Podłoga pod jego butami skrzypiała na każdym kroku. Te kilka metrów do fotela dłużyło się, jakby nagle cały świat zwolnił. Wystawiony palec szeptuchy wciąż powtarzał ten sam gest. Zginał się i prostował. Brudny wzdrygnął się, gdy dostrzegł długi na kilka centymetrów, lekko zagięty pazur. Bez wątpienia nie był to efekt wizyty w studiu manicure czy robienia tipsów. To był szpon.
Podłoga pod jego butami skrzypiała na każdym kroku. Te kilka metrów do fotela dłużyło się, jakby nagle cały świat zwolnił. Wystawiony palec szeptuchy wciąż powtarzał ten sam gest. Zginał się i prostował. Brudny wzdrygnął się, gdy dostrzegł długi na kilka centymetrów, lekko zagięty pazur. Bez wątpienia nie był to efekt wizyty w studiu manicure czy robienia tipsów. To był szpon.
Książka: Smolarz
Tagi: samotność