Ojciec zadżumionych..c.d - wiersz

Autor: hannahmontana
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

"

Na drugi dzień grom przyszedł uderzyć...

Córka moja i po cóż z boleścią się szerzyć,

I tą mi córkę sroga śmierć wydarła

i ta mi córka na rękach umarła.

 

A była jedna najstraszniejsz chwila,

kiedy ją bóle targały  zabójcze,

Wołała ratuj mnie, ratuj mój ojcze..

 

A miała wtedy czerwone usteczka,

jako ta róża kiedy się rozchyla...

I tak umarła ta moja dzieweczka

aż mi sie serce rozdziera na ćwierci...

A poęlna była , jak anioł, po śmierci.

 

Zrazu przyszli płakać nademną nieborakiem

i nieostrożni zaczepili hakiem

Ty im to Panie Niebiański spamiętasz...

wziołem ją i sam zaniosłem na cmentarz.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
hannahmontana
Użytkownik - hannahmontana

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2020-04-02 10:27:25