Szukając bliskości. Recenzja filmu „Za czerwonymi drzwiami"

Autor: martasurowiecka

Przenikliwa opowieść o potrzebie bliskości, o potrzebie człowieka.

Kyra Sedgwick gra Nathalie, fotografkę, która pozbywa się złudzeń, że samotność sama w sobie może być celem i szczęściem. Kiefer Sutherland jako Roy, dojrzały bogaty facet, który jak niedopieszczone dziecko chce do mamy i taty. Brat wtula się w siostrę, płacze, błaga o obecność w ostatnich dniach, błaga, by go nie opuszczała bo… bez niej nie ma nikogo. Ona krzyczy, że bez niego jest sama, by nie umierał. Emocje malujące się na twarzy Kyry wdzierają w trzewia widza i wyciskają łzy, które parzą, uświadamiając głęboko skrywane pragnienia.

Patrząc na bohaterkę, czujemy żal, że życie tak się z nią obchodzi, a ten żal niepostrzeżenie zmienia swój punkt odniesienia i zaczyna dotyczyć nas… Świetnie nakręcone emocje, świetna para aktorów, grających tak sugestywnie, iż ma się wrażenie uczestniczenia w czymś realnym, w rzeczywistym piekle samotności. Roy ma piękny dom, finansową karierę, mnóstwo podwładnych (potulnie znoszących jego rozkazy) i nikogo, kogo mógłby kochać, kto by był, gdyby nie kasa i kto by patrzył z czułością, gdy się jest słabym i brzydkim z powodu choroby. Siostra to dla Roya jedyna „deska ratunku”. Siostra, która jest gdzieś daleko, zamknięta w domu ze swoimi myślami i nie cenionymi przez nikogo fotografiami.

Poharatane życiowo rodzeństwo, które nie widziało się przez lata, nagle spotyka się i wobec nadchodzącej śmierci jednego z nich rozgryza swoją samotność. Ona najpierw opornie, ale później z miłością odprowadza go do wieczności. On, choć często oschły, pogardliwy, wywyższający się, będący człowiekiem gardzącym otoczeniem – w firmie i w domu – staje się kimś bliskim, kimś, kogo nie zastąpią cztery ściany. Ona zniesie jego fochy, byleby został, byle był ktoś, komu może robić zdjęcia, z kim spędzi święta, na kogo będzie patrzeć, pijąc poranną kawę… i z kim będzie patrzeć w to samo niebo. I ten ktoś może nawet krzyczeć, że coś źle zrobiła, byle tylko nie odchodził.

Potrzeba człowieka bierze górę – nad wygodą, honorem, dumą, czy nawet godnością… Nathalie ustępuje bratu we wszystkim, zaczyna żyć jego życiem – nawet zawodowym – po to, by być jak najdłużej z nim. Co samotność potrafi zrobić z ludźmi? Czy jest coś gorszego od niej? Chyba tylko strach, że wkrótce nastąpi. Często nie widać, co się dzieje za drzwiami naszych mieszkań czy domów… Za drzwiami każdego człowieka…

Niejeden z nas ma swoje czerwone drzwi. Produkcja Za czerwonymi drzwiami to film gęsty, ciężki i ciemny. Jak asfalt. Jak autostrada, po której zmierzamy. Tylko – właściwie – dokąd?

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Warto przeczytać