Git - Mana - Witold Horwath
Dziękuję autorowi, za możliwość przeczytania tej książki.
To moje kolejne spotkanie z piórem autora.
(Pierwszy raz, było to przy trylogii "Lisica")
Przy tej książce musiałam zapoznać się z tym piórem, tak jakby od nowa.
Literatura piękna. Zawsze była dla mnie trudna. Ten gatunek ma to do siebie, że dużo jest w pól do interpretacji. Tak samo jest i tutaj. W pewnym sensie, jest to fakt, co też zdradził sam autor. Oczywiście pozmieniane zostały pewne elementy, takie jak np. imiona czy też ksywki.
Lata 70. To nie tylko okres PRL'u, ale też czas różnych buntów. Tam, gdzie rozwijały się pewne bandyckie hierarchie. (Oczywiście z tego, co wyczytałam)
Muszę przyznać, że to ciekawa lektura. Pokazuje losy Joasi, Ireny, Marka oraz wszechobecnego Tomka. (Starszy brat Joasi)
Postać nauczycielki Ireny skojarzyła mi się trochę z filmem "Gangsta's Paradise/ Młodzi gniewni". Ona też była blisko takiego otoczenia - wśród swoich wychowanków.
W końcu dowiedziałam się, o co chodzi z Git - Mana. Pierwszy raz spotkałam się z tym słowem. Ma ciekawe znaczenie i pochodzenie.
Mamy tu dużo nawiązań do popkultury, głównie zagranicznej, ale polskie też się trafiły. Możecie np trafić na tytuł - "Mały książę", czy też "Ania z Zielonego Wzgórza"
Pokazany został również mix językowy, gdzie wiele wyrażeń wplątało się w kulturę. Angielski, Rosyjski, Niemiecki, Francuski, czy też Łacina. Z tego co widzę, to niemal każde z tych tłumaczonych słów, nadal jest w użytku.
Czy polecam?
Oczywiście. To historia, która pokazuje realia minionych lat, gdzie, aby przetrwać trzeba podejmować pewne kroki.
To lektura tylko dla dorosłych czytelników, gdzie bez cenzury jest przedstawiony świat z czasów PRL'u.
Moja ocena 9/10
Cytaty z książki:
"„Godzina, w której nikomu nie zrobię krzywdy, jest godziną straconą" musiało brzmieć jego życiowe motto, wszyscy więc się go bali panicznie. Szczęściem w szkole bywał rzadko i krótko, jakby wyłącznie po to, by się nad kimś poznęcać, i gdy już swoje zrobił, zadowolony, pogwizdując, szedł sobie do baru w Hali...."
"- Pamiętaj, Królik, jeśli nie musisz, nigdy nie uciekaj, nie biegnij, bo to zwraca uwagę - pouczył mnie, gdyśmy się oddalali od parku, skąd jeszcze dochodziły odgłosy bójki."
"W ,,Wiadomościach" nie ma prawdy, w ,,Prawdzie" nie ma wiadomości."
"Raz wybaczysz, to się znarowi i stale ci będzie bluzgać."
Autor "Seansu", "Ptakona", "Ultra Montany", scenariuszy do wielu filmów, w tym do serialu "Ekstradycja" w bezpretensjonalny...
Panna Wina jest pseudonimem Laury Santiliany, bohaterki wykreowanej podczas internetowego czatu przez tajemniczą szeherezadę, która przez wiele...