem będą zmontowane w całość. Ciągle jednak brakuje im ujęcia w chlewie.
Rankiem nie mogą znaleźć gospodarza. Zniknął też jego samochód. Dokąd pojechał w taką pogodę? 
Jedna z kobiet przypadkiem zauważa, że w chlewie obok świń leżą szczątki człowieka. To prawdopodobnie ich gospodarz...  
Wszyscy zastanawiają się, co się stało, czy Marian Wyrwa zasłabł, czy ktoś go zamordował??? Ale kto, nikogo oprócz nich tu przecież nie ma...
Gdy w stodole zjawia się Nieznajomy, wszyscy są niemal pewni, że to właśnie on przyczynił się do śmierci ich gospodarza. Czy na pewno on jest winien?
Nieznajomy rozmawiając z członkami ekipy filmowej, wprowadza wśród nich mieszane uczucia, zaczynają nie tylko tracić do siebie zaufanie, ale próbują też oskarżać się wzajemnie. 
Brak zaufania oraz brak kontaktu ze światem zewnętrznym sprawia, że narasta w nich panika, obawiają się tego, co może się jeszcze wydarzyć...

Krążące wokół zabobony i przesądy jeszcze bardziej zagęszczają i tak niepokojącą atmosferę.
"Opowiadał o zabobonach, które wciąż żyły wśród niektórych mieszkańców Łomek Dolnych. Bieńkowski na przykład ostrzegał go, żeby nigdy nie mówić przy rozlanej wodzie, bo niby zwykłą kałuża, a wszystko zapamiętuje i może powtórzyć komuś, komu nie trzeba."
Historia ciekawa, wciągająca. Dobry debiut, chociaż początkowo akcja rozwija się niespiesznie, powoli, lecz gdy już się rozkręci, to trudno oderwać się od lektury.
Aż zachciało mi się zostawić wszystko i pojechać znów w moje Bieszczady...

Informacje dodatkowe o Zły kadr:

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383990378
Liczba stron: 360
Dodał/a opinię: Myszka77

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej
Zobacz opinie o książce Zły kadr

Kup książkę Zły kadr

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy