Dobre ciastko

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2020-01-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788328076006
Liczba stron: 352

Ocena: 3.2 (5 głosów)

Dobre ciastko to pierwsza komedia erotyczna w Polsce!

Zuzia ma 29 lat i mieszka w Gdańsku. Ma poczucie, że jest w udanym, niemal idealnym związku z Konradem. No właśnie... niemal. Konrad ma bowiem oczekiwania seksualne, których Zuzia nie chce spełnić. Winę za wygórowane (zdaniem Zuzi) potrzeby Konrada ponosi jego przyjaciel z czasów licealnych - Borys. Jest on dla Konrada guru w sprawach erotycznych. Zuzia, z pewnymi oporami, próbuje spełnić zachcianki Konrada, ale kończy się to niemal uszkodzeniami ciała! Ich związek rozpada się i Zuzi nie pozostaje nic innego, jak wrócić o rodzinnego domu. Kobieta zastanawia się, czy to nie ona ponosi część winy za to, że Konrad odszedł, i postanawia otworzyć się na nowe doznania. Rozpoczyna się seksualna odyseja Zuzi...

Tagi: Proza erotyczna

Kup książkę Dobre ciastko

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Dobre ciastko

Avatar użytkownika - zaczytana_emigra
zaczytana_emigra
Przeczytane:2020-01-03, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam,
Kolejny raz muszę powiedzieć - o gustach się nie dyskutuje. A jeśli chodzi o szczegóły, to poczytajcie. Zuzia i Konrad są parą z dłuższym stażem. Na pozór tworzą udany, zgrany związek, dziewczyna oczekuje pierścionka zaręczynowego, pali się do planowania ślubu i realizacji wszystkich rodzinnych planów. Sielanka trwa do czasu, kiedy mężczyzna wraca do domu i nagle, okazuje swoje jawne niezadowolenie. Jego powód? Inne wymagania seksualne, których dziewczyna nie ma zamiaru spełnić. Po kilku dniach rozpaczy, próby zmiany przynoszą dramatyczny rezultat. Wręcz niebezpieczny dla zdrowia. A związek rozpada się...Od tej chwili Zuzia rozpoczyna powolną przemianę. Nowa praca, nowe zwyczaje, nowe decyzje i nowi znajomi. Czy zdoła odmienić całe swoje życie? Czy otworzy się na nowe doznania? Początkowo myślałam, że coś jest ze mną nie tak. Teraz ta opinia troszeczkę złagodniała, ale...Gdy czytałam opisy książki, jako historii gorącej, rozpalającej zmysły, erotycznej, spodziewałam się czegoś na miarę Szarych i tym podobnych. Rozczarowałam się. Teraz czytam, że to pierwsza komedia erotyczna w Polsce - przyznaję, tu jest jej zdecydowanie bliżej. "Dobre ciastko" Joanny Dubler to faktycznie komedia. Przynajmniej na początku. Uwierzcie, nie mogłam przestać się śmiać, chociaż równocześnie byłam zażenowana historią i opisami. Początek - jak dla mnie, a nie należę do świętoszków i wrażliwców ...
(czytaj dalej)
Debiutancka, pierwsza komedia erotyczna w Polsce, to słowa, które skusiły mnie do sięgnięcia po ten tytuł. Niestety książka mnie rozczarowała. Spodziewałam się wielu emocji, potężnej dawki humoru, płomiennych miłosnych uniesień, a jedyne co otrzymałam to opowieść o zagubionej dziewczynie, która nie potrafi odnaleźć sie w seksualnych oczekiwaniach swego partnera, przez co chce zdobyć większe doświadczenie i znaleźć faceta na całe życie.Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy. ...
(czytaj dalej)
Zuzanna to młoda kobieta, ktora zdaje się być w szczęśliwym związku. Związek na pozór jest szczęśliwy, gdyż Konrad wymaga erotycznych poświęceń ze strony Zuzy na które dziewczyna nie jest gotowa. Właśnie, gdy Konrad zaczął wymagać od dziewczyny spełniania jego erotycznych fantazji ich związek przechodzi kryzys, którego niestety nie udaje im się przetrwać. Dodatkowo sprawę komplikuje Borys, przyjaciel Konrada, który namawia go do rozstania z narzeczoną. Po rozstaniu Zuza usilnie próbuje znaleźć faceta. Przeraża ją samotność i to, że nieuchronnie zbliża się do trzydziestki.zawsze marzyła o znalezieniu faceta, ślubie z wielką pompą oraz urodzeniu mu dzieci. Niemniej jednak jej życie potoczyło się w zupełnie innym kierunku. Po traumatycznym dla niej rozstaniu wdaje się w romans z Marcinem u którego boku wyobraża sobie przyszłość. Mimo świadomości, że facet jest w trakcie rozwodu i ma dziecko, wierzy że to jej prawdziwa miłość. Wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Anią przeżywa wszystkie wzloty i upadki. Dodatkowo zacieśnia się jej więź z przyjacielem byłego narzeczonego Konrada-Borysem. Okazuje się, że chłopak znał ją głównie z opowiadań Konrada, które nie były pochlebne. Znajomość Borysa, którego Zuza postrzegała jedynie jako nieatrakcyjnego faceta, zacieśnia się. Zbliżają się do sobie. Niemniej jednak ich znajomość jest niezwykle burzliwa ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - delinquance
delinquance
Przeczytane:,

Zuzia ma 29 lat, wspaniałego faceta i z niecierpliwością czeka na to, aż w końcu wezmą ślub. Wydaje się, że jest w idealnym związku. Okazuje się jednak, że to tylko złudzenie w momencie, kiedy Konrad niespodziewanie zaczyna mieć oczekiwania seksualne, których Zuzia nie chce spełnić. Ich związek rozpada się i kobieta wraca do domu rodzinnego. Z opisu wydawcy dowiadujemy się, że w tym momencie ma nastąpić początek seksualnej odysei Zuzi.

Po tą pozycję sięgnęłam bez większych oczekiwań, raczej z ciekawością. Nie do końca wiem w jakich kategoriach ją rozpatrywać. Opis mówi jasno, że to komedia erotyczna, a jak dla mnie „Dobremu ciastku” daleko jest zarówno do komedii, jak i erotyku. Po pierwsze nie rozbawiła mnie ani razu, a po drugie w zwykłych obyczajówkach spotkałam się z bardziej obrazowymi i częstszymi scenami erotycznymi. Do plusów należy zaliczyć to, że jest napisana prostym językiem, szybko i lekko się ją czyta. Jest to lektura na jeden wieczór, jednak niestety łączy się to z nieangażującą czytelnika akcją. W tej książce po prostu mało się dzieje. Przeczytałam ją tydzień temu i ledwo pamiętam o czym była. Dodatkowo zupełnie nie polubiłam głównych bohaterów, którzy byli irytujący i cały czas towarzyszyło mi uczucie tzw. cringu. Jest to debiut autorki i myślę, że zainteresowała mnie na tyle, że mimo wszystko dam jej następną szansę. Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2020-01-06, Ocena: 4, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2020, 52 książki 2020,

Do debiutów podchodzę ostrożnie aczkolwiek nie unikam ich. Zawsze jestem ciekawa czy na rynku książkowy pojawiła się nowa gwiazda czy też ktoś bardzo chce z grafomanii zrobić bestseller. A wiadomo, że różnie z tym bywa.

Ta książka jest dla mnie miłym zaskoczeniem. Nie wiem ile lat ma autorka, ale myślę, że jest młodą osobą. Z całą pewnością drzemie w niej jakiś potencjał, który być może zostanie kiedyś dobrze wykorzystany, ale...

Nie mogę powiedzieć, że książka mi się nie podobała, bo fabuła jak dla mnie jest całkiem ciekawa. Niestety od początku raziło mnie zbytnio zmiękczanie imienia głównej bohaterki. „Zuzia” brzmi jak zdrobnienie dla małej dziewczynki, lecz moim zdaniem nie pasuje do dorosłej kobiety, która ma prawie 30 lat. Inaczej zdrobnienie to brzmiało w ustach kogoś, kto się do niej zwracał, a inaczej w narracji. I to właśnie w tej narracji mnie raziło.

Główna bohaterka jest romantyczką, wierzy w miłość nie zauważając nawet, że ktoś darzy ją pseudomiłością. Nieco egoistyczna i trochę zbyt pruderyjna, początkowo nie potrafi zaakceptować fantazji seksualnych i jedynie klasyczny seks traktuje jak spełnienie miłosnych pragnień. Brzydzi się każdą inną formą zaspokojenia i uważa się z tego powodu za kogoś gorszego, nawet nie potrafi mówić wprost o doznaniach seksualnych.

(…) – To nie wystarczy. Ja po prostu mam wrażenie, że coś jest tam ze mną nie tak, i w ten sposób to wyjdzie na jaw. (…)

Mimo dojrzałego wieku jest dość infantylna, a czasami wręcz zabawna w swoim zachowaniu. Jest osobą dość skomplikowaną, niezdecydowaną, raz czegoś chce, by po chwili uznać to za bezsens.

No cóż, nie polubiłam jej, w przeciwieństwie do jednego z bohaterów drugoplanowych, czyli Borysa, chłopaka dojrzałego emocjonalnie, odważnego, empatycznego i po prostu fajnego.

Czytając tę powieść nie można zwrócić uwagi na ciekawie przedstawiony wątek nadopiekuńczości rodzicielskiej, w którym dorosła kobieta, tak właściwie nie ma szansy na osiągnięcie samodzielności, bo cały czas traktowana jest przez rodziców jak mała dziewczynka. Niestety ale takich „niedorosłych” dorosłych mamy w naszym społeczeństwie wielu. A wielu rodziców nawet nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo krzywdzi swoją nadopiekuńczością.

(…) – A o której wrócisz? – To pytanie mama skierowała do córki. – Aniu, czy weźmiesz potem Zuzię do siebie, jak zawsze, żebyśmy się z mężem nie denerwowali? (…)

Jest to powieść zdecydowanie dla kobiet i mówiąc szczerze, raczej dla młodych kobiet.

Mamy w niej romans, wplątany w coś co trudno określić, kiedy nie potrafi się odróżnić miłości od pożądania.

Moim zdaniem jest to książka o poznawaniu własnej seksualności polegającej na balansowaniu między fantazją erotyczną a odwagą erotyczną.

Jest to powieść trochę wulgarna, trochę humorystyczna, trochę dramatyczna. Jednak jeśli chodzi o stronę erotyczną, autorka chyba nie stanowi konkurencji dla Blanki Lipińskiej, chociaż tak do końca nie mogę tego być pewna, bo książek tej drugiej nie czytałam.

Ciekawy pomysł na fabułę, chociaż chyba trochę stereotypowy – singielka, zraniona miłość, nowe uczucie, seks. Ale wiele czytelniczek właśnie takich książek oczekuje na rynku, więc myślę, że zarówno książka jak i autorka znajdą wiele swoich wielbicielek.

Narracja w trzeciej osobie czasu przeszłego jest „normą” większości książek, chociaż czasami czyta się taką powieść jak sprawozdanie: zrobiła to…, pomyślała to… itp.

Jest to jednak książka lekka i muszę przyznać, że czytało mi się ją dość sprawnie, chociaż jak dla mnie zbyt wiele było w niej wulgarnych określeń części ciała czy aktów seksualnych, ale to jest tylko moje zdanie, a ja nie mam już trzydziestu lat.

Polecam tę książkę młodym czytelniczkom, lubiącym opowieści o miłości i młodości i zapraszam do Gdyni i Sopotu, czyli miast w których czas spędzała główna bohaterka i jej przyjaciele. Mam nadzieję, że Zuzia i jej perypetie miłosno eksperymentalne w dziedzinie seksu przyciągną niejedną czytelniczkę.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - vicky222
vicky222
Przeczytane:2020-01-05, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2020, Przed/Premierowo,

Zawsze jestem pierwsza do promowania czytelnictwa w Polsce: od pisania o różnych akcjach, po recenzowanie książek debiutujących pisarzy. Bardzo doceniam możliwość zapoznania się z pierwszą powieścią nowego autora, choć nie zawsze jest to przyjemne zderzenie. Dziś zapraszam na kilka słów o Dobrym ciastku pióra Joanny Dubler. Książka zachwalana jako komedia erotyczna w stylu odysei seksualnej. Uwaga na spoiler – będą!  

 

Po rozejściu się Zuzi z Konradem, dziewczyna wraca do rodzinnego domu i wchodzi w relacje z Borysem – najlepszym kumplem swojego byłego chłopaka. Tak w skrócie można opisać fabułę książki.

 

Zuzia, Ania, Borys, Konrad, Weronika, Marcin i rodzice Zuzi – to chyba wszyscy ważni bohaterowie tej książki. Pierwsze skrzypce gra Zuzia - bohaterka, której nie da się lubić, ani na początku, ani na końcu tej powieści. Autorka nakreśla trzydziestoletnią kobietę marzącą o ślubie, która utknęła w niechcianej pracy. Niestety zachowanie Zuzi oscyluje mniej więcej w przedziale nastu lat – jest infantylna, wymuszająca, bezrefleksyjna i wpatrzona w sobie. I choć zapowiedzi mówią o wielkiej przemianie bohaterki, ja jej nie zauważyłam. Zuzia po kilku porażkach jakim było odejście Konrada, romans z żonatym facetem i nuda w pracy, powinna dojrzeć, nauczyć się na błędach. A to przychodzi jej z trudem. Jej przyjaciółka Ania, której też nie polubiłam, mówi jej tylko slogany w stylu „ogarnij się i choć na imprezę”, a czasem nawet plotkuje o niej z innymi. Konrad, który w jej życiu pojawia się i znika, ale nie wnosi niczego rozwojowego. Z tego towarzystwa tylko Borys jest postacią charakterną i dobrze nakreśloną, ale do niego jeszcze wrócę.

 

Bardzo niepokojąca jest relacja Zuzi z rodzicami, którzy traktują ją jak małe dziecko. Zuzi z jednej strony to nie odpowiada, ale próby pokazania się jako dorosłej i niezależnej przerastają tę bohaterkę. Chciała być niezależna, a jedyny pomysł na wyprowadzę od rodziców to próba wymuszenia na ojcu pieniędzy na własne mieszkanie. Była także scena dotycząca pozbycia się wszystkich rzeczy z dzieciństwa, ale – znowu – ona nic nie wniosła do dojrzewania dziewczyny. Nawet zmiana pracy nie posłużyła do rozwoju Zuzi i właśnie przez ten wątek byłam zupełnie rozczarowana: gdy Zuzia uświadamia sobie na imprezie, że kiedyś interesowała się pewną dość ciekawą rzeczą, którą można przerobić na biznes, zapomina o tym w kolejnej scenie i zaczyna pracować znowu przy biurku tylko w innej gałęzi rynku. Taki niewykorzystany potencjał.

 

Ostatnią, ale tym razem zaletą tej książki był Borys. Autorka postawiła przed bohaterką mężczyznę z lekką nadwagą, który nie spał na pieniądzach. Chłopak wie czego chce, zna swoje możliwości, a jedyne co mi przeszkadzało, to to, że dawał sobą pomiatać przez Zuzie. Pomimo tego relacja tej dwójki układa się specyficznie i aż do finału nie wiemy, jak się zakończy.

 

Kolejną zaletą Dobrego ciasta (w co możecie nie uwierzyć po powyższych wadach) jest bardzo przyjemny styl. Wkurzała mnie Zuzia, nie interesowały mnie niektóre dialogi, a jednocześnie pochłonęłam książę w dwa wieczory. Autorka miała pomysł na tę historię, ale wymagał ona, jak dla mnie, jeszcze solidnego przemyślenia.

 

Miał być erotyk i w dodatku śmieszny. Nie było erotyku i nie było nic śmiesznego. Scen łóżkowych nie było, bo wszystkie kończyły się po kilku pieszczotach lub pocałunkach. Joanna Dubler pozwoliła sobie tylko na jedną scenę, w której Zuzia tłumaczy dziewczynom na imprezie, w jaki powinien odbywać się seks oralny, choć sama doświadczyła go może z raz. A wątek komediowy, no cóż, uśmiechnęłam się pod nosem kilka razy. Zdecydowanie jest to książka obyczajowa, której brakuje solidnej korekty. Mówię oczywiście o moim egzemplarzu prebooka z zaznaczoną informacją, że tekst przed korektą. Muszę się także odnieść do tytułu książki – Dobre ciastko. Szczerze? Nie rozumiem do czego się odwołuje.

 

Jeśli szukacie obyczajówki z przymknięciem oka – polecam. Jeśli szykujecie się na płomienny erotyk – nie polecam. Co do humoru w książce – każdy ma inny, więc trzeba spróbować. Nie skreślam debiutu Joanny Dubler, bo historia ma potencjał. A Wy chcecie się sami przekonać?

Link do opinii

„Dobre ciastko” Joanny Dubler to całkiem udany debiut. Trudno mi przypasować książkę do jednego konkretnego gatunku. Na pewno jest tutaj romans, ale nie taki typowy. Ukochany głównej bohaterki, nie jest bogatym, przystojnym i wysportowanym mężczyzną, na którego poluje każda kobieta, ale dość niskim i przy kości facetem, który nie myśli o stałym związku. Główna bohaterka też w którymś momencie przestaje na siłę marzyć o ślubie i idealnym partnerze. Zakończenie też nie jest typowe dla romansów (ale o tym każdy musi przekonać się sam). Poza romansem książkę umieściłabym też w gatunku: komedia. Nie ma może aż tak dużo zabawnych sytuacji, ale trochę ich jest, na tyle dużo, że podczas czytania miałam dobry humor. Nie wiem jednak do czego miały się odnosić słowa na okładce książki „słodkie pożądanie i pikantne fantazje”, ponieważ książka na pewno nie jest erotykiem. Jest poruszanych kilka, można to powiedzieć, pikantnych tematów, ale nie ma jakiś „wyuzdanych” opisów. Co do głównej bohaterki, to czasami mnie ona wkurzała, ale na końcu ją polubiłam, a to za sprawą jej wyborów. W końcu wzięła się za siebie i zaczęła myśleć o sobie pozytywnie. Jeśli chodzi o innych bohaterów, to jednych lubiłam bardziej, drugich mniej. Borys zdobył moją sympatię, za to najlepsza przyjaciółka Zuzi, Ania już mniej. Nie mogłam do końca jej rozgryźć. Czasami miałam wrażenie, że nie życzy Zuzi dobrze.

Styl autorki jest bardzo lekki, przez co książkę czytało mi się bardzo szybko. Wszystkiego było akurat i dialogów i opisów. Podsumowując, książkę oceniam dobrze i jeśli ktoś ma ochotę na coś lekkiego i z humorem to z pewnością „Dobre ciastko” jest dla niego.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
27 śmierci Toby'ego Obeda
Gierak-Onoszko Joanna
27 śmierci Toby'ego Obeda
Morsowanie
Ewa Zwierzchowska
Morsowanie
Zakaz narzekania
Salvo Noè
Zakaz narzekania
Stramer
Mikołaj Łoziński
Stramer
Hashimoto
Beata Abramczyk
Hashimoto
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Reichenstetter Friederun
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Służąca
Weronika Wierzchowska;
Służąca
Następnym razem
Karolina Winiarska
Następnym razem
Wojenna korona
Elżbieta Cherezińska
Wojenna korona
Pokaż wszystkie recenzje