,,End of the Road" to historia o młodej dziewczynie Aradii, która właśnie skończyła studia, rozstała się z chłopakiem i przyjeżdża do małego miasteczka do dawno nie widzianego dziadka, chce dać sobie czas by zastanowić się nad swoją przyszłością.
I opowieść o mężczyźnie, który nadal czuje się nastolatkiem uwięzionym w sierocińcu, gdzie przemoc wobec niego go złamała i już nie potrafi żyć normalnie, żyje jak zaszczute zwierzę w domu na końcu leśnej drogi.
Czy drogi tych dwojga się zejdą?
Książka jest czymś więcej niż romansem, jest to historia ze zmaganiem się z traumą. Logan Shaw jako nastolatek po wypadku trafił do sierocińca, gdzie był okrutnie traktowany, wziął na siebie wszystkie kary innych dzieci, ratował je jednak sam poszedł na emocjonalne dno. Jako dorosły otoczył się murem tak szczelnym, że nikogo nie dopuszczał do siebie.
Czy miłość uleczy rany i zwalczy traumy? Myślę, że w jakimś stopniu tak, jednak w tak skrajnym przypadku potrzebna jest pomoc specjalisty.
To książka pełna emocji, pokazuje bezbrzeżne wsparcie drugiej osoby w ciężkich chwilach. Widzimy, że niczego nie można robić na siłę, że każdy musi sam przepracować swoją traumę.
Zakończenie bardzo mnie wzruszyło, nie mogłam opanować łez, po smutnych, ale i szczęśliwych momentach emocje sięgnęły zenitu.
Długo nie zapomnę o Ari i Shy, czasami ludzie są sobie pisani mimo przeciwności losu.
Selena jest dwudziestopięcioletnią, przedsiębiorczą kobietą. Doświadczenia z dzieciństwa sprawiły, że ambitnie dążyła do realizacji obranych sobie celów...
Sorin ma już wszystko. Karierę, sławę, kontrakty i miliony fanów. Jako wschodząca gwiazda futbolu dokładnie wie, czego chce od życia i jak to osiągnąć...