Dziewczyna z fotografii

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2021-04-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382022049
Liczba stron: 376
Język oryginału: polski

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Czy jedno zdjęcie może zmienić wszystko?

Natasza była świetnie zapowiadającą się baletnicą, kiedy zdarzył się wypadek. Okaleczona fizycznie i psychicznie musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Luka jeszcze rok wcześniej miał wszystko - asystował w pracowni cenionego paryskiego fotografa i był zakochany w dziewczynie, która nie widziała poza nim świata. Jeden wieczór sprawił, że stracił i pracę, i miłość.

Kiedy Natasza wsiada do samolotu lecącego do Paryża, ścieżki tych dwojga przecinają się po raz pierwszy. Wszystko wskazuje na to, że to jedynie przelotna znajomość, ale los chce inaczej. W paryskim mieszkaniu Natasza znajduje list stanowiący zaproszenie do gry, w którą grała z rodzicami w każde urodziny. Natasza podejmuje wyzwanie i przemierza miasto w poszukiwaniu kolejnych wskazówek. W jednym z miejsc, w którym rodzice pozostawili kolejną kopertę, Natasza ponownie spotyka Lukę. Czy poszukujący idealnej modelki Luka będzie potrafił dostrzec w niej to, co kryje się pod bliznami? Czy Natasza będzie potrafiła się otworzyć?

Tagi:

Kup książkę Dziewczyna z fotografii

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dziewczyna z fotografii

Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

Przygotowałam recenzję książki, która ma przepiękną okładkę. Osobiście jestem w niej zakochana.
Chodzi o "Dziewczynę z fotografii" autorstwa Anny Olszewskiej. Nie miałam nigdy wcześniej możliwości czytania powieści spod pióra autorki. Było to moje pierwsze spotkanie, ale już teraz śmiało mogę napisać, że bardzo udane! 


Natasza - dziewczyna, która ma ogromny talent i świetnie zapowiadającą się karierę baletnicy. Niestety nikt nie przewidział tego, że plany i marzenia szybko legną w gruzach. 
Wypadek.
Jeden wypadek, a jak wiele zmienił w życiu tej dziewczyny...
Sama, gdy to piszę mam gęsią skórkę...


Rodzice zginęli, ona przeżyła. Jak teraz pogodzić się z tym wszystkim co zmieniło się tak nagle?
Została sama, co prawda mieszkała później z babcią, ale przecież to nie to samo kiedy ma się kochających rodziców przy boku i plany na swoje życie. 


W innym miejscu jest Luka, który pracował u boku paryskiego fotografa. Zakochany i szczęśliwy w pięknej dziewczynie. U niego jeden wieczór zmienił jego życie, ponieważ stracił pracę i miłość...


Tak chciał los, że ta dwójka spotyka się pierwszy raz ze sobą w samolocie, który leci do Paryża. Pierwsze spotkanie nie należy do udanych. Sasza nie była za bardzo rozmowna z nowo poznanym mężczyzną przez co też ich rozmowa szybko zostaje zakończona. 
Spotykają się ponownie, kiedy dziewczyna w starym mieszkaniu znajduje list, który wcześniej przygotowali dla niej rodzice... Czy dziewczyna podejmie się wyzwania przygotowanego w liście? Do czego ją ta gra zaprowadzi?
Jaki udział w tym wszystkim będzie miał Luka? 


Oboje pokiereszowani przez los...
Oboje z marzeniami....
Oboje pragną miłości...

Link do opinii

Przyznaję, że rzadko brakuje mi słów aby coś opisać. Jednak „Dziewczyna z fotografii” Anny Olszewskiej wywarła na mnie takie wrażenie, że zaniemówiłam. Jest to cudowna powieść opowiadająca o artystach, sztuce, niezwykłej pasji, marzeniach, ale także miłości, bólu, cierpieniu i żałobie. To przepięknie opisana historia dwójki ludzi, których połączyła najpiękniejsza ze sztuk na świecie - miłość. 

Z twórczością autorki mam do czynienia pierwszy raz. Styl pisania, lekkie pióro, niezwykle barwne i piękne opisy oraz słownictwo sprawiają, że nie sposób oderwać się od książki. Bohaterzy zostali wykreowani w świetny sposób. Autorka sprawiła, że czytając książkę odnosimy wrażenie jakby wydarzenia naprawdę miały miejsce, a wszystkie emocje jakie odczuwają bohaterzy były prawdziwe. Całość została napisana z perspektywy dwójki bohaterów - Nataszy oraz Luki. Użyty w ten sposób narracji powodował, że jeszcze lepiej mogliśmy zrozumieć historię, a całość wydarzeń się uzupełniała. 

Jeżeli chcecie przenieść się na ulice Paryża i oderwać się od codzienności to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Nie pożałujecie! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Czytomanka
Czytomanka
Przeczytane:,

Piękna książka z intrygującą okładką, która mnie zafascynowała, gdy tylko ją zobaczyłam. To moje pierwsze spotkanie z autorką, wcześniej nic o niej nie słyszałam. Przy tej książce wiele razy cebula mnie szczypała w oczy ;)

IG: Czytomanka

👉Natasza to wrażliwa dziewczyna, której przytrafił się wypadek. Wszyscy wokół niej patrzą na nią z litością, wiedząc, że jej kariera legła w gruzach. Natasza próbuje się z tym pogodzić i odnaleźć w nowej rzeczywistości. Kobieta leci do Paryża poukładać stare sprawy, gdzie poznaje Luka- przystojnego fotografa, którego los również skrzywdził. Rok wcześniej był szczęśliwy, miał pracę i dziewczynę. Wszystko się zmieniło prze jedną noc. Stracił wszystko. Spotkanie tych dwóch osób coś znaczy, pragną pogodzić się z przeszłością, zaakceptować teraźniejszość i odnaleźć spokój. Czy to im się uda mimo głębokich ran, które się jeszcze nie zabliźniły?

👉Co to była za książka.... Cudowny, emocjonalny rollercoaster.... Długo jej nie zapomnę. Coś było w głównych bohaterach co pozwoliło mi się z nimi mocno utożsamić. Naprawdę, zdecydowanie polecam. Do teraz jestem wstrząśniętą książką. Autorka potrafi grać na emocjach!


❗Ocena: 10/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinaosewska
karolinaosewska
Przeczytane:2021-04-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Miłość leczy rany

"To, co wychodzi z serca, jest sztuką." - to cytat z mojego ukochanego filmu "Aaja Nachle", który nomen omen również traktuje o tańcu. Tak jak między innymi "Dziewczyna z fotografii" Anny Olszewskiej. W tej powieści spotkamy się ze sztuką w wielu odsłonach.

To było moje pierwsze spotkanie z prozą autorki i jestem zauroczona. Moje serce skradła nie tylko przepiękna okładka, ale także fabuła jak i bohaterowie książki.

Natasza, dziewczyna po przejściach, baletnica, która po traumatycznych wydarzeniach dochodzi do siebie i jedyne o czym marzy to powrót na scenę. Przyjeżdża do Paryża, by pozamykać sprawy związane z rodzinnym mieszkaniem i spotkać się z babcią.

Luka, to mężczyzna, którego pasją jest zatrzymywanie na kliszach ulotnych chwil, wyjątkowych momentów, emocji. Ma on za sobą burzliwą przeszłość, która sprawiła, że nie potrafi zaufać i otworzyć się na nowe uczucie.

Czy spotkanie tej dwójki przyniesie coś dobrego? Czy dwoje pokiereszowanych atrystów odnajdzie na nową drogę do siebie i do siebie nawzajem? Czy miłość leczy rany? Nic więcej Wam nie zdradzę, musicie sięgnąć po tę przepiękną historię.

"Dziewczyna z fotografii" to wspaniała opowieść. O sztuce, o pasji, o marzeniach, o walce w dążeniu do ich spełnienia, ale także o bólu, cierpieniu, żałobie i zawiedzionych uczuciach. To historia o tym, że miłość pozwala nam powrócić do życia, zaleczyć nasze rany, te niewidoczne, a także kochać i być kochanym mimo tych blizn, które widać. To historia dwójki ludzi, którzy połączeni sztuką, która płynie z głębi ich serc, zostają połączeni najpiękniejszą z sztuk, czyli miłością.

Nie brak w tej powieści wzruszeń, ani śmiechu. Nie brak tu muzyki, opisu przepięknego Paryża, tańca i zdjęć. Współczuje się głównej bohaterce, współodczuwa jej stratę, tęsknotę za ukochanym baletem, kibicuje jej w spełnieniu marzenia i odnalezieniu na nowo szczęścia i radości w życiu. Luka natomiast to chodzący ideał, i w dodatku artysta, pełen ciepła i sympatii. Polubiłam go od pierwszych stron, tak samo jak Nataszę. Nie brak tu także mrocznego charakteru jakim bez wątpienia jest Philippe. Jak mnie ten gość irytował ! Zdolny fotograf, ale drań.

"Dziewczyna z fotografii" to bardzo udana powieść. Pokazuje, że nie ważne są w życiu upadki, ale to, czy umiemy się po nich podnieść, podźwignąć i żyć dalej. Mimo bólu, cierpienia, patrzeć pozytywnie w przyszłość, z nadzieją, realizować swoje pasje i kochać. Pani Ania pięknie pisze o emocjach. Jej styl zachwyca. Ja jestem zauroczona tą książką i polecam Wam z całego serca jej lekturę.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2021-04-27, Ocena: 6, Przeczytałem,

Wspaniała książka o miłości, tęsknocie i przemijaniu. W życiu czasem trzeba zaakceptować nieodwracalne zmiany, jakie przynosi nam los. Szkoda tylko, że nikt nie ma pojęcia, jakie to trudne...

,, Nataszo, to wspaniale, że chcesz znowu tańczyć, ale nie sądzę, abyś była gotowa."

,, Jak mam ich przekonać, że bez tańca powoli umieram".

Może i dzieciństwo Nataszy nie było wymarzonym życiem, ale mając rodziców, miała wszystko. Robiła to, co kochała i czuła się z tym jak ptak na wolności. Niestety życie miało dla niej inne plany. Kiedy okrutnie sobie z niej zakpiło, nic już nie było takie same. Nawet jej ciało...
Luka był asystentem paryskiego fotografa. We fotografowaniu znajdował nie tylko pasję, ale i miłość. Kochał to, co robił. Każdy dzień był dla niego wygraną, kiedy mógł go spędzić w towarzystwie swojej ukochanej. Jak bezwzględnym trzeba być, by i jemu odebrać wszystko, co sprawiało, że żył?
Kiedy oboje się spotykają, nawet nie szukają ze sobą kontaktu. Rozstają się niczym cień o zachodzie słońca i nikt nie widzi w tym niczego niezwykłego. Oboje powracają do swojego życia, które płynie zwyczajnie i niewymyślnie. Kiedy jednak Natasza odnajduje pewien list, idzie po jego śladzie. Obrazy z przeszłości powracają, a ona po raz ostatni chce poczuć się dzieckiem. Tylko dlaczego droga, którą podąża kieruje ją w stronę Luki?

Jeju, jaka śliczna powieść, która uwiodła mnie po prostu wszystkim! Cudowny styl, ciepłe słownictwo i barwne opisy zdarzeń pobudziły do życia moją wyobraźnię. Historia jak z bajki, gdzie za smutkiem kryje się szczęście, a za nim miłość. Fotografia, która z przypadku niepozorna, ukaże wszystkim więcej pasji i wdzięku, niż bezpruderyjna modelka. Opowieść, która zawładnie waszym sercem na tyle, że stracicie kontakt z rzeczywistością:-)
Książka napisana z perspektywy Nataszy i Luki. Były tu dwa punkty widzenia, które wzajemnie się uzupełniały. Jakbym oglądała scenę filmową z narratorem przedstawiającym myśli obojga. Chwilami sama się rumieniłam:-) Piękna historia którą serdecznie polecam:-)

Link do opinii
Inne książki autora
Moja irlandzka piosenka
Anna Olszewska0
Okładka ksiązki - Moja irlandzka piosenka

MIA nigdy nie była w stałym związku. Nie dlatego, że coś jest z nią nie tak. Po prostu do tej pory nikt nie zrobił na niej odpowiedniego wrażenia. Ma nudną...

Zobacz wszystkie książki tego autora