Recenzja książki: Ostatnie tchnienie

Recenzuje: Aleksandra Iwanek

*współpraca reklamowa*

Jeśli miałabym wskazać ulubione serie fantasy, to ta była by zdecydowanie w pierwszej dziesiątce, jeśli nie piątce. Ogólnie ta seria towarzyszy mi niemal od samego początku mojej przygody z bookstagramem, bo jak zaczynałam to było głośno o pierwszym tomie, więc naprawdę mam do niej ogromny sentyment. To też jedna z nielicznych serii, nie tylko fantasy, gdzie każdy tom dostał ode mnie ocenę 10/10, no ja naprawdę ją uwielbiam, więc recenzja będzie nudna bo będę się zachwycać.

Anielica Narida po życiowych perturbacjach znów staje przed wyzwaniem, tym razem chyba najtrudniejszym, bo walczy o życie przyjaciela. Spotyka się z nieznaną dotąd siłą, a zmiany zachodzące w ciele Rimona są czymś o czym świat, a nawet cały wszechświat nie słyszał. Narida łączy siłę za aniołami, demonami, dawnymi wrogami, ale i nieznaną sobie istota żywiołu, muszą znaleźć pradawną i legendarną Księgę Czeluści, w której mają nadzieję znaleźć antidotum. Tym razem sama magia i determinacja nie wystarczy, potrzebna jest także miłość i bezgraniczne zaufanie, bo drogi bohaterów prowadzą do najbardziej nieznanego zakątka, czyli do samego Czyśćca gdzie prawa Piekła i Nieba nie mają zastosowania.

Nie lubię tego momentu, coraz bardziej zaczynam go wręcz nienawidzić, jest to moment, w którym seria się kończy, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma już na co czekać, bo autor ogłasza koniec. Historia Naridy zajęła szczególne miejsce w moim sercu, nie tylko za sprawą tego, że towarzyszy mi w mojej bookstagramowej drodze, ale jest opowieścią, w której znajduję wszystko to co lubię i czego wymagam od fantastyki. Znalazłam to we wcześniejszych tomach, i znalazłam to także w tym finałowym. Motyw aniołów i demonów, motyw przeciwieństw i różnic, walka dobra ze złem, współpraca i najmniej oczekiwane sojusze, sięganie do głębi mocy niebios, czy mocy piekielnych, tutaj także do magii żywiołów. Oczywiście jak na dobre a nawet najlepsze fantasy przystało, dostajemy konkretnego złola, tutaj autorka znów zaskoczyła bo sięgnęła po druidów, czyli po raz kolejny sięgnęła po coś z czym nieczęsto można się spotkać. Oprócz tego znów stajemy przed widmem końca świata, a to co znane staje przed tym co nowe i nieznane, a jakby jeszcze komuś było mało, to po niebie i piekle, wkraczamy do czyśćca. Nie myślcie sobie jednak, że to koniec niespodzianek, bo tych znajdziecie w lekturze dużo więcej, a każdy fan fantastyki moim zdaniem tutaj przepadnie.

Ostatni raz (a może jednak nie) spotykamy się z ulubionymi bohaterami. Z Naridą, Kaimem i Rimonem, ale też z innymi postaciami z którymi mogliśmy się wcześniej poznać. Fabuła choć dalej pozostaje w klimacie anielskim i diabelskim, wchodzi jednak bardziej w stronę typowego fantasy. Wampiry, wilkołaki, druidzi, żywioły ale i nowy gatunek, którego pierwszym osobnikiem staje się dobrze znany nam Rimon. Fabuła staje tutaj na głowie, niczego nie można być pewnym, no poza chemią pomiędzy Naridą i Kaimem, która tutaj osiąga swoje apogeum.

Historia bardzo złożona, wielowątkowa, magiczna i niezwykła. Do tego przepełniona trudnymi tematami, z nutą kontrowersji, przemyśleń ale i wartości, ma w sobie to coś co sprawia, że nie można się od niej oderwać. Całość przemyślana, dopracowana naprawdę pod każdym nawet najmniejszym szczegółem, ja naprawdę choćbym chciała nie mam się do czego doczepić. Powiedziałabym, że ten tom jest najbardziej niezwykły ze wszystkich trzech. Tutaj cały czas coś się dzieje, nie ma czasu na nudę, jest akcja, jest reakcja, są zwroty akcji, są przygody, afery, a dynamika jest zmienna, bo mimo całego fabularnego zamieszania autorka daje nam chwilę na zaczerpnięcie oddechu. Książka napisana w bardzo dobrym stylu, autorka trzyma wysoki poziom, a swoja pomysłowością pokazuje swój kunszt i wchodzi na wyżyny. Wszytko jest obrazowe, wydarzenia ze sobą współgrają, a człowiek naprawdę płynie z tą fabułą i nie chce, żeby ta opowieść się kończyła.

Jako fanka romansów, romantasy i oczywiście tej serii oczywiście wyczekiwałam rozwinięcia czy też domknięcia relacji Naridy i Kaima, ten romantyczny wątek w pierwszym tomie kulał, ale później nabierał na mocy, ale co bardzo fajne nie dominował. Przypuszczam że nie tylko ja czekałam na ten moment aż ta dwójka pójdzie po rozum do głowy, kiedy w końcu coś kliknie a my doczekamy się tego love story. Autorka dalej się nad nami pastwiła, i to długo, naprawdę długo, znów namieszała, podniosła ciśnienie i nie miała litości, ale warto było czekać, choć i tak mi mało, oni zasługiwali na więcej (czytelnicy zasługiwali na więcej romantyzmu). Na koniec autorka dała jednak nadzieję, że to więcej może nadejść. Zostawiła sobie furtkę by jeszcze powrócić to tej serii, do tej całej historii, a ja mam nadzieję, że z niej skorzysta, bo ja naprawdę nie chcę się żegnać z tym uniwersum.

Na koniec ważna sprawa, to seria, więc moim zdaniem powinno się ją czytać po kolei, żeby nic nie umknęło i żeby nie było żadnych niejasności czy niedopowiedzeń. Teoretycznie moglibyście tą książkę czytać bez znajomości poprzednich części, bo tutaj opowieść wchodzi na nowe tory, i tylko niewielka część wątków jest kontynuowana, a nawiązań do dawnych wydarzeń jest stosunkowo niewiele, ale według mnie najlepiej czytać po kolei, wtedy ma to głębszy sens. Książkę jak i całą serię polecam z całego serca, podpisuję się pod tymi książkami, dwoma rękami i nogami. Podtrzymuję to co pisałam w recenzjach poprzednich tomów, jestem totalnie oczarowana, zachwycona i że całkowicie przepadłam dla tej historii, naprawdę chciałabym więcej i jestem w stanie nawet duszę poświęcić jakby to coś pomogło. Polecam i zachęcam do lektury, w szczególności fanów fantasy, czy motywów anielsko-diabelskich.

Kup książkę Ostatnie tchnienie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Ostatnie tchnienie
Książka
Ostatnie tchnienie
Karolina Ligocka
Inne książki autora
Szczelina mroku
Karolina Ligocka0
Okładka ksiązki - Szczelina mroku

Czasami tylko w cieniu można dostrzec prawdziwe światło Kiedy Piekło jest w obliczu zagrożenia ze strony dawnego władcy, Narida i jej demoniczni towarzysze...

Piekielne Niebo
Karolina Ligocka 0
Okładka ksiązki - Piekielne Niebo

Osiemnastoletnia anielica Narida zostaje oskarżona o morderstwo, a następnie upada strącona z Nieba. Okaleczona i odarta z anielskości trafia na Ziemię...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy