Jakiś czas temu czytałam książkę Jarosława Szczyżowskiego „Obserwatorium” z niesamowicie wciągającą akcją.
Dlatego też z wielkim zainteresowaniem sięgnąłem po „Nocnego Łowcę”, którego akcja rozgrywa się małej, górskiej miejscowości.
Sokołowsko jest pełne legend i tajemnic, tu nic nie jest tym, czym się wydaje, tu mgła nieczęsto podnosi się z dolin, a stare legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie, wciąż mają władzę nad ludzkim umysłem.
Jesień 2006 roku sześcioro licealistów zafascynowanych lokalnym folklorem spotyka się w blasku ogniska pod ruinami zamku Radosno. Jednak po spotkaniu do domu wraca tylko pięcioro z nich.
Mistrzowsko oddany klimat polskich gór i tajemnic Sudetów, historia wciąga i wywołuje dreszczyk emocji.
Typ narracji, język, tematyka inspirowana lokalnym folklorem, wyrażanie myśli i emocji ułatwia czytelnikowi głębsze zrozumienie relacji bohaterów.
Cała fabuła wydaje się mocno zakręcona, taki galimatias, ale nie zanudza, wręcz przeciwnie potęguje większą ciekawość i pobudza niesamowicie wyobraźnię czytelnika.
Jarosław Szczyżowski umiejętnie łączy wątki z różnych okresów, przeplatając przeszłość z teraźniejszością, sprytnie dawkuje fakty z tych okresów, a to z kolei tworzy aurę napięcia i niepewności.
„Nocny łowca” to dynamiczny kryminał z elementami thrillera psychologicznego. Mroczna opowieść, której źródłem i inspiracją były lokalne legendy i wierzenia. Ta pozycja zapewnia intensywne przeżycia i pozostawia na długo wrażenie niepokoju.
MROCZNE KARKONOSZE. NIEWYJAŚNIONE TAJEMNICE. HISTORIA RODEM Z ARCHIWUM X.Dźwięki przybierały na sile.Industrialne, basowe tony przenikające każdą komórkę...
NA IZERSKICH SZLAKACH NIKOMU NIE MOŻNA UFAĆ. NAWET WŁASNEMU UMYSŁOWI. Głuchy trzask. Wołanie o pomoc. I cisza, która aż dzwoni w uszach. Polanę otoczoną...