Głos w sprawie Prohibicji - Czyli o tym jak postrzega władza Polaków

Autor: Karol Kordyka
Okładka publicystyki dla Głos w sprawie Prohibicji - Czyli o tym jak postrzega władza Polaków z kategorii Brak kategorii

Bez wstępów i rysowania kontekstu, który wszyscy znamy, korzystam z okazji by i tu wyrazić swój niesmak  

Trudno powiedzieć czemu miała służyć ta ostentacyjna akcja i samobójczy akt „antypopulizmu”. Jakoś nie było prohibicji za pielgrzymek Jana Pawła II i z tego, co sobie przypominam Naród nie chlał jak banda świń, mimo że mógł.

Teraz też by mógł, ale by tego nie zrobił.

Jednak irracjonalni decydenci stwierdzili otwarcie, że Naród czegoś „nie może”... i właśnie dlatego jestem przekonany, że w myśl naszej narodowej przekory, zaglądaliśmy do kieliszka częściej. Masowe upojenie alkoholowe nie groziło nam tylko dla tego, że wielu było na pielgrzymkach, a reszta nie chlała sensu stricto, lecz dla zasady, na przekór idiotycznym zakazom strzeliła sobie browarka, lub strzemiennego „na pohybel”.

"Jan Paweł II. Autobiografia" - Jan Paweł II

Oczywiście nie dysponuję ŻADNYMI statystykami, ani dowodami innymi jak moje obserwacje, którym wagi mogę dodać tylko stwierdzeniem, że były to dla mnie nadzwyczaj aktywne dni i widziałem naprawdę wiele, wielu i na dodatek długo.

Publicyści „Rzeczpospolitej” rechoczą zgodnym chórem z faktu, że oto jeden z bardziej populistycznych rządów w dziejach, robi coś takiego, jak odebranie „ludowi jego gorzałki”.

Nikt dobrze temu nie wróży. Zabieranie bogatym, liberałom, komunistom, czasem nawet klerowi i kancelarii prezydenta to maszynka wyborcza, tocząca tłuściutkie wyborcze kiełbaski. Jednak zabieranie biednym wódeczki, to samobója... Nie chodzi nawet o jej spożywanie, bo jak wspomniałem, Polska zbyt silnie tkwi z katolicyzmie, by gremialnie się nawalić i rzygać pod koła „papa mobile”... tu chodzi o ZAKAZ.

Zakaz, który drażniąco wali po oczach „władczością władzy” i przypomina o „małości małych”.

PiS nie raz udowadniał że meandry dyplomacji to element „pogardy godzien”, nie zaś świateł rządowych salonów. Z rozbawieniem kolekcjonuję przejawy konsekwentnego trwania w  tej postawie. Jak dotąd – ten jest najlepszy :) 

"Myśli na każdy dzień" - Jan Paweł II

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Naruto
Naruto
Dodany: 2006-06-29 10:58:20
0 +-
A czy wiecie co się działo na kilka minut przed końcem prohibicji (północą)? Lepiej niż w sylwestra! W niektórych sklepach było odliczanie nawet ;p
Avatar użytkownika - autor
autor
Dodany: 2006-06-06 12:52:15
0 +-
hehe... w sumie to przypomina sie piosentka Ireneusza Dudka z kultowym refrenem "juz za pięc minut trzynasta" ( ja tego nie pamiętam, ale za komuny ponoc dopiero od tej magicznej godziny mozna było jakiś alkohol dostac...)
Avatar użytkownika - Katja
Katja
Dodany: 2006-06-05 21:32:50
0 +-
Prohibicja obłudna to była niezmiernie- spod lady dostać można było wszystko, wyczulone na alkohol kasy i rachunki na jeden dzień zastąpił kawałek karteczki...i znów jak za dawnych czasów... Lada chwila zaktywizują się parapety i goździki... Mnie równiez niezmiernie rozbawił ów prohibicyjny wymysł ;) naturalnie z przekory nie przestrzegany.

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje