Ciało kobiety, doskonałość, piękno, świątynia narodzin, obiekt pożądania. Tak często jednak bezczeszczone, uprzedmiotowiane, traktowane jako trofeum i składane na ołtarzu wojen, które rzekomo rządzą się własnymi prawami.
,,Czarny Trójkąt" to opowieść o kobietach, które muszą ponieść największą ofiarę, bo z siebie samych. Współczesna historia z retrospekcją do czasów nazizmu i holokaustu z elementami mistycyzmu, tajemnicą i miłością w wielu odsłonach. Porusza kwestię piętna jakie noszą kolejne pokolenia na skutek nieprzepracowanych traum wojennych naszych matek i babć, ale też walki o prawdę i prawo do własnej tożsamości.
Jak daleko sięga ludzka tolerancja wobec szeroko rozumianej inności? Do czego może się posunąć niekochany człowiek, a ile ktoś inny jest w stanie poświęcić dla miłości...
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
W literaturze rzadko zdarzają się pozycje, które nie tyle się czyta, co niemal fizycznie odczuwa na własnej skórze. „Czarny trójkąt” Bianki Kunickiej to właśnie taka lektura - gęsta, duszna i hipnotyzująca, a przy tym boleśnie prawdziwa w swoim portrecie kobiecości. Autorka podjęła się karkołomnego zadania utkania opowieści z materii tak delikatnej, jak kobiece ciało, i tak brutalnej, jak mechanizmy wojennego upodlenia. Rezultatem jest proza, która zostawia w czytelniku głębokie bruzdy, zmuszając do konfrontacji z tym, co w naszej historii najmroczniejsze i najczęściej przemilczane.
Największą siłą tej powieści jest sposób, w jaki Kunicka operuje koncepcją traumy międzypokoleniowej. Autorka z niezwykłą precyzją pokazuje, że echo nazistowskiej brutalności nie wygasło wraz z ostatnim wystrzałem, lecz wciąż pulsuje pod skórą współczesnych kobiet. Śledząc losy Marty we współczesnym Wrocławiu oraz traumatyczne doświadczenia jej babki Zuzanny w czasach II wojny światowej, dostrzegamy niewidzialną nić, która łączy te dwa światy. To nie jest tylko zabieg narracyjny, a głębokie studium psychologiczne pokazujące, jak lęki i schematy naszych przodkiń żyją w nas, kształtując nasze wybory, relacje i poczucie bezpieczeństwa, nawet jeśli nie znamy prawdy o ich przeszłości.
Stylistyka Kunickiej zasługuje na osobne uznanie. Jest plastyczna, momentami wręcz oniryczna, a jednocześnie surowa tam, gdzie wymaga tego powaga tematu. Autorka z ogromnym wyczuciem balansuje między brutalnym realizmem obozowej codzienności a subtelnym, mrocznym mistycyzmem i elementami judaistycznej kabały. Ten dodatek ezoteryki nadaje historii unikalną fakturę i sprawia, że „Czarny trójkąt” wymyka się prostym klasyfikacjom gatunkowym. Wrocław, ze swoją skomplikowaną, niemiecko-polską przeszłością, staje się tu niemal równorzędnym bohaterem - milczącym świadkiem metamorfoz i odkrywania tożsamości, która przez lata była duszona przez wstyd i milczenie.
Jeśli miałabym wskazać słabsze strony, to dla części czytelników wątek współczesny może wydawać się nieco mniej nasycony ładunkiem emocjonalnym niż wstrząsające retrospekcje z okresu wojny. Podczas gdy historia Rity i Zuzanny dosłownie rozrywa serce, codzienne zmagania Marty z monotonią i trudnym małżeństwem mogą sprawiać wrażenie jedynie przerywnika - choć w ostatecznym rozrachunku oba te światy przeglądają się w sobie nawzajem, tworząc spójną całość. Niektóre elementy metafizyczne mogą również wydać się zbyt enigmatyczne dla zwolenników twardego realizmu, jednak to właśnie one budują ten specyficzny, niepokojący klimat powieści.
Subiektywnie uważam „Czarny trójkąt” za jedną z najważniejszych i najbardziej poruszających książek, jakie przyszło mi recenzować w ostatnim czasie. To literatura, która boli, ale jest to ból oczyszczający. Kunicka nie boi się pisać o kobiecym ciele jako o polu bitwy i trofeum, o miłościach „zakazanych” i o cenie, jaką płaci się za odmienność. To wołanie o prawdę, która - choć bolesna - jest jedyną drogą do wyzwolenia się z więzów przeszłości. Zakończenie, które nie daje wszystkich odpowiedzi na tacy, tylko potęguje to wrażenie niedopowiedzenia i każe nam jeszcze długo po lekturze zastanawiać się nad własnymi korzeniami.
Czy znajomość historii naszej rodziny wpływa wg was na to, w jaki sposób budujemy swoją teraźniejszość? Czy dziedziczymy traumy przodków? To pytanie nie odstępowało mnie podczas lektury. "Czarny trójkąt" to historia przepełniona tajemnicami ukrywanymi przed Martą przez babcię Zuzannę, a które kobieta musi odkryć aby zrozumieć to, co stawia przed nią właśnie los. Czy myśl o tym, że babka Marty była Żydówką, wpłynęła na to, jak ona sama ułożyła swoje życie? Na jej uległość, pokorę i strach przed buntem wobec męża, przy którym odczuwa coraz większą samotność? Marta rozmyśla o babci Zuzannie, która mimo dzielących je pokoleń, widziana jest przez nią jednak jako kobieta o poglądach nowoczesnych, nawet feminizująca. Powieść toczy się w dwóch czasach. Towarzyszymy Marcie w teraźniejszości, a jej babce Zuzannie i jej bliskim - w przeszłości. Autorka przenosi nas w czasie do wydarzeń, których żaden człowiek nie powinien nigdy musieć doświadczać. Poznajemy wojenny Wrocław (moje ukochane miasto rodzinne w przerażającym wydaniu), trafiamy do świata pełnego przemocy, strachu, upodlenia i upokorzenia. Tytułowy czarny trójkąt to jeden z symboli upokorzenia- oznaczona została nim Zuzanna gdy trafiła do obozu. Mówił o niej - więzień aspołeczny. Obserwujemy uprzedmiotowienie kobiet, świat testujący granicę ludzkiej wytrzymałości, w którym kobiece ciało to tylko narzędzie. W powieści nie brakuje elementów magii i okultyzmu, które jak dowiadujemy się z licznych przypisów autorki, miały również swoje miejsce w historii wojny. Wydarzenia z życia Marty są tak magiczne, że sama bohaterka nie wie już co jest prawdą, a co fikcją. "Czarny trójkąt" to nie jest łatwa powieść. Jej lektura przynosi bardzo trudne emocje, tworzy duszną atmosferę. Jest jednocześnie lekturą bardzo potrzebną, skłaniającą czytelnika do często trudnych refleksji. Bardzo polecam.
„Czarny trójkąt” Bianki Kunickiej to lektura jakże inna od tych, które czytam na co dzień. Z jednej strony przedstawia losy kobiet, które doświadczyły traumatycznych wydarzeń i ich wewnętrzną siłę a z drugiej jest pełna mistycyzmu i judaistycznych wierzeń.
Książka ma dwie linie czasowe, które się ze sobą płynnie przeplatają. Akcja toczy się w dzisiejszych czasach oraz podczas II wojny światowej. Poznajemy współczesność z perspektywy głównej bohaterki Marty, która pochodzi z żydowskiej rodziny. Jest mieszkanką Wrocławia i wiedzie monotonne życie u boku męża, który uważa że żona służy do rodzenia dzieci i słuchania męża. Pewnego dnia pomaga ona obcej kobiecie a ta chcąc się odwdzięczyć proponuje że jej powróży i wpada w dziwny trans. Od tego momentu w życiu Marty zaczynają zachodzić zmiany i dziać się różne dziwne rzeczy, które trudno wytłumaczyć.
Druga linia czasowa przedstawia nam wydarzenia z okresu wojennego. Poznajemy tu losy Zuzanny, babci Marty, która trafiła do Auschwitz za to, że pokochała inną kobietę. Jako osoba aspołeczna została oznaczona czarnym trójkątem. W ramach resocjalizacji trafia do obozowego burdelu. Doświadcza tam najgorszych upokorzeń jakich może zaznać kobieta. Drugą bohaterką tego okresu jest Rita, ukochana Zuzanny, która również zostaje ukarana za swój występek i trafia do ośrodka Lebensborn. Ich historie łamią serce.
Powieść ma głęboką treść, niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny zmuszając czytelnika do refleksji. Mówi o cielesności kobiet, i traktowaniu ich jako jednostki niższej. Widzimy jak nieprzepracowane traumy wojenne zbierają swoje pokłosie w kolejnych pokoleniach. Jednocześnie książka nawiązuje do kultury żydowskiej, wierzeń i kabał. Jest pełna magii i mistycyzmu co zagęszcza atmosferę i dodaje jej tajemniczości. Autorka ciekawie opowiada o historii Wrocławia, który w czasie II wojny światowej był miastem niemieckim. Język powieści jest bardzo plastyczny, mimo trudnej tematyki czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. Zachęcam do poznania tego tytułu.
"... ale uwierz mi, że o szczęście trzeba zawalczyć, nikt i nic nam go nie da, my sami musimy..."
Wydarzenia obecne przeplatają się z przeszłością naznaczoną strachem, traumą i tajemnicami. Każdy kolejny sekret, który był ukrywany przez lata, teraz powoli znajduje ujście i strona za stroną prowadzi do zaskakującego finału. Jak życie i śmierć są ze sobą połączone, tak losy ludzi przecinają się w pewnym momencie, a odrobina magii i niewyjaśnionych sytuacji dodaje kolorów opowieści.
Po wielu latach małżeństwa uczucie wygasło, a stosunek Igora do Marty zmienił się diametralnie, codziennie z jego ust wybrzmiewał lekceważący, rozkazujący ton. Kobieta nie miała zbyt wiele do powiedzenia, bowiem mąż sam podejmował wszystkie decyzje, nie zaprzątając sobie głowy zdaniem partnerki. Chłodną codzienność ogrzewał syn Kacper, który był dla matki najważniejszym szczęściem. Ojciec z synem nigdy nie mieli bliskiej więzi, Igor zawsze narzucał swoje zdanie.
Pewnego dnia Marta spotkała mężczyznę łudząco podobnego do Igora, ale przecież mąż wyjechał za granicę w delegację...
Zaskakujące spotkanie przeradza się w uczucie, jednak w tym trójkącie jest o jedną osobę za dużo...
Wiele lat wcześniej Zuzanna, babka Marty walczyła o przetrwanie podczas drugiej wojny światowej. Wewnętrzna siła trzymała ją przy życiu pomimo bru*talności, wszechobecnej śmierci i kosz*maru, w którym przyszło jej żyć. Teraz historia tej silnej kobiety wychodzi na światło dzienne...
Bardzo przejmująca, wzruszająca powieść, dotykamy w niej ważnych spraw, które w życiu codziennym tworzą ludzkie historie. Powieść przepełniona emocjami, doprawiona szczyptą okultyzmu i czarów. Losy pokoleń są ze sobą złączone, a siła głównych bohaterek powieści trwa niezmiennie przez lata. Autorka porusza tematy związane z uczuciami, relacjami, zdradą, przemo*cowym traktowaniem kobiet, oraz powrotem do wojennej historii, obozowego życia, rodzinnych korzeni związanych z żydowską społecznością. Wzruszająca, ciekawa książka, czytajcie.
Obecnie. Marta jest nieszczęśliwa w małżeństwie, czuje że coś się wypaliło. Podejrzewa męża o zdradę. Jedyny syn wyznaje szokującą prawdę o sobie. Przypadkowe, nietypowe spotkania sprawiają, że zaczyna robić się dziwnie.
Kiedyś. Druga Wojna Światowa rozdzieliła dwie kochające się kobiety. Zuzanna, jako żydówka trafia do obozu i pragnie tylko przeżyć. Jednak cena jaką będzie musiała za to zapłacić jest wysoka. Rita, Niemka zostaje przymusowo wysłana na leczenie psychiatryczne, aby wybić "taką" miłość z głowy. Następnie rodzice zgadzają się na jej udział w programie Lebensborn. Jej życie diametralnie się zmienia.
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Podobała się mi jedynie historia i wątki związane z Zuzanną i Ritą. To co obecnie i losy Marty...cóż, są dla mnie zbyt przekombinowane i przeszkadzały mi w czytaniu.
Wątek miłości zakazanej, nie mającej prawa się dziać w "prawowitym i idealnym" państwie Niemieckim są rzadko brane na tapetę w powieściach z motywem wojennym. Autorka przedstawia losy tych dwóch kobiet w sposób ciekawy ale i nie boi się pokazać makabrycznej prawdy, jak traktowano ciało kobiety.
Poświęcenie, pogodzenie się z losem, byleby jakoś przeżyć, niegodziwość wobec bliźnich, brutalność żołnierzy, nadzieja i wielka miłość, która potrafi wiele znieść.
Natomiast mistycyzm żydowski i ta dziwaczna sytuacja z podmianą czy...nawet nie wiem jak nazwać, absolutnie mnie nie porwały i nadal nie wiem co się tam wydarzyło.
Dlatego nie umiem jednoznacznie ocenić tę powieść, bo jej połowa była świetna, a druga, dla mnie nawet i niepotrzebna...
"Czarny trójkąt" to wyjątkowa lektura, jaka silnie potrząsa czytelnikiem, fundując mu obezwładniającą, naszpikowaną bolesnymi i wstrząsającymi wojennymi wspomnieniami, tajemniczą historię, która porusza najczulszą strunę i skłania do głębokiej zadumy. Wszystko to zostało dopełnione porcją mistycyzmu, niewyjaśnionej magii, zatem czytanie błyskawicznie przyjmuje formę odurzającego transu, z którego nie sposób się wyzwolić. Mroczne tajemnice, niewyjaśnione zjawiska i krwawe tło historyczne są fundamentami tej odurzającej opowieści, dlatego lawina skrajnych emocji jest nieunikniona!
Wojna zawsze niesie za sobą mnóstwo niewinnych ofiar, są też takie traumy, które przechodzą na kolejne pokolenia, stają się stygmatem, od którego nie sposób się uwolnić. Bianka Kunicka nakreśliła przeszywającą na wskroś, napełniającą serce bólem opowieść, będącą swoistym hołdem dla wszystkich kobiet, które musiały stanąć w obliczu wojny. Autorka w niebywale staranny sposób wygłosiła prawdę, o której poprzez zaślepienie, zbyt często się zapominało. Każda kobieta, bez względu na pochodzenie, mogła zostać upodlona, pozbawiona prawa decydowania o sobie i swoim ciele. Każda z nich mogła zostać okrutnie skrzywdzona, a jej nieprzepracowane cierpienie mogło się stać piętnem kobiet następnych pokoleń...
Warsztat pisarski Bianki Kunickiej absolutnie zachwyca, słowa płyną jak szalone, kartki momentalnie przelatują przez palce, a świat stworzony przez autorkę na pewien czas staje się naszym własnym. Akcja toczy się dwutorowo, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a skupiony czytelnik już od początku stara się odnaleźć wszelkie powiązania między nimi. Im dalej zabrniemy, tym będzie mroczniej i boleśniej, chwile ukojenia przynoszą jedynie losy współczesnych postaci, a mimo to, nie można ich życia nazwać prostym czy kolorowym...
,,Czarny trójkąt" jest hipnotyzującą, symboliczną, wielowymiarową historią, jaka wywołuje całą paletę silnych emocji, ale też skłania do ogromnej zadumy. Bezsprzecznie, fani enigmatycznych, niespiesznych, dopieszczonych wątkiem metafizycznym, misternie przemyślanych powieści, będą absolutnie oczarowani! Polecam całym sercem ?
,,Łatwo uwierzyć w coś, co ma spełnić nasze pragnienia, co nas wywyższy, a szczególnie, gdy to niewiele kosztuje. W dodatku wiara w cokolwiek daje człowiekowi odwagę i motywację do działania. Zło, które czynimy, również łatwiej uzasadnić magią, ideologią czy religią, czyli siłą wyższą, niż wziąć za nie pełną odpowiedzialność"
Marta wiedzie poukładane życie u boku męża. Jej codzienność przepełniona jest monotonią i pewnego rodzaju zawieszeniem. Do czasu, gdy wyciąga pomocną dłoń do nieznajomej kobiety. To spotkanie zapoczątkuje bieg wydarzeń, które będą całkowicie nieprzewidywalne. Przywoła wspomnienie babki, której losy owiane są tajemnicą. Zaintrygowana, postanowi odkryć losy swojej rodziny, nieświadoma, co tak naprawdę skrywa przeszłość. Także teraźniejszość zagmatwa się do tego stopnia, że Marta zacznie się zastanawiać co jest prawdą, a co fikcją.
Historia Zuzanny okazuje się głębsza, niż mogłoby się wydawać. Już samo pochodzenie piętnowało ją jako człowieka. Wywodziła się z żydowskiej rodziny, była kobietą i związała się z Niemką. Pragnęła jedynie kochać i być kochaną, za co spotkała ją najsurowsza kara. Podobnie jak inne kobiety, których ciała wykorzystywano niczym trofea na polu ludzkiego upodlenia. Autorka przybliża nam trudny czas wojny z perspektywy kobiet. Istot silnych i walecznych, ale również bardzo kruchych i nierzadko zmanipulowanych przez władze obozowe. Podobnie jak inne nacje, tak i Niemki miały być podporządkowane panującej polityce. Jakikolwiek bunt był surowo karany.
,,Tam, gdzie miłość, nie ma krzywdy, nie ma odrzucenia"
Ta książka jest absolutnie nieoczywista. Autorka tak zgrabnie manewruje fabułą, że ciężko odłożyć ją choćby na moment. Akcja toczy się dwutorowo, w teraźniejszości i podczas drugiej wojny światowej. Pomysł na poszczególne wątki jest zdecydowanie niebanalny. Nawet nie próbowałam się domyślać jak potoczą się dalsze losy bohaterów. I tak bym nie zgadła. Przepełniona mistycyzmem, sekretami i całą gamą uczuć. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Widać ogromną pracę Bianki nad warsztatem. ,,Czarny trójkąt" jest świetnie dopracowaną powieścią. Zakończenie nie jest klarowne, co dodaje nutkę przypuszczeń i tajemniczości. Zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie czytałam w tym roku.
Pakiet bestsellerowej serii ,,Szeptucha"! We wsi Łowce rodzi się dziewczynka, Nawoja. Szybko okazuje się, że różni się od pozostałych mieszkańców nie...
Nawoja po latach wygnania, wraca do rodzinnej wsi, chcąc rozprawić się z przeszłością. Schowana przed światem, leczy ludzi, odczynia uroki i pomaga pokonywać...
Przeczytane:2026-04-29, Ocena: 5, Przeczytałem,
„Wiara w cokolwiek daje człowiekowi odwagę i motywację do działania.”
Marta to dojrzała kobieta, której życie małżeńskie dalekie jest od ideału. Relacja z mężem jest trudna, brakuje w niej miłości, szacunku i zrozumienia. W jej rzeczywistości zaczynają pojawiać się niepokojąco znajome głosy i twarze: kobieta przypominająca zmarłą babcię oraz mężczyzna łudząco podobny do jej męża. To, co dotąd wydawało się stabilne, nagle staje się zagadką. Marta krok po kroku wchodzi w historię, której być może nigdy nie powinna była odkryć. Równolegle poznajemy losy Zuzanny, jej babci, Żydówki, której młodość została brutalnie przerwana przez piekło Auschwitz. To właśnie jej przeszłość, bolesna i naznaczona stratą, staje się kluczem do zrozumienia tego, co dzieje się w życiu Marty.
Bianka Kunicka buduje narrację na dwóch przenikających się planach czasowych. Współczesność i wojenne doświadczenia splatają się w jedną, spójną, choć niepokojącą całość. Motyw metafizyki nadaje całości niepokojący, lekko symboliczny wymiar. Styl autorki jest naturalny, wrażliwy i plastyczny. Robi wrażenie, pokazując, jak złożona i niejednoznaczna potrafi być ludzka rzeczywistość. Atutem powieści są bohaterki. Silne, choć niepozbawione zwątpienia i wewnętrznych pęknięć. Podejmują trudne decyzje i mierzą się z konsekwencjami, które często wykraczają poza ich własne życie. Ich historie pokazują, jak trauma potrafi wrosnąć w człowieka i stać się jego częścią.
Historia wymagająca i poruszająca, niepokojąca i symboliczna. Opowieść o tym, że nic nie jest przypadkowe, a przeszłość nie znika, przenika na kolejne pokolenia i mawpływ na ich wybory. To historia o kobietach, których losy splatają się mimo upływu czasu, zmuszonych do zbyt wielu poświęceń, uwikłanych w miłość w jej najtrudniejszych, nieoczywistych odsłonach. Opowieść o poszukiwaniu siebie, o próbie odnalezienia własnej tożsamości i rodzinnych tajemnicach, które potrafią zmienić wszystko, gdy w końcu ujrzą światło dzienne. Dobro i zło współistnieją tu obok siebie, nieustannie się przenikają.
To nie jest książka do szybkiego przeczytania i odłożenia na półkę. Pozostaje w czytelniku na dłużej, skłania do refleksji i zadawania pytań. Polecam, Tatiasza i jej książki :)