𝐈𝐰𝐨𝐧𝐚 𝐁𝐚𝐧𝐚𝐜𝐡 powraca, a wraz z nią jej niepodrabialny styl i ogromna dawka dystansu do świata! W „Zwłokomacie” autorka z właściwym sobie przymrużeniem oka pokazuje, że nawet morderstwo może stać się pretekstem do genialnej zabawy. Jeśli szukacie historii, która wytyka nasze narodowe przywary w sposób tak zabawny, że aż boli, to Pokusy Dolne czekają na Was z otwartymi ramionami. Gotowi na krzywe zwierciadło polskiej prowincji?
AUTOR 𝐈𝐖𝐎𝐍𝐀 𝐁𝐀𝐍𝐀𝐂𝐇
TYTUŁ ZWŁOKOMAT
Mała miejscowość, kilkoro niezbyt inteligentnych mieszkańców, garstka trochę myślących i trup na dokładkę – to nic innego jak kolejna rozbrajająca historia Iwony Banach, w której morderstwo przeplata się z humorem.
Autorka ma unikalny, niepodrabialny styl. W jej historiach wszystko jest „jej” – na nikim się nie wzoruje i z nikogo nie czerpie bezpośrednich inspiracji. Ten styl jest bardzo charakterystyczny i nieszablonowy. Sama historia jest jedyna w swoim rodzaju, a bohaterowie wyraziści, dość nietypowi i głośni. Autorka z ogromną dozą uśmiechu i dystansu potrafi punktować nasze społeczeństwo. Robi to oczywiście z dużym przekoloryzowaniem. Absurdy, które pokazuje, okraszone są wartką akcją i świetnym komizmem językowym. Autorka przyzwyczaiła nas też do gry słów oraz groteskowych dialogów.
„Zwłokomat” to historia, która już samym tytułem wywołała u mnie rozbawienie. Oczekiwałam świetnej zabawy oraz czarnego humoru i zdecydowanie się nie zawiodłam. Tym razem Iwona Banach zabiera nas do Pokus Dolnych, gdzie grupa znajomych chce wziąć udział w konkursie na „idealny dom z horroru”. Jeden z uczestników – leniwy Bobas – jest w subtelny sposób namawiany do ślubu z Judytą, córką właściciela domu, który przez pryzmat tego małżeństwa widzi spełnienie swoich marzeń finansowych. O względy Bobasa (a raczej o pieniądze jego ojca) walczą też Baśka i Marlenka.
Jak zwykle u tej autorki, historia jest zawikłana, intryga mocno zarysowana, a zakończenie zupełnie nieprzewidywalne. Autorka przy pomocy ironii i ciętego języka przedstawia codzienne problemy. Relacje międzyludzkie, więzi rodzinne, chęć wzbogacenia się czy zazdrość to tylko niektóre motywy zawarte w książce. W genialny sposób pokazuje ambicje bohaterów, wywołując u czytelnika śmiech – czasami przez łzy, gdy mamy do czynienia z absurdalnymi i mocno „odjechanymi” pomysłami.
Z każdą kolejną powieścią autorka zaskakuje na nowo. Jej głowa jest przepełniona szalonymi pomysłami, które przelewa na karty książki, bawiąc tym swoich czytelników.
„Zwłokomat” bardziej śmieszy absurdem sytuacji niż samą intrygą – to idealny przykład historii będącej krzywym zwierciadłem naszej rzeczywistości. Jest to pozycja obowiązkowa dla miłośników czarnego humoru, lubujących się w historiach, w których absurd goni absurd.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
grzegorzsekala
Kontynuacja bestsellerowej Serii z trupem Emilia Gałązka otrzymuje dokumenty uprawniające ją do spadku po zamordowanej Amerykance. Cierpiąca na depresję...
Pocałunek Fauna to opowieść o losach grupy przyjaciół, o tragedii, która połączyła ich na zawsze, choć rozproszyła po świecie. O magicznym...