Sporo o życiu z jeżem pod jednym dachem czytelnik dowiedział się z treści książki Z pamiętnika jeża Emeryka. Kolejny tom – Kartki z wakacyjnego pamiętnika jeża Emeryka – to dalszy ciąg zacieśniania jeżowo-ludzkiej więzi. Czas zatem na kontynuację kolczastej przygody!

Afrykański jeż pigmejski Emeryk z tysiącem małych, ostrych kolców na grzbiecie był członkiem rodziny jedenastoletniej Poli. Choć to właśnie on niezmiennie od dwóch lat dyktował warunki, ustalał zasady oraz wyznaczał kierunek przyjaźni, nikt nie wyobrażał sobie życia bez Emeryka. I z pewnością nadal czas biegłby stałym rytmem, gdyby nie chęć wyjazdu na wakacje. Gdzie szukać opiekuna-ochotnika, który przygarnie jeża do siebie? No i jak przed wyjazdem, gdy już opiekun-ochotnik się znalazł, a wakacyjną radość zburzyła informacja o ruszającym się lewym trzonowcu Emeryka, ogarnąć problemy stomatologiczne jeża? Dobrze, że doktor Paulina znała weterynaryjne sposoby zapobiegania niespodziewanym problemom zdrowotnym, dzięki czemu rodzina w zaplanowanym terminie mogła wyruszyć do Łeby! Wyruszył też Emeryk: choć nie miał jeżowego pojęcia o miejscu swego aktualnego pobytu, nie zamierzał rezygnować z serwowanych mu przez Długiego – jakby w ramach wykwintnej kolacji – świeżutkich drewnojadków oraz suszonych, cudownie chrupiących świerszczy.
Kartki z wakacyjnego pamiętnika jeża Emeryka to ciąg dalszy rozpoczętej dwa lata wcześniej, a splecionej razem doli ludzkiej z jeżową, widzianej oczami mamy, taty, Poli, Długiego, doktor Pauliny, Emeryka i Ząbka. Datowane na ponad miesiąc zapiski dotyczą wakacyjnych planów, poszukiwania opiekuna, troski o zdrowie przyjętego pod dach zwierzątka, wspólnych chwil Emeryka z porzuconym przez ludzką rodzinę jeżem Ząbkiem oraz powrotu do domu. Zabawny jest język przekazu (zwłaszcza zapiski Emeryka): jak się nie uśmiechnąć, czytając o będącym sensem jeżowego życia szaleńczym tuptaniu, obawach dotyczących ewentualnej zamiany drewnojadków w coś niejadalnego czy zarozumialstwie, które – według Emeryka – nie jest dobrą cechą ani u ludzi, ani u szanujących się jeży? Jak się nie wzruszyć, wyobrażając sobie Emeryka kładącego po sobie igiełki, dającego się głaskać oraz przytulającego do ręki – krótko mówiąc: Emeryka cieszącego się, że najbliżsi wrócili po niego i jedzie do domu? W treść sprawnie wplecione zostały wiadomości oraz ciekawostki z życia jeży. Czarno-białe ilustracje (na podstawie zdjęć autorki) doskonale uzupełniają przekaz.
W skierowanej do dzieci oraz rodziców (ostatni rozdział: Słowo do dorosłych czytelników) publikacji Wydawnictwa Lucky Marta Wiktoria Trojanowska pokazuje problemy związane z hodowlą jeży, uczy odpowiedzialności za przyjęte pod opiekę zwierzątko oraz zachęca do troski o jeże dzikie, które spotkać można w ogrodach i parkach.
Jest zima. Michał idzie właśnie ze szkolną wycieczką do radomskiego muzeum. Jacek spaceruje natomiast śliskimi uliczkami Starego Ogrodu podczas rodzinnego...
Kasia przypadkowo trafia do Radomia sprzed stu lat. Razem z Piotrkiem, któremu nie przeszkadzają bluzka z Pokemonami i dziwne pytania dziewczynki, wyrusza...