*współpraca reklamowa*
Moje drugie spotkanie z twórczością autorki uznaję za dobre, choć przyznam szczerze, że będzie lepiej. Długo zastanawiałam się nad oceną tej książki, nota mocno się wahała a ja zmieniałam zdanie co jakiś czas. Biorąc jednak wszelkie za i przeciw, wyszło jak wyszło. Najnowsza książka autorki to prosta komedia romantyczna, która co nieco zahacza o trudne czy kontrowersyjne tematy. To powieść na lato, dla tych co lubują się w mało zajmujących opowieściach.
Gianna jest sierotą, jako dziecko tułała się po domach dziecka i rodzinach zastępczych. Kiedy zaś dorosła na wstępie spotkała się ze złymi ludźmi, którzy sprawili, że jej start do nowego życia po raz kolejny okazał się trudny. Dziewczyna jest w trudnej sytuacji, ale los postanawia się do niej uśmiechnąć. Natyka się na niby nieznajomego mężczyznę, który okazuje się jej dawnym przyjacielem, z którym niegdyś dzieliła dom. Jako dzieci trzymali się blisko, a jako dorośli dostali szansę na odbudowę tej kruchej relacji, która jednak zaczęła się zmieniać. Adriano pomimo pobytu w rodzinie zastępczej, miał do czego wracać, a jego życie dobrze się poukładało, a on nie może narzekać, po spotkaniu Gianny postanawia jej pomóc, ale z małej dziewczynki, którą znał niewiele zostało, ta dorosła już kobieta sprawia, że do jego uporządkowanego życia powoli wkracza chaos, z którym nie wie jak sobie poradzić.
Szczerze mówiąc to historia jakich wiele, przyjemna i raczej prosta, nawet pomimo tego, że pojawiają się w niej trudne tematy. Fabuła w głównej mierze skupia się na Giannie, troszkę nawiązuje do jej trudnego dzieciństwa, a później na ciężkiej dorosłości, z którą dziewczyna sobie nie radzi, bo nie miał jej kto do niej wprowadzić, a ciężkie życie, nie nauczyło jej walki o siebie. Los uśmiecha się do niej w najmniej spodziewanym momencie, stawiając na jej drodze dawnego przyjaciela, który wyciąga do niej pomocną dłoń. Tak Gianna trafia do winnicy, dostaje pracę i dach nad głową, a jej życie w końcu wkracza w erę względnej stabilizacji. Mimo to nic nie jest proste, bo w grę zaczynają wchodzić uczucia, tutaj moim zdaniem autorka troszkę za bardzo nagięła rzeczywistość, bo tej dwójki poza wspomnieniami nie łączyło nic, a nagły wybuch uczuć, ni jak tutaj nie pasował, tym bardziej, że Adriano miał narzeczoną, plany i ułożone życie.
Sami bohaterowie według mnie byli bardzo nie wyraźni. Gianna to zagubiona młoda kobieta po trudnych przeżyciach, ale jej losy autorka za bardzo spłyciła. Troszkę szkoda, że nie weszła głębiej w przemyślenia, w trudne emocje, nie zagłębiła się w to jakie skutki miały te traumatycznie chwile. Gianna wydaje się bardzo nieporadna, brakuje jej charakteru, chęci walki, no wszystkiego. Ktoś powie bo to skutek tego co przeżyła, ale dla mnie to zmarnowany potencjał postaci, tak więc główna bohaterka nie zdobyła mojej sympatii. Podobnie główny bohater, który w jednym momencie przekreślił wszystko co było, w sumie nie wiadomo dlaczego. Dopiero później autorka troszkę dopełniła ten wątek, ale to zdecydowanie za mało, żebym ja mogła zrozumieć działanie Adriano. Najbardziej charakterystyczną i wyróżniającą się postacią była Sara, czyli narzeczona naszego bohatera, ta kobita miała pazur, była autentyczna, miała przeczucie, miała w sobie to coś, co sprawiło, że ją polubiłam bardziej niż główną parę.
Książka lekka i przyjemna, nie wzbudziła we mnie większych emocji, ale czas spędzony przy niej nie był stracony. Książka napisana w przyjemnym stylu i czyta się ją dosyć szybko, ja przeczytałam za jednym podejściem. To fajna propozycja na lato, gdzie po prostu człowiek chce sobie coś poczytać, kiedy nie chce wgłębiać się w szczegóły czy przeżywać kolejnych dramatów. Ja oceniam ją jako dobrą, bo dla mnie była ona za prosta i za mało zajmująca. Powieść dla fanów szybko rozwijających się relacji, prostych i lekkich historii, w które nie trzeba się angażować.
Mafijne porachunki, tajemnice i miłość, która przetrwała wbrew wszystkiemu. Sofia i Fabio byli w dzieciństwie najlepszymi przyjaciółmi. Dla dziewczyny...
Poruszająca historia o wielkiej woli przetrwania i o poszukiwaniu nadziei Lata 90. Wanda, młoda dziewczyna z ubogiej rodziny, zachodzi w ciążę ze...