Hobby to nie tylko sposób na nudę, ale przede wszystkim relaks, rozwój osobisty oraz redukcja stresu. Lekką w odbiorze historyjkę Gracja Koziołek. Mam przechlapane wypełniają realizowane – krok po kroku – komiczne pomysły na hobby, dzięki czemu lektura wciąga od pierwszej strony.
Dziewięcioletnia Gracja Koziołek z Koziołkowa miała tydzień, by napisać wypracowanie na temat własnego hobby. Własne hobby mieć powinna. Ale nie miała. Przynajmniej tak jej się wydawało, bo przecież ciekawostki tkwiące w głowie, jakby specjalnie zbierane i tam lokowane, to nie hobby. Robienie zdjęć – wręcz idealnych ujęć – kozom też nie. Gracja nie miała zamiaru wspinać się na K2, nawet dla zapierających dech w piersiach widoków i ciszy panującej na szczycie, więc takie hobby też odpada. Co zatem wybrać? Gracja Koziołek z Koziołkowa wierzyła, że coś wymyśli, musi się tylko dobrze zastanowić. A ponieważ na połknięcie bakcyla pozostało jej zaledwie siedem dni, przez co czuła się nieco przytłoczona, nie zdziwią czytelnika poszukiwawcze pomysły w pełni zasługujące na miano spektakularnych: wspinanie się na drzewa, śpiewanie, pomaganie, wędrowanie, majsterkowanie czy uważne słuchanie – co jeden pomysł, to lepszy, a wszystkie równie intrygujące co zaskakujące.
Prosty język, jakim Justyna Drzewicka przemawia do dziecięcej wyobraźni, zachęca młodego czytelnika do lektury. Dużą rolę odgrywają zwierzęcy bohaterowie, spośród których umiejętnie pakujące się w kłopoty kociaki Ciemniak i Ziemniak oraz plasujące się na honorowym miejscu kozy – chociażby stojący na dachu stodoły Czesio, skacząca po samochodach Melania, próbująca sięgnąć do miski z serem Stefania – są w stanie wzbudzić sympatię każdego. Zabawny tekst uzupełniają czarno-białe, śmieszne, ożywiające całą historię rysunki autorstwa Bartka Brosza, wplecione w treść życiowe rady oraz zapisane w ramkach ciekawostki.
Książka Gracja Koziołek. Mam przechlapane pełna jest humoru, emocji i dziecięcej szczerości.
Ciepła opowieść o tym, że czasem trzeba stracić wszystko, żeby odzyskać to, co najważniejsze. Anka za namową narzeczonego zaciąga kredyt na zakup hotelu...
Na południowym krańcu Polski, w masywie Babiej Góry, wznosi się potężny szczyt. Mówią na niego Diablak. Ponoć kiedyś na jego szczycie stał zamek diabła...