Recenzja książki: Aurora

Recenzuje: Małgosia Brzeska

Mamy kryminały, które opowiadają o zbrodni. Mamy też takie, które wykorzystują zbrodnię jako pretekst do pokazania czegoś znacznie bardziej niepokojącego – mechanizmów władzy, ludzkich obsesji, przemilczanych grzechów i tajemnic zakopanych głębiej niż jakiekolwiek ciało. Aurora Pauliny Świst należy właśnie do tej drugiej kategorii.

Już od pierwszych stron autorka wrzuca czytelnika w sam środek mroku. I nie jest to metafora. Wszystko zaczyna się w zabrzańskiej kopalni Guido – miejscu, które samo w sobie budzi respekt, a po zmroku mogłoby stać się scenografią dla najbardziej ponurych koszmarów. To właśnie tam zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki. Wydłubane oczy, pentagram na ścianie, ślady urywające się w ciemności. Scena zbrodni przypomina rytuał, makabryczne przedstawienie albo ostrzeżenie skierowane do tych, którzy ośmielą się szukać prawdy.

Autorka od początku buduje atmosferę niepewności. Czy mamy do czynienia z psychopatą? Seryjnym mordercą? Fanatykiem? A może ktoś bardzo chce, by śledczy uwierzyli właśnie w taki scenariusz? Każda kolejna odpowiedź rodzi nowe pytania, a czytelnik szybko orientuje się, że nie chodzi wyłącznie o znalezienie sprawcy. Chodzi o odkrycie tego, co przez lata było starannie ukrywane.

Największą siłą powieści są jednak bohaterowie.

Komisarz Aleksander Aresowicz nie jest typowym literackim policjantem, który samotnie walczy ze światem, popijając whisky i ignorując przełożonych. To człowiek inteligentny, uparty i niezwykle przenikliwy. Ma w sobie chłodny profesjonalizm, ale jednocześnie nie jest pozbawiony emocji. Śledztwo traktuje jak skomplikowaną układankę, której rozwiązanie wymaga nie tylko wiedzy, lecz także odwagi. Aresowicz doskonale rozumie, że czasem największe niebezpieczeństwo nie kryje się wśród przestępców, lecz wśród ludzi noszących drogie garnitury i zajmujących wysokie stanowiska.

Jeszcze ciekawiej wypada Nina Kermel. Prokuratorka nie jest jedynie dodatkiem do głównego bohatera ani postacią stworzoną po to, by wzbogacić fabułę o wątek romantyczny. To kobieta silna, błyskotliwa i konsekwentna. Potrafi walczyć o swoje racje, nie boi się zadawać niewygodnych pytań i wielokrotnie pokazuje, że jej determinacja dorównuje policyjnemu instynktowi Aresowicza. Ich relacja opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku i intelektualnym partnerstwie, dzięki czemu dialogi między nimi należą do najmocniejszych elementów książki.

Autorka umiejętnie prowadzi ich przez labirynt tajemnic. Każdy trop wydaje się obiecujący, by po chwili okazać się ślepą uliczką. Każdy świadek coś ukrywa. Każdy kolejny rozdział odkrywa fragment większej układanki. To właśnie sprawia, że Aurorę czyta się niemal kompulsywnie. Kiedy wydaje się, że rozwiązanie jest już blisko, Paulina Świst jednym zwrotem akcji burzy całą konstrukcję domysłów.

Na szczególne uznanie zasługuje sposób, w jaki autorka wykorzystuje śląskie realia. Kopalnia nie jest tutaj wyłącznie tłem wydarzeń. Staje się pełnoprawnym bohaterem powieści – miejscem pełnym historii, duchów przeszłości i symboliki. Podziemne korytarze przypominają ludzką pamięć: są ciemne, kręte i skrywają rzeczy, które miały pozostać zapomniane. Dzięki temu książka zyskuje klimat, jakiego próżno szukać w wielu współczesnych kryminałach.

Aurora wyróżnia się również tym, że nie epatuje brutalnością dla samego efektu. Owszem, zbrodnie są makabryczne, a niektóre sceny potrafią wywołać dreszcz. Jednak przemoc nie jest tu celem samym w sobie. Stanowi element większej opowieści o ludzkiej chciwości, ambicji i cenie, jaką płaci się za utrzymanie sekretów. To kryminał, który zmusza do zastanowienia się nad tym, jak wiele zła może narodzić się z milczenia.

Podczas lektury miałam wrażenie, że schodzę coraz głębiej pod ziemię razem z bohaterami. Każdy rozdział był kolejnym poziomem kopalni, a każdy odkryty sekret prowadził jeszcze niżej. I właśnie wtedy zrozumiałam, że tytuł może być czymś więcej niż tylko nazwą. To obietnica światła pojawiającego się pośród ciemności. Pytanie tylko, czy prawda rzeczywiście potrafi rozświetlić mrok, czy czasem jedynie pokazuje, jak bardzo jest on rozległy.

Paulina Świst stworzyła thriller kryminalny, który łączy gęstą atmosferę, świetnie skonstruowaną intrygę i bohaterów, których chce się śledzić także po zamknięciu książki. Aurora nie daje łatwych odpowiedzi, nie prowadzi czytelnika za rękę i nie pozwala czuć się bezpiecznie. To opowieść o schodzeniu w ciemność, z której nie każdy wychodzi taki sam.

Jeśli szukacie kryminału, który nie tylko dostarczy emocji, ale również wciągnie was w świat tajemnic, starych układów i sekretów ukrytych głęboko pod powierzchnią, to Aurora będzie wyborem idealnym. Ostrzegam jednak – po wejściu do tego mrocznego labiryntu trudno znaleźć drogę powrotną.

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

Kup książkę Aurora

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Aurora
Książka
Aurora
Paulina Świst
Inne książki autora
Paprocany
Paulina Świst0
Okładka ksiązki - Paprocany

W Miejskiej Komendzie Policji w Tychach wybucha afera: kilku policjantów miało rzekomo zgwałcić prostytutkę. Pokrzywdzona jako głównego sprawcę wskazuje...

Umbra
Paulina Świst0
Okładka ksiązki - Umbra

Internet już dawno zamienił się w arenę nienawiści. Przestały obowiązywać jakiekolwiek reguły. Nie ma świętości, nie ma tematów tabu, pojęcie przyzwoitości...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Dziś nie byłem turystą. Dziś byłem na służbie, a alkoholu i koksu nie dotykałem od ponad dwóch lat... Czy dalej miałem na nie ochotę? Większą niż Adolf na Blitzkrieg. I to mi już chyba nie minie.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy