Na początku był duch… A nie, wróć. Na początku był trup. A zaraz po nim pojawił się duch.
Anna Kańtoch – mistrzyni klimatycznego kryminału – tym razem mierzy się z grą paragrafową! Umyślnie zamyka skłóconych członków rodziny w domku na odludziu, by we własnym gronie spędzili święta. Morderstwo jest nieuniknione, ale niespodziewanie pojawia się także… duch.
Co będzie dalej? To zależy od czytelnika i jego decyzji.
Wydawnictwo: Muduko
Data wydania: 2026-05-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 208
Tytuł oryginału: Duch świąt
Język oryginału: Polski
Gdyby tak połączyć książkę z grą to co by wyszło? Gra paragrafowa. Zawsze chciałam się z takim fenomenem zmierzyć.
Stefan budzi się i po raz pierwszy nie czuje żadnego bólu w ciele. Nie łupie go w kościach, stawy elegancko się poddają, mgła nie krąży po głowie. To rzadkie w jego wieku. Szybko jednak poznaje przyczynę tego fenomenalnego stanu. Został… zamordowanych. Jego żona śpi obok, rodzina, która zjechała się na święta, powoli wstaje z łóżek. Stefan w postaci ducha rusza na poszukiwanie mordercy.
Kocham humor Pani Kańtoch i to jak kreuje ona postaci. Jestem oczarowana adekwatnością i zwinnością jej języka. Zagadka kryminalna jest doskonale przemyślana, wielowarstwowa, zaskakująca. Postać Stefana wzbudza sympatię… do pewnego momentu. Kolejne etapy tej książki / gry wyciągają na światło dzienne pewne niewygodne fakty i bolesne tajemnice.
Gramy postacią ducha, świeżo zamordowanego Stefana. Na końcu każdego rozdziału (należy zaznaczyć, że są one krótkie, dynamiczne i często wnoszą suspens) mamy przynajmniej dwa wybory. To od nas zależy, którą drogą podążymy. Daje nam to uczucie sprawczości oraz bezpośredniego uczestniczenia w śledztwie. Książkę można rozgrywać na wiele sposobów. Czasami trzeba będzie się cofnąć o krok, a może nawet kilka i dokonać innych wyborów.
„Duch świąt” tak mi się spodobał, że na pewno sięgnę po kolejną grę paragrafową. Gdyby jeszcze była sygnowana przez Panią Kańtoch to byłby dwie radości w jednej okładce😊
Wydawnictwo Muduko w samym środku maja, zaskoczyło swoich czytelników kartką świąteczną. Tak świąteczną, na Boże Narodzenie. Jednak to nie była pomyłka, lecz strategiczna akcja promocyjna, najnowszej gry książkowej od Anny Kańtoch. Jeśli nie znacie autorki, to powiem wam, że to pięciokrotna laureatka Nagrody Janusza A. Zajdla, więc można od tej gry wiele oczekiwać. Nigdy nie odmawiam dobremu kryminałowi, dlatego gdy sięgnęłam po klasyczny kryminał, z zagadkami w stylu zamkniętego pokoju, który przywołuje wspomnienia, gdy czytało się kryminały Agathy Christie, wiedziałam, że będzie to świetna zabawa. A wiecie, co mnie zachwyciło? Głównym bohaterem jest DUCH. To jemu towarzyszymy w wędrówce po okolicy, w celu znalezienia sprawcy morderstwa.
Jak już wspomniałam, nie jest to zwykła książka. Jest to gra książkowa, gdzie czytelnik sam wybiera, którą ścieżką chce iść. Zainteresował was wątek, który odkrył duch, to najzwyczajniej w świecie zostajecie właśnie tam. Jednak trzeba uważać, bo niekiedy nasza opieszałość w szukaniu mordercy, może nas zaprowadzić na sam koniec, nie dając odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Dlatego sama przez cały dzień spisywałam każdą, jedną ścieżkę, którą szłam. Ostatecznie po trzynastu rozgrywkach i zapisaniu wszystkich istotnych informacji, myślę, że rozgryzłam tę zagadkę. Jeśli nie, to z przyjemnością wrócę do niej.
Jedynymi rzeczami, jakie wam się przydadzą w tej rozgrywce, jest ołówek i kartka, by zapisać sobie każdą ścieżkę, którą szliście. W pewnym momencie można zakończyć rozgrywkę, będąc pewnym, że znacie mordercę, jednak podpowiem wam, że warto przejść się z duchem starszego pana przez kolejne drogi i odnaleźć kolejne tajemnice, które nie wyłapał dziewięćdziesięcioletni Stefan za życia.
Każdy z bohaterów jest inny i ma tyle tajemnic, że z przyjemnością się odkrywa każdą z nich. Bohaterowie są wielowymiarowi i świetnie napisani, przez co nie chce się odłożyć książki.
Na story znajdziecie link do sklepu gdzie możecie kupić tę grę z kodem rabatowym na nią. Gorąco polecam.
,,Duch świąt" autorstwa Anny Kańtoch to wciągająca, klimatyczna powieść paragrafowa, która znakomicie łączy klasyczny kryminał z elementami grozy. Czytelnik wciela się tu w postać Stefana Zegadłę, a dokładniej w jego ducha, gdyż mężczyzna budzi się pierwszego dnia Świąt Bożego Narodzenia zmarły... Teraz pragnie się za wszelką cenę dowiedzieć, kto go zabił. Czy to ktoś z rodziny? A może jakiś przypadkowy włamywacz? Bez wątpienia, czytającego czeka lawina emocji i nieopisana rozrywka!
Forma książki absolutnie zachwyca, co ważne, nie czyta się jej w klasyczny sposób, kolejną stronę wyznacza dokonany przez czytelnika wybór, co gwarantuję, dostarcza mnóstwo emocji. Publikacja bardzo angażuje, gdyż swoją formą przypomina właśnie emocjonującą grę, czytelnik sam decyduje, jaki będzie przebieg opowieści. Konieczność podejmowania decyzji wyjątkowo frapuje, daje moc sprawczą, pozwala poczuć się jak prawdziwy detektyw, rozwijając przy tym logiczne myślenie i fundując wiele frajdy. Tu nie ma mowy o nudzie ani przez chwilę!
Bezsprzecznie, klimat tej wciągającej gry książkowej zasługuje na ogromne brawa. Czytelnik błyskawicznie przyjmuje na siebie nową rolę i niemal czuje się, jakby przebywał w odciętym od świata domu, gdzie podejrzliwość rośnie z każda kolejną stroną. Misternie skonstruowana, sugestywnie nakreślona fabuła utrzymuje w niepokoju i ciekawości, dlatego kolejne zadania rozwiązywane są z wielką ekscytacją. Filarem tej mrożącej krew w żyłach historii jest obezwładniające, umiejętnie stopniowane napięcie. Towarzyszy czytelnikowi już od pierwszej strony, pomału zaciska wokół jego szyi swe bezduszne macki po to, by z każdym kolejnym słowem napierać jeszcze silniej. Podsumowując, Anna Kańtoch stworzyła doskonałe połączenie kryminału z grą, od którego nie sposób się oderwać.
,,Duch Świąt" to nieszablonowa, misternie skonstruowana książka interaktywna, przesiąknięta wciągającą fabułą, niezwykłym klimatem oraz intrygującą zagadką kryminalną. To nie tylko gra książkowa dostarczająca lawinę rozrywki czy odurzających emocji, ale też doskonały trening koncentracji oraz dedukcyjnego myślenia. Polecam gorąco!
Co powiecie na Boże Narodzenie w czerwcu? Dzięki @muduko i @annakantoch to możliwe. Najpierw przyszła do mnie karta świąteczna, a niedługo później gra książkowa "Duch świąt".
Stefan Zegadlo buzi się w pierwszy dzień świąt... martwy z nożem w sercu. Z jakiegoś powodu jego duch nie przeniósł się w zaświaty. Stefan wierzy, że pomoże mu w tym odnalezienie swojego mordercy.
Rodzina Zegadłów co roku spędza święta w domu w Karkonoszach. Dom jest na uboczu, a świąteczna noc przyniosła obfite opady śniegu. Czy to możliwe, że Stefana zabił ktoś z rodziny, syn, córka, a może któreś z wnuków? A może jednak do domu dostał się ktoś obcy?
"Duch świąt" to powieść paragrafowa, z którą ja doczynienia miałam pierwszy raz. Stron nie czyta się po kolei. Tekst i decyzje czytającego decydują jak potoczy się fabuła. Zadaniem czytelnika jest znalezienie mordercy Stefana.
Muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał ten sposób poznawania historii. Dzięki niemu tę opowieść można czytać na wiele sposobów i za każdym razem odkrywać nowe wątki.
Stefan jest, a raczej był, głową rodziny. Starszy mężczyzna był człowiekiem majętnym, miał młodszą żonę i dorosłe już dzieci i wnuki. Jednak to co myśli o sobie Stefan, bardzo różni się od tego co mówi o nim jego rodzina. Z początku można mu współczuć, ale poznając perspektywę reszty rodziny i odkrywając jakim faktycznie był człowiekiem, to współczucie maleje. Jednak czy zasłużył na śmierć?
Motyw zamkniętego pokoju jest jednym z moich ulubionych i tu został świetnie przedstawiony przez autorkę. Szybko okazuje się, że każdy z członków rodziny miał motyw, aby zabić nestora rodu. A odkrycie kto faktycznie tego dokonał nie jest takie proste.
To było moje pierwsze spotkanie z piórem Anny Kańtoch, ale myślę że nie ostatnie. Jestem bardzo ciekawa innych kryminałów autorki. I muszę częściej sięgać po gry paragrafowe.
Kilka lat po wydarzeniach opisanych w Wiośnie zaginionych do emerytowanej policjantki Krystyny Lesińskiej z prośbą o pomoc zgłasza się młody sąsiad - Miłosz...
Troje dzieci wymyka się w środku nocy, by spotkać diabła, który wciąż wraca do starej wieży, szukając chętnych do sprzedania duszy. Czy udało mu się dobić...
Przeczytane:2026-06-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
(czytaj dalej)