A więc stało się. Shawn nie żyje. Został zamordowany. Być może wcześniej sam kogoś zabił i tamtą śmierć ktoś musiał pomścić. To jednak nieważne, teraz to śmierć Shawna wymaga zemsty. Jego młodszy brat, piętnastoletni Will, zna zasady. Są proste. Nie płakać. Nie donosić. I oczywiście: zemścić się. Will wkłada broń za pasek z tyłu dżinsów i rusza po swoją zemstę. Ta broń należała do Shawna. A Shawn otrzymał ją od starszego brata Bucka. Buck też już nie żyje.
Kiedy Will, uzbrojony w broń swojego brata, wsiada do windy, nie przypuszcza, że jazda z siódmego piętra na parter może trwać tak długo i kosztować go tyle myśli. Winda zatrzymuje się na każdym piętrze i na każdym wsiada ktoś, kto dzieli z Shawnem jego historię. Buck. Śliczna jak anioł Dani, dziewczyna z dzieciństwa. Wujek Mark. I inni. Spirala śmierci i zemsty kręci się od tak dawna... W kłębach papierosowego dymu rodzą się pytania. Także te najważniejsze. O decyzję Willa. Zemścić się czy zerwać błędne koło przemocy?
W końcu przyjdzie czas na decyzję. Najpóźniej na parterze.
Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.
Wydawnictwo: BeYA
Data wydania: 2025-10-14
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN:
Liczba stron: 312
Tłumaczenie: Tomasz F. Misiorek
Trudno jest powiedzieć czy tak książka jest dobra czy zła. Czy osoby które w niej występują są dobre czy złe. Ona nie jest napisana pod jakąkolwiek ocenę, tylko spisane zostały wydarzenia jednego z braci, który traci drugiego. Drugi raz czytam pozycję w wydaniu jakby uwierszonym aczkolwiek nie mającym niczego z poezji czy piękna. Ma za to wielkie brzmienie, gdyby nagle ktoś nadał jej głos. Wydanie cudowne. Treść wydrukowana z największa precyzją na szaroburych stronach pokazujących jak szybko można poddać się ciemności.
,,Ludzie zawsze
bardziej kochają tych, którzy już nie żyją."
Znajdziecie też prawdy życiowe, które zawsze będą dobrze oddawały myśli, które miały zostać nam przekazane. W momencie, kiedy już wiemy, że jeden z braci został śmiertelnie postrzelony, wchodzimy na tory słów jego brata, który opisywał go jaki był, jaki porządek miał w swoim pokoju, oraz jak ich matka to na tego drugiego zawsze bardziej zwracała uwagę. Gdzieś tam czasami przebija się zazdrość, ale nie ta dosłowna. Taka, której zawsze można się wyprzeć, gdyby mu nie odpowiadała. To tutaj odnalazłam cytat, że ludzi bardziej kocha się po ich śmierci. To prawda, bo póki żyją wydaje nam się, że wciąż mamy na coś czas. Dopiero przy stracie widzimy, że tego czasu już nie, więc zwlekaliśmy zbyt długo. Również sławni ludzie, muzycy czy piosenkarze szacunek osiągają dopiero wtedy, kiedy nie padają z ich ust żadne słowa, a pozostaje tylko to, co było do opinii publicznej. Takim głównym motywem była tutaj zemsta na tych, którzy skrzywdzili. To świat bardzo prosty, więc w nim wymierza się karę równą tej, którą inni popełnili. To szacunek, który trzeba okazać zmarłemu, gdyż sam już nigdy się nie obroni. W jednej chwili pęka tutaj bańka mydlana i młoda postać postanawia dorosnąć jeszcze zanim znajdzie się na ostatnim piętrze. W międzyczasie pojawiają się osoby, które coś znaczyły.
,,bądź podejrzliwy wobec osoby,
która odpowiada na pytanie
własnym pytaniem.
Najczęściej
najczęściej
najczęściej
cię podpuszcza."
W tej opowieści jest świat, który ma swoje zasady, gdzie wymagane jest nigdy nie płakać, gdyż płacz dla nich oznacza przegranie. A na to nigdy nie chcą sobie pozwolić, choćby po drugiej stronie stała najbliższa rodzina. Bardzo mądra, dla osób, którzy poszukują swojej wartości:-)
Dzieci, które samodzielnie wracają ze szkoły do domu, mogą nazywać siebie szczęściarzami. Oto mają wreszcie trochę wolności. Żaden dorosły nie mówi im...
Przeczytane:2026-05-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
''Długa droga w dół" to książka, która uderzyła mnie swoją prostotą, a jednocześnie ogromnym ciężarem emocjonalnym. To jedna z tych historii, które czyta się bardzo szybko, ale myśli o nich pozostają w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Jason Reynolds stworzył opowieść krótką, oszczędną w słowach, a mimo to niezwykle intensywną. Miałam wrażenie, że każda strona niesie ze sobą napięcie, ból i pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi.
Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak wiele emocji autor zmieścił w tak krótkim czasie i przestrzeni. Cała historia rozgrywa się właściwie podczas jazdy windą z siódmego piętra na parter, ale ta minuta wydaje się ciągnąć w nieskończoność. To niesamowite, jak zwyczajna winda może stać się miejscem pełnym wspomnień, strachu, gniewu i rozliczeń z samym sobą. Od początku czułam, że to nie będzie zwykła opowieść o zemście. To raczej historia o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy całe życie słyszy, że musi być twardy i nigdy nie może okazać słabości.
Will to bohater, którego bardzo łatwo zrozumieć, mimo że jego decyzje momentami przerażają. Ma tylko piętnaście lat, a już żyje według zasad, które właściwie odebrały mu możliwość bycia dzieckiem. „Nie płacz. Nie donos. Zemść się.” te trzy zasady wiszą nad nim przez całą książkę niczym wyrok. I właśnie to zrobiło na mnie największe wrażenie. Will tak naprawdę nie zastanawia się, czy chce się mścić. On po prostu wierzy, że musi. Że taki jest obowiązek młodszego brata. Czytając, cały czas miałam w głowie pytanie, ile osób żyje w podobnym przekonaniu, że przemoc można zatrzymać tylko kolejną przemocą.
Bardzo podobał mi się sposób, w jaki autor prowadzi narrację. Książka napisana jest wierszem, ale nie takim trudnym czy przesadnie poetyckim. Wręcz przeciwnie język jest prosty, mocny i bardzo naturalny. Dzięki temu emocje trafiają jeszcze mocniej. Niektóre krótkie zdania miały większą siłę niż długie opisy w innych książkach. Jason Reynolds świetnie pokazuje, że czasami jedno zdanie może zaboleć bardziej niż cała strona dramatycznych wydarzeń.
Każda osoba, która pojawia się w windzie, wnosi do historii coś ważnego. To nie są tylko duchy przeszłości czy przypadkowe postacie. Każdy z nich pokazuje Willowi fragment większej układanki. Historię przemocy, która przechodzi z pokolenia na pokolenie i pochłania kolejne osoby. Im dalej czytałam, tym bardziej czułam, że ta winda staje się symbolem całego życia bohatera zamkniętej przestrzeni, z której bardzo trudno się wydostać.
Szczególnie poruszył mnie motyw dziedziczenia bólu. Shawn dostał broń od Bucka, Buck od kogoś innego i tak dalej. Zemsta staje się czymś przekazywanym jak rodzinny spadek. To przerażające, ale jednocześnie bardzo prawdziwe. Autor pokazuje, jak łatwo człowiek wpada w spiralę przemocy, nawet jeśli w głębi duszy wcale tego nie chce.
Książka jest momentami bardzo duszna emocjonalnie. Czułam napięcie praktycznie przez cały czas. Mimo że akcja nie zmienia miejsca i trwa tak krótko, ani przez chwilę się nie nudziłam. Wręcz przeciwnie z każdą stroną miałam coraz większą potrzebę poznania decyzji Willa. Czy zrobi to, czego oczekuje od niego świat? Czy może jednak odważy się przerwać błędne koło?
Bardzo doceniam też to, że autor nie moralizuje. Nie dostajemy tutaj prostych odpowiedzi ani jasnego podziału na dobro i zło. Reynolds pokazuje raczej konsekwencje życia w świecie, gdzie przemoc stała się codziennością. Dzięki temu książka wydaje się niezwykle autentyczna i mocna.
Ogromnym atutem jest również klimat tej historii. Papierosowy dym, zamknięta przestrzeń windy, krótkie rozmowy i narastające napięcie tworzą atmosferę niemal klaustrofobiczną. Czytając, miałam wrażenie, że sama stoję obok Willa i słucham tych wszystkich historii. To jedna z tych książek, które bardziej się przeżywa niż czyta.
„Długa droga w dół” to opowieść o stracie, gniewie i decyzjach, które mogą zmienić całe życie. Ale przede wszystkim to historia o tym, jak trudno wyrwać się z zasad narzuconych przez otoczenie. Jason Reynolds pokazuje, że największą odwagą czasami nie jest pociągnięcie za spust, ale przerwanie czegoś, co trwało przez lata.
Po skończeniu książki długo siedziałam w ciszy i myślałam o tym, jak wiele osób może każdego dnia stać przed własną „windą” momentem, w którym trzeba zdecydować, czy powielać cudze błędy, czy spróbować zrobić coś inaczej. I właśnie dlatego ta książka robi tak ogromne wrażenie. Nie krzyczy emocjami, ale trafia prosto w człowieka i zostaje tam na długo
Książkę otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater.pl