Popatrz na mnie. Nieco gorzka i ironiczna komedia romantyczna

Data: 2021-11-19 20:01:58 Autor: Sławomir Krempa

Popatrz na mnie to obraz genialny. Doskonały ze względu na niesamowity (czytaj: francuski) sposób opowiedzenia konkretnej historii; ciepły, dowcipny, trochę ironiczny, a czasem złośliwy. Film doskonały, bo mimo pozornie zamkniętej struktury, fabuły obracającej się wyłącznie wokół życia francuskiej śmietanki artystycznej, każdy z nas winien odnaleźć w nim cząstkę siebie... Każdy z nas może dopowiedzieć sobie dalsze losy poszczególnych bohaterów, tworzyć własne wersje dalszej historii ich życia...

Popatrz na mnie – opis filmu

Główną bohaterką filmu jest młoda kobieta – Lolita, której problemy z nadwagą nie pozwalają odnaleźć się w otaczającej rzeczywistości. Lolita nie może wybrać odpowiedniego zawodu – próbowała aktorstwa, lecz zrezygnowała z niego na rzecz śpiewu operowego. Sytuację dziewczyny pogarsza dodatkowo fakt posiadania sławnego ojca – Etienne Cassard jest bowiem wpływowym pisarzem i wydawcą, a ponadto otoczonym zgrają pochlebców egocentrykiem, niesamowicie inteligentnym, zgorzkniałym i momentami – bardzo złośliwym.

Czytaj także: Pamięć złotej rybki. Irlandczycy poszukują miłości

Lolita uczy się śpiewu u Sylvii, która postanawia wykorzystać z nią znajomość i polecić Cassardowi swego męża – Pierre’a, pisarza, któremu jak dotąd nie udało się osiągnąć sukcesu. Przyjaźń ze znanym pisarzem wkrótce przynosi Pierre’owi bardzo konkretne profity, wkrótce też dołączy on do grona pochlebców Cassarda, zapominając o przyjacielu z dawnych lat... Lolitę otacza ponadto dwóch młodych mężczyzn, z których pierwszy, tak jak wszyscy, zamierza wykorzystać ją, aby poznać jej ojca, a drugi – Sebastien – pała do niej prawdziwym uczuciem.

Czytaj także: Anioł Stróż. Jak sprzedają się dobrzy aktorzy...

Lolita jednak wciąż zdenerwowana, popadająca w skrajne uczucia, nie potrafi uwierzyć w czystość jego intencji. Zawsze była traktowana jako narzędzie i doskonale zdaje sobie z tego sprawę – ojciec nigdy się nią nie interesował, od czasu do czasu prosząc ją, tylko by zajęła się dzieckiem jego drugiej żony (pierwsza odeszła, bo „nigdy się nie kochali”), podobnie było z innymi mężczyznami w jej życiu... Lolita jest zgorzkniała i rani na oślep wszystkich dookoła, nawet nie potrafiąc tego dostrzec....

Popatrz na mnie – recenzja filmu

Zgorzknienie to zresztą cecha, łącząca wszystkich bohaterów filmu. Jednak Jaoui, ukazując swych bohaterów, nikogo nie oskarża, pozostawiając ocenę widzom. Trudno tu zresztą kogokolwiek potępić, ponieważ ranienie innych wynika z wewnętrznego uczucia smutku, niespełnienia i – właśnie – goryczy, co z kolei spowodowane jest wcześniejszym zranieniem przez otoczenie... Bohaterowie są niedoskonali, błądzą, ostatecznie jednak często próbują odnaleźć drogę, z różnym zresztą skutkiem...

Czytaj także: Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa. Mądry film o uniwersalnym przesłaniu

Na przykład – Cassard, postanawiający pogodzić się z żoną, czy Lolita, przepraszająca Sebastiena oraz macochę za swoje zachowanie. Zresztą, Lolicie wiele jesteśmy w stanie wybaczyć, gdy tylko usłyszymy jej śpiew w utworach skomponowanych m.in. przez Schuberta, Mozarta, czy Monteverdiego, które słyszymy w tle pięknie filmowanych pejzaży Francji...

Popatrz na mnie – czy warto obejrzeć?

Jest jeszcze jedna, niesamowicie ważna zaleta filmu Popatrz na mnie – a mianowicie wielość płaszczyzn odbioru tegoż filmu, wielość aspektu, które możemy podjąć „odczytując” ten film. Gotów jestem założyć się, że każdy z widzów – choćby podświadomie – wybierze jednego bohatera, z którym najbardziej się utożsami i na film patrzył będzie przez jego pryzmat. Jedni zatrzymają się na warstwie nieco gorzkiej i ironicznej komedii romantycznej, inni pójdą dalej, zastanawiając się, ile goryczy tkwi w nich samych i czy nie należałoby zaprzestać picia soku grapefruitowego...

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.