Strach nie potrzebuje źródła. Wywiad z Wiktorią Guzik

Data: 2026-03-30 14:26:42 Autor: Danuta Awolusi
udostępnij Tweet
Okładka publicystyki dla Strach nie potrzebuje źródła. Wywiad z Wiktorią Guzik z kategorii Wywiad

– Miłość zbudowana na kłamstwie to tak naprawdę wielka niewiadoma — mówi Wiktoria Guzik, autorka powieści Nie kuś losu. W wywiadzie pisarka tłumaczy, dlaczego przeszłość do końca życia jest do nas przypisana i jak łatwo można igrać z ogniem, ignorując własne lęki. 

Bohaterka powieści Nie kuś losu, Maja, od początku jest zamknięta w swoim świecie i sparaliżowana lękiem. Jak bardzo osacza ją trauma?

Maja, przez swoje lęki, całkowicie zamyka się w sobie. Strach przed ludźmi, wyjściami z domu i możliwymi ocenami innych totalnie zmienia jej tok myślenia. Trauma całkowicie ją osacza i wpływa na jej każdy ruch. Każde wspomnienie, które nagle pojawia się w jej głowie, jest niesamowicie bolesne i trudne do zaakceptowania. Jej codzienność nagle staje się walką o przetrwanie. Nie myśli logicznie, chce jedynie, aby to się skończyło. Ta trauma jest piekłem, Maja nie może nawet spokojnie obejrzeć serialu, bo myślami błądzi po przeszłości. To coś, co niszczy ją od środka.

Przeszłość bohaterki cały czas wraca i wpływa na jej decyzje. Na ile, Pani zdaniem, można się od niej odciąć, a na ile zawsze będzie kształtować to, kim jesteśmy?

Moim zdaniem nie da się raz na zawsze odciąć od swojej przeszłości. To, co nam się przydarzyło, już do końca życia będzie do nas przypisane. Można się pogodzić z tym, co się stało, przepracować to i się zdystansować. Jednak gdzieś w środku zawsze będzie to coś, co nas będzie definiować, kształtować nasze reakcje i wybory.

Relacja z Wojtkiem daje Mai nadzieję, ale jednocześnie opiera się na kłamstwie. Czy, Pani zdaniem, miłość ma szansę przetrwać, jeśli od początku opiera się na nieprawdzie? 

Miłość zbudowana na kłamstwie to tak naprawdę wielka niewiadoma. To relacja, która jest niestabilna, niepewna i nieprawdziwa. Nie da się zbudować czegoś silnego na fałszywych obietnicach i uczuciach. Natomiast, moim zdaniem, można to uratować. Trzeba wtedy zburzyć wszystkie mury, pozbyć się kłamstw i zacząć budować od nowa.

Maja tworzy wersję siebie, którą chce pokazać światu. Czy to mechanizm obronny, czy raczej próba ucieczki od własnej tożsamości? 

Trochę jedno i drugie. Maja chce kontrolować to, jak widzą ją inni, bo daje jej to poczucie bezpieczeństwa i możliwość ucieczki od nieodpowiednich pytań. Jednocześnie tworzy nową wersję siebie dla własnego spokoju, ponieważ nie chce pamiętać trudnych wydarzeń z przeszłości.

Motyw stalkera jest tu bardzo silny i buduje napięcie. Co było dla Pani ważniejsze podczas jego konstruowania: strach bohaterki czy gra z czytelnikiem? 

Najważniejszy był tu strach bohaterki. To właśnie jej przerażenie i trochę niekontrolowanie swoich emocji grały kluczową rolę. Stalker miał być odbierany jako groźny i trochę zaburzony psychicznie, ale to jej reakcje były dla mnie najważniejsze. Jej niezdecydowanie, usuwanie dowodów, nagła odwaga, a potem jeszcze większy strach o swoje życie był najważniejszym dla mnie elementem.

Stalker nie tylko obserwuje, ale też manipuluje i stopniowo przejmuje kontrolę. Skąd Pani zainteresowanie właśnie takim rodzajem psychologicznej przemocy? 

Psychologiczna przemoc jest szczególnie intrygująca ze względu na to, że jest jakby niewidzialna. Stalker nie działa otwarcie, lecz powoli przejmuje kontrolę nad swoją ofiarą, manipuluje nią, sprawia, że ta przestaje myśleć logicznie i na każdym kroku szuka zagrożenia. Taka przemoc zwiększa napięcie w książce i sprawia, że fabuła jest niepokojąca. Ofiara stalkera musi grać w wymyśloną przez niego grę, podejmując często głupie i ryzykowne decyzje, które mają za zadanie obudzić skrajne emocje również u czytelnika.

W książce pojawia się przyjaźń Mai i Luizy, która jest dla niej wsparciem. Czy chciała Pani pokazać, że relacje przyjacielskie mogą być równie ważne, a czasem nawet ważniejsze niż relacje romantyczne?

Tak. Chciałam pokazać, że miłość często sprawia, że człowiek rozkwita, ale posiadanie przyjaciela również ma duże znaczenie w życiu. To coś, co daje stabilność, wsparcie w każdej sytuacji i niekiedy chłodne spojrzenie na pewne sprawy. Przyjaciel nie powie Ci tego, co chcesz usłyszeć, tylko to, co powinieneś usłyszeć. Miłość i przyjaźń to dwa równie ważne filary. Nie można poświęcać jednego dla drugiego, trzeba tak samo dbać o obie relacje.

Lęk w tej historii nie znika, tylko zmienia formę i narasta. Czy, według Pani, strach zawsze potrzebuje konkretnego źródła, czy czasem żyje własnym życiem?

Strach nie potrzebuje źródła. Często pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Można gotować obiad i nagle poczuć narastający niepokój z niczego, można śmiać się z przyjaciółmi i doświadczyć lęku niewiadomego pochodzenia. Niektóre traumy potrafią tak zatruć organizm, że strach może nadejść tak samo nagle, jak napad kaszlu. Jednak jedno nie wyklucza drugiego. Można zacząć odczuwać lęk z powodu danej rzeczy, ale wtedy będzie to naturalna reakcja organizmu, a nie bojowy tryb czuwania.

Tytuł Nie kuś losu sugeruje pewną granicę, której nie powinno się przekraczać. Jak Pani rozumie to kuszenie losu w kontekście decyzji Mai? 

Kuszenie losu to trochę ignorowanie sygnałów ostrzegawczych. Decyzje Mai są często nieprzemyślane i podejmowane szybko, pod wpływem trudnych emocji. Dziewczyna się plącze: raz jest odważna i chce stawić czoła swojemu prześladowcy, a raz się boi i chce go słuchać, żeby dał jej spokój. Maja nie wie, czego tak naprawdę chce, więc można powiedzieć, że igra z ogniem. W kontekście jej decyzji kuszenie losu to ignorowanie niepokojących znaków, usuwanie dowodów i ogólne niezdecydowanie w podejmowaniu decyzji.

Zakończenie mocno zaskakuje i zmienia odbiór całej historii...

Moim celem było pokazanie, że nie wszystko jest takie kolorowe, na jakie wygląda. Chciałam skłonić do przemyśleń w związku z całą tą historią. Stworzyłam taki trochę złudny świat, pełen pozornie pięknych relacji i jednocześnie obszyty fałszywym przeczuciem wychodzenia na prostą. Ta książka to przestroga przed podejmowaniem zbyt pochopnych decyzji.

Książkę Nie kuś losu kupicie w Empiku!

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.