Gdybym Cię nie kochała Moniki Wilgockiej to powieść obyczajowa, która zaskakuje swoją treścią. Jest to opowieść o miłości i jej trudach w chwili, jaka mogła nigdy nie nadejść. Pełna emocji i refleksji oraz tajemnic, które powoli wychodzą na światło dzienne.
Alicja po przebudzeniu ze śpiączki musi odnaleźć się w świecie, który zastaje. Samo to, że minęły lata, jest bardzo trudne do akceptacji, a do tego co gorsza okazało się, że jej mąż chciał ruszyć dalej związując się z inną kobietą. Miłość do żony jest jednak na tyle silna, że Paweł zrobi wszystko, aby naprawić swój błąd.
Wyjazd nad morze był dla Alicji próbą otwarcia nowego rozdziału w swoim życiu. Odnalezienia spokoju i potrzebą ułożenia sobie wszystkiego na nowo, po wielu latach nieobecności. Cały świat się zmienił, a dla niej ten czas nagle się zatrzymał. Właśnie wtedy pojawia się ten jeden człowiek, do którego wciąż żywi ogromne uczucie, a w głowie krąży jedna myśl - "gdybym Cię nie kochała…".
Jednak kiedy przywiązanie jest tak silne, a wspólna przeszłość tak wiele znaczy, że nie można odpuścić, następuje przełom, a rzeczywistość okazuje się jeszcze bardziej ekscytująca. Nowe życie, w innym jego momencie, jednocześnie demony, które snują się za małżonkami krok w krok. Chwile piękne przeplatają się gorszymi, a nawet takimi, które mogą sprawić, że konieczne będzie budowanie wszystkiego od podstaw.
Historia Alicji i jej rodziny jest skomplikowana od samego początku, ale biorąc pod uwagę, że jest to drugi tom, mimo wszystko łatwo było mi wejść w fabułę i nie czułam zagubienia. Zastanawiały mnie natomiast pewne fragmenty, które wydawać by się mogło powinny zostać bardziej rozwinięte, ale zważywszy na to, że była to kontynuacja, ten zarzut nie byłby uzasadniony.
To co zwraca uwagę, to realność losów bohaterów, którą mogłoby napisać prawdziwe życie. Relacje między nimi nie są nijakie. W pewnych momentach im kibicujemy, innym razem nas irytują, ale wszystko jest bardzo wiarygodne i wielowymiarowe.
Książka staje się jeszcze ciekawsza dzięki małym i większym tajemnicom jakie przychodzi rozwikłać bohaterom. Nie są one jedynie urozmaiceniem fabuły, ale faktycznie dodają jej dynamiki i sprawiają, że lekturę czyta się bardzo szybko.
„Gdybym cię nie kochała” to ciepła, emocjonalna opowieść o uczuciu, które musi przetrwać trudną próbę. To historia o wybaczeniu, odkrywaniu prawdy i budowaniu życia od zera, nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się już stracone. Lektura kierowana do wszystkich fanów powieści obyczajowych ze sporą dawką powoli odkrywanych sekretów.
NIE MOŻESZ ZMIENIĆ PRZESZŁOŚCI. ALE MOŻESZ ZDECYDOWAĆ, CO ZROBISZ Z KOLEJNĄ SZANSĄ. Alicja budzi się po dziesięciu latach śpiączki i wie, że nic nie...