Krwawe porachunki za przyzwoleniem strażników, broń palna w celach, handel narkotykami, wszechobecna korupcja - oto La Picota, jedno z najcięższych więzień świata; zakład karny, do którego trafiają największe ,,gwiazdy" międzynarodowego podziemia kryminalnego, od camorry po Clan del Golfo.
Artur Górski, który - po wielu miesiącach starań o zgodę - przybył do tego miejsca, aby spotkać się z osadzonym tu Polakiem, pokazuje świat trudny do wyobrażenia i zrozumienia; rzeczywistość brutalnej walki o przetrwanie, gdzie odkupienie win jest chyba sprawą najmniej istotną. Chociaż Kolumbia kojarzy się wielu z realizmem magicznym Gabriela Garcíi Márqueza, to jednak współcześnie bliższy prawdy o niej jest realizm penitencjarny.
Autor relacjonuje również swoje spotkanie z Nicolasem Escobarem, ukochanym bratankiem Pabla, osławionego szefa kartelu z Medellín. Okazuje się, że wszystko, co wiemy na temat kolumbijskich narcos, jest kreacją świata filmu i ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Chcecie wiedzieć, jak jest naprawdę? Sięgnijcie po ,,Byłem w kolumbijskim więzieniu".
Artur Górski - reporter, autor wielu książek o tematyce kryminalnej, laureat nagrody Bestseller Empiku za pierwszy tom serii ,,Masa o polskiej mafii". Od lat zajmuje się problematyką międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, czego efektem są takie książki, jak ,,Ruska mafia" (wywiad z byłym rezydentem rosyjskiej ośmiornicy w Polsce) czy ,,Gangi Izraela". Ma na koncie również pozycje beletrystyczne oparte na faktach, takie jak ,,Spowiednik mafii", a także serial audio ,,Dorwać gangstera".
Niedawno ukazały się trzy tomy jego najnowszej serii ,,Polscy gangsterzy".
Występuje w programach telewizyjnych, m.in. ,,Interwencja", ,,Miasto gniewu" i ,,Polska - największe tajemnice".
Jest twórcą podcastu ,,Zbrodnia 22.05" i jego prowadzącym.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-03-17
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 232
Lubicie czytać reportaże? Ja lubię, chociaż czasami mnie przerażają te historie. Przychodzę do Was z recenzją książki Artura Górskiego pod tytułem "Byłem w kolumbijskim więzieniu". Autor książki opisuje nam historię Jacka Semergi, który przebywał w kolumbijskim więzieniu aż do momentu ekstradycji. Więzienie to jest jednym z najcięższych na świecie. Życie tam pełne jest napięć, przemocy i walki o przetrwanie. A najważniejsze tu, to spryt i szczęście. Autor opowiada nam również historie kolegów Jacka z więzienia, które momentami brzmiały jak scenariusze filmów. A niestety miały miejsce w rzeczywistości. Powiedzieć, że panują tam ekstremalne warunki to jakby nic nie powiedzieć. Bardzo ważnym elementem książki jest także tło historyczno-polityczne, w tym rozmowa z bratankiem Pablo Escobara. Nie jest to lekka lektura, ale jeśli lubicie prawdziwe i surowe historie to będziecie jak najbardziej usatysfakcjonowani. Mocna, wciągająca i poruszająca historia.
Byłem w kolumbijskim więzieniu autorstwa Artur Górski to reportaż, który wciąga czytelnika w świat tak brutalny i niewyobrażalny, że momentami trudno uwierzyć, iż to rzeczywistość, a nie filmowa fikcja. Autor zabiera nas do jednego z najcięższych więzień świata – La Picota – gdzie rządzą własne prawa, a przetrwanie jest ważniejsze niż jakiekolwiek pojęcie sprawiedliwości czy odkupienia.
Styl Górskiego jest reporterski, konkretny i pozbawiony zbędnych ozdobników, co tylko potęguje siłę przekazu. Autor nie dramatyzuje na siłę – opisuje to, co widzi i słyszy, a właśnie ta surowość sprawia, że historia robi tak ogromne wrażenie. Jego narracja opiera się na bezpośrednich relacjach, rozmowach i obserwacjach, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, jakby sam poruszał się po korytarzach więzienia, w którym codzienność wyznacza przemoc, korupcja i nieustanna walka o przetrwanie.
Fabuła (a właściwie reporterska relacja) koncentruje się na pobycie autora w Kolumbii, gdzie po wielu staraniach uzyskuje dostęp do więzienia La Picota i spotyka osadzonych tam ludzi, w tym Polaka, który odbywa karę w tym miejscu. Szczególnie mocnym elementem jest rozmowa z Nicolasem Escobarem – bratankiem Pabla Escobara – która burzy stereotypowy obraz kolumbijskich narkobarona i pokazuje, jak bardzo popkultura zniekształciła rzeczywistość. Zamiast filmowego splendoru mamy tu brutalną codzienność, w której liczy się siła, pieniądze i układy.
Bohaterowie tej książki nie są klasycznymi postaciami literackimi, lecz realnymi ludźmi – więźniami, strażnikami, przemytnikami i osobami uwikłanymi w system, który zdaje się nie mieć nic wspólnego z resocjalizacją. Każda z tych historii pokazuje inny fragment tego samego świata – świata, w którym granice moralności są mocno rozmyte, a życie ludzkie często traci swoją wartość.
Motywy obecne w książce to przede wszystkim przemoc systemowa, korupcja, przestępczość zorganizowana, walka o przetrwanie oraz iluzja sprawiedliwości. Pojawia się również silny kontrast między wyobrażeniem Kolumbii a jej rzeczywistością – zamiast „magicznego realizmu” mamy tu surowy, brutalny „realizm penitencjarny”, który nie pozostawia miejsca na złudzenia.
Emocje, jakie wywołuje ta książka, są intensywne i często niekomfortowe. Towarzyszy czytelnikowi szok, niedowierzanie, napięcie, a momentami nawet gniew i bezsilność wobec opisywanej rzeczywistości. To historia, która zmusza do refleksji nad tym, jak działa świat przestępczy i jak cienka jest granica między wolnością a więzieniem – nie tylko tym fizycznym.
Pod względem gatunkowym jest to reportaż kryminalny non-fiction, skierowany do czytelników dorosłych, zainteresowanych prawdziwymi historiami ze świata przestępczości, więziennictwa i międzynarodowych struktur mafijnych. To nie jest lekka lektura – to książka, która wymaga odporności emocjonalnej i gotowości na konfrontację z bardzo trudną rzeczywistością.
To reportaż, który zostaje w głowie na długo po przeczytaniu, pokazując świat, o którym większość z nas wolałaby nie wiedzieć, a jednak trudno oderwać się od tej opowieści. Jeśli interesują Cię prawdziwe historie bez filtrów i upiększeń, to pozycja, którą zdecydowanie warto poznać.
Byłem w kolumbijskim więzieniu
Jedno z najcięższych więzień świata, masa skazanych i jeden człowiek który postanowił tam wejść, żeby poznać ich świat i pokazać go czytelnikom. Zakład karny to nie bajka, tam nie ma co szukać, kolorowych obrazków, autor pokazuje nam zbrodnie jakie dzieją się w więzieniu, sprawy za jakie siedzą oskarżeni oraz życie jakie próbują oni dalej prowadzić.
Powiem, że myślałam że książka będzie bardziej opisywała działanie więzienia, dostałam za to więcej opisów życia więźniów, związanych głównie z kartelami czy klanami, ale czy to było złe? Napewno nie, książka wciąga, głównie przez jasne pokazanie jak wygląda świat tych więźniów, jak ich życie potrafi się zmienić w jednej chwili. Każdy z nich popełnił zbrodnie, a może raczej każdy z nich siedzi za popełnione zbrodnie, jednak każdy z nich dalej stara się żyć, widząc więzienie jako ich codzienność. Książka bardzo ciekawa, warto przeczytać.
Gotowi na podróż na drugi koniec świata? Do miejsca niebezpiecznego, pełnego pokus i czyhającego za każdym zaułkiem niebezpieczeństwa?
Wspólnie z autorem Arturem Górskim zapraszamy Was na wycieczkę do owianego złą sławą kolumbijskiego więzienia La Picota, jednego z najcięższych więzień świata.
Praca nad reportażem została rozpoczęta, jak sam autor wspomina po wielu próbach uzyskania odpowiednich zgód. Gdy tylko zrealizował wszystkie kamienie milowe, od razu rzucił się w wir pracy. Czasu było mało, a mimo to według mnie wykonał kawał dobrej roboty.
To nie jest tylko opowieść o warunkach panujących w więzieniu (jak wiele innych tego typu książek). Tutaj autor skupia się na naszym rodaku. Jacek Semerga, bo o nim tu mowa, to człowiek, który od zawsze miał nie po drodze z prawem. Niestety decyzje, które podjął w swoim życiu zaprowadziły go właśnie do tego mrocznego miejsca.
Ale jak sami zobaczycie, jego życie wygląda w więzieniu, jak na warunki, które oferuje całkiem zwyczajnie. Według mnie, w polskim systemie penitencjarnym raczej nie do przyjęcia. Alkohol, broń i używki – to tylko niektóre rzeczy, które swobodnie można zdobyć za wysokim murem.
Autor skupił się również na sferze socjologicznej zarówno na płaszczyźnie relacji między „pensjonariuszami” La Picota jak i nimi i ich bliskimi odwiedzającymi ich gdy tylko pojawi się taka możliwość.
Fani serialu „Narcos” znajdą też smaczek w postaci wywiadu z dość wyjątkową osobą z otoczenia Pabla Escobara, ale nie zdradzę szczegółów. Nie chcę psuć Wam zabawy.
Podsumowując, książka ta, to bardzo egzotyczny reportaż o Kolumbii, którego trzonem jest opisane wcześniej więzienie La Picota i wszystko to co dzieje się wokół jego murów.
Kawał dobrej lektury. Polecam
Szokująca prawda, która miała pozostać za bramą kobiecych więzień. Samobójstwa, samookaleczenia, kobiecy seks i piekło, które kobietom...
W czasie wojny w Ukrainie ogromną rolę odgrywają najemnicy z Grupy Wagnera. I choć istnieją już od wielu lat - to teraz zwrócili na siebie uwagę całego...
Przeczytane:2026-04-17, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2026,
La Picota - jedno z najcięższych więzień świata, do którego trafiają szczególnie zasłużeni więźniowie od camorry po Clan del Golfo. Jest silnie strzeżone, ale mimo pancernych murów i drutu kolczastego, mnóstwa kamer, więzienie w Bogocie to miejsce, gdzie granica między rygorem a korupcją bywa niebezpiecznie cienka.
Notoryczne ignorowanie przemocy przez strażników, dosłownie więźniowie mogą się tam bić do śmierci, a ci, którzy powinni temu zapobiegać zasłaniają oczy pieniędzmi. Broń palna? Narkotyki? Bardzo proszę, tylko nie zapomnij zapłacić komu trzeba.
Jak wygląda menu tego luksusowego hotelu? Otóż znajdziesz tam od homarów po drogie alkohole. Co więcej, nikt nie ma problemu z kontaktem ze światem zewnętrznym, znajdziesz tu telefony satelitarne i routery wifi.
Masz ochotę na tort? Żaden problem, da się załatwić.
Artur Górski po wielu miesiącach starań przybył do tego miejsca, aby spotkać się z osadzonym tu Polakiem. To, co widział, nie mieści się w głowie.
Choć więzienie kojarzy się z miejscem, gdzie ludzie podawani są resocjalizacji, to do La Picota trafiają po to, by przekonać się, że wolność można kupić nawet za kratami, o ile tylko potrafi się opłacić ślepotę strażników i milczenie współwięźniów.
Autor wspomina także o spotkaniu z Nicolasem Escobarem, który jest bratankiem sławnego na cały świat Pabla Escobara szefa kartelu z Medellín. Mężczyzna szczerze przyznaje, że to, co znamy z filmów niewiele wspólnego ma rzeczywistością.
*
Jak zatem radzi sobie Polak w kolumbijskim więzieniu?
Czy żyje tak, jak pozostali, czy jest w pewien sposób szykanowany za to, że jest obcy?
*
Artur napisał książkę w bardzo prosty, surowy sposób, zdania są krótkie, co sprawia, że czyta się ją błyskawicznie. Nie ocenia, prowadzi dialogi zachęcając rozmówców do opowiedzenia swojej własnej wersji zdarzeń, bez moralizowania.
Niestety, spodziewałam się ostrego, wstrząsającego reportażu a dostałam książkę, która tylko muska to, co dzieje się w więzieniu, choć nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam. Jest to zbiór anegdot, które momentami są mało spójne, brakuje tutaj faktycznego oddania się jednej konkretnej osobie. Fakt, że dzięki temu przeczytałam ją w jeden dzień.
Kończąc.. Bardzo polecam ją osobom, które lubią książki na jeden wieczór. Jeśli szukasz mięsistej lektury to niestety ten reportaż Cię zawiedzie.
Ja osobiście nie żałuję przeczytania, była to ciekawa odskocznia od tego, co czytam na co dzień.