P r z y p o w i e ś ć - wiersz

Autor: kazap
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

P r z y p o w i e ś ć





Zgasła świeca bogacza
odziany w purpurowe szaty
haftowane złotem
z kufrem pełnym dukatów
stanął u Wrót Czasu
pewnym krokiem
przeszedł na drugą stronę
w oddali ujrzał stół
suto zastawiony jadłem i piciem
Strażnik w Piórach usługiwał
zebranym tam gościom
bogacz podszedł do stołu 
pytając strażnika
czy i on może się posilić

...tak mój Panie jedz
ile zapragnie twoje ciało
to jadło za jednego dukata

bogacz z ironicznym uśmiechem
wyjął garść złotych monet 
rozsypał w hojnym geście wokoło
biorąc ze stołu co pragnął
Strażnik spojrzał i dodał

...nie mój Panie
nie ziemskimi pieniędzmi
płacić tutaj będziesz
twoimi dukatami będą :
dobre uczynki i słowa 
jakimi obdarowałeś bliźnich
tam skąd przybyłeś...

Bogacz upadł na ziemię
rozdarł szkarłatne szaty
wyrzucił z kufra złote monety
rozpłakał sie rzewnie
bo tutaj gdzie przybył
stał się żebrakiem.



30.09.2007.

Dziekuje Mistrzu komnen - za cenne uwagi poprawiłem.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
kazap
U�ytkownik - kazap

O sobie samym: ...Być zawsze sobą bez względu na czas i miejsce w jakim przebywasz... ....Być i pozostać - czymś więcej jak wspomnieniem.... Karol...z odległej krainy Kazapii.
Ostatnio widziany: 2011-10-21 15:33:29