Enklawa

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2016-03-16
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-271-5459-0
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: The Pink Sari Revolution
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: Katarzyna Rosłan
Ilustracje: Mariusz Banchowicz

Tom 1 cyklu Z Wysp Owczych

Ocena: 4.67 (30 głosów)

Wyspy Owcze. Jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Od 1988 roku zdarzyło się tutaj tylko jedno morderstwo, a mieszkańcom pojęcie przestępstwa jest właściwie nieznane. Farerzy żyją spokojnie, zajmując się swoimi sprawami i przejmując jedynie tym, by liczba turystów w sezonie nie spadła.

Pewnej nocy wszystko się zmienia. W niewyjaśnionych okolicznościach znika w porcie nastolatka. Społeczność Vestmanny szybko organizuje poszukiwania, ale okazują się one bezskuteczne. Po dziewczynie nie ma śladu, a sprawa zaczyna przyciągać zainteresowanie zarówno mediów, jak i duńskiej policji.

Życie w Vestmannie zmieni się na zawsze, gdy na jaw zaczną wychodzić mroczne sekrety zamkniętej społeczności.

Kup książkę Enklawa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Enklawa

Avatar użytkownika - Joannate
Joannate
Przeczytane:2018-12-07, Ocena: 4, Przeczytałam,

„Enklawa” to książka, która przyciągnęła mnie… skrajnie różnymi opiniami. Zastanawiałam się, czy warto po nią sięgnąć, zajrzałam na oceny na naszym portalu i przekonałam się, że jedni się zachwycają, a inni piszą, że padli z nudów. No i postanowiłam, że sama się muszę przekonać. I po przeczytaniu rozumiem te skrajne oceny. Moja ocena będzie bardziej pośrodku: „Enklawa” nie powaliła mnie na kolana, ale też nie znudziła – spodobał mi się klimat tej powieści: małe miasteczko Vestmanna, gdzie wszyscy się znają. Wyspy Owcze, na których rozgrywa się akcja, są pięknym miejscem, gdzie sennie płynie czas, a zbrodnie kalibru cięższego niż kradzież czy bójka z reguły się nie zdarzają. Z reguły – bo tym razem znika nastolatka. To zniknięcie elektryzuje wszystkich mieszkańców Vestmanny, którzy angażują się w poszukiwania.

Książka spodobała mi się nie tylko ze względu na jej nastrój, ale też – głównego bohatera. Hallbjørn Olsen to nie jest kryształowy facet: sporo pije, zmaga się z traumą po udziale w misji wojskowej na Bałkanach, próbuje wychowywać nastoletnią córkę. A jednak jest w nim coś, co przyciąga i budzi sympatię – zresztą nie tylko moją, bo Olsen zyskuje sympatię także policjantki Katrine Ellegard z Danii, która zostaje przysłana na Wyspy Owcze, aby przejąć śledztwo. Olsen zaczyna z nią współpracować, choć jednocześnie prowadzi własne śledztwo, próbując dowiedzieć się, co robił tej nocy, kiedy zaginęła nastolatka. Dziura w pamięci Olsena jest niepokojąca i sprawia, że napięcie wokół naszego bohatera rośnie z każdym rozdziałem. Mężczyzna wie, że rozmawiał z zaginioną dziewczyną, ale co robił później? Obudził się dość późno następnego dnia, z gigantycznym kacem, nie mając pojęcia, co robił przez kilka godzin między spotkaniem z dziewczyną, a powrotem do domu. Ta zagadka nurtuje i jego, i czytelnika, a dla samego Olsena staje się motorem do działań, których pewnie by nie podjął, gdyby nie tląca się z tyłu głowy niepewność.

To, co mi się nie spodobało, to zbytnia drobiazgowość w opisywaniu zwyczajów, zainteresowań i zamiłowań kulinarnych mieszkańców Vestamanny (choć na ogół lubię czytać o nieznanych mi kulturach – tutaj jednak wydało mi się to jakieś nachalne, tak jakby trochę na siłę próbowano nas zapoznać z tym światem). No i trochę nierówne tempo: początek jest wciągający, obiecujący, a później akcja jakoś tak wyhamowuje i robi się nieco nudno. Ogólnie jednak mogę powiedzieć, że nie jest to zła powieść, choć raczej nie sięgnę po dalsze jej części.

Jest jednak coś, co w związku z tą książką nie spodobało mi się bardzo: opisany na kładce biogram pisarza, rzekomo wychowanego na Wyspach Owczych. W rzeczywistości tym skandynawskim twórcą jest Remigiusz Mróz. Moim zdaniem to przekracza granicę chwytu reklamowego, bo znam wiele osób, które w ogóle nie czytają książek polskich autorów, a dzieła Skandynawów kupują w ciemno – kilka osób, z którymi rozmawiałam, poczuło się oszukanych, gdy dowiedzieli się prawdy o autorze, i myślę, że mieli do tego prawo. To trochę nie w porządku wykorzystywać falę zainteresowania kryminałami skandynawskimi i zamieszczać na okładce nieprawdziwe informacje. Zaznaczam, że ja, sięgając po tę książkę, wiedziałam już, że to pseudonim Mroza.   

Książka powinna spodobać się miłośnikom powieści skandynawskich, choć moim zdaniem bardzo daleko jej do powieści Nesbo – z którym porównuje się autora „Enklawy”. Jednak jeśli ktoś oczekuje szybkiej akcji, spektakularnych scen walki czy widowiskowych pościgów – to źle trafił. Tutaj wszystko dzieje się niespiesznie, a dochodzenie opiera się bardziej na analizie relacji między mieszkańcami, niż na jakiejś błyskotliwej dedukcji. Polecam tym, którzy lubią się delektować klimatem, a nie – ekscytować gwałtownymi zwrotami akcji.

Link do opinii

Książka autorstwa Ove Løgmansbø pt. „ Enklawa” pod pseudonimem Remigiusz Mróz to pierwsza część trylogii skandynawskiego kryminału uważam za udany.

Jest to pierwsza książka, którą przeczytałam Remigiusza Mroza i przyznam, że każdą ze stron analizowałam bardzo dokładnie.

Uważam, że został bardzo precyzyjnie przez autora czas wydarzeń, gdyż można było wywnioskować co się wydarzy dalej poznając po kolei losy mieszkańców Wysp Owczych.

Hall Olsen to wyrazista postać, a nade wszystko tajemnicza, co podkreśla jego twardy charakter.

Katrine policjantka potrafi zaskoczyć niespodziewanie z każdej strony przy czym nie zabraknie jej odwagi i czujności zawodowej.

Poznając losy głównego bohatera Olsena odebrałam go pozytywnie, gdyż przeżył wiele chwil grozy. Owszem przeżył, ale ma prawo czuć się niepewnie wśród społeczności, która na co dzień nie jest otwarta na problemy nastolatek.

Autor zaskakuje Czytelnika zakończeniem, gdyż sami bohaterowie pod koniec sami czują się zagubieni w sytuacji, która się wydarzyła – morderstwo Pouli.

Tekst dobrze się czyta przez to, że jest zamieszczona wyraźna czcionka.

Nie zabraknie w tekstach dialogowych humoru, który został odpowiednio skonstruowany przez autora.

Każdy z nas Czytelników ma kilka cech charakteru Halla Olsena, który walczy, zadaje sobie pytania, ale ma do siebie lekki dystans, kocha swoją córkę.

Twarda oprawa ze skrzydełkami, 400, Wydawnictwo Dolnośląskie Publicat, Poznań, 2016.

Zapraszam do przeczytania Enklawy autorstwa Ove Løgmansbø, która tworzy charakterystyczny i interesujący świat skandynawskiego kryminału.

Link do opinii
Avatar użytkownika - joannaz
joannaz
Przeczytane:2017-05-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 72 książki w 2017,
W zamkniętym społeczeństwie Farerów, żyjących z dala od codziennego zgiełku, dochodzi do tajemniczego zaginięcia nastoletniej szczypiornistki. Po kilku dniach ciało zostaje odnalezione, jednak sprawa zaczyna się komplikować. Do śledztwa zostaje przydzielona duńska policjantka, która po raz pierwszy zmierzy się z własnym śledztwem. Sielankowe życie garstki mieszkańców okazuje się pozorem, demony przeszłości powracają ze zdwojoną mocą siejąc zamęt i niepewność, a mroczne sekrety odseparowanych Farerów zaczynają wychodzić na jaw. Czy Katrine Ellegaard sprosta zadaniu? Czy uda jej się rozwiązać zapętlającą się zbronię? Remigiusz Mróz wprowadza czytelników o odizolowane społeczeństwo, którego członkowie sprawiają osobliwe wrażenie. Mroczna otoczka Wysp Owczych, niepokojące obrazy przytaczane przez bohaterów oraz usilne dążenie do amerykanizacji poglądów i stylu życia sprawiają, że pierwszy tom trylogii nie jest jedynie kryminałem, w którym jedyną przyjemność sprawia dociekanie prawdziwej tożsamości przestępcy. Autor zgrabnie opisuje problemy mniejszości, która wierząc w często nieuzasadnione zabobony próbuje przyspieszyć bieg czasu. Jednak nie zawsze wszystkie zmiany wychodzą na dobre, a nieustępliwość i nieświadomość mogą prowadzić do tragedii. W moim przypadku Enklawa naświetliła mi historię kilku wątków poznanych w dwóch pozostałych tomach rysując ciekawie skonstruowany schemat, który potrafi zadziwić. Chociaż kolejność czytania tomów nie ma znaczenia, chętnym polecam zaczęcie od początku, dzięki czemu wszystkie elementy historii wskoczą na swoje miejsce w odpowiednim momencie. Bardziej ciekawym lub nie do końca przekonanym, polecam zapoznanie się z Enklawą, której finał wprawia w osłupienie ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2017-04-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Zaskakujące zakończenie, klimat Wysp Owczych i niejednoznaczny bohater. Bardzo dobra powieść.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2017-04-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017, polskie czytanie, Z własnej biblioteczki,
Nowa sensacyjna seria napisana przez Remigiusza Mroza. Akcja dzieje się na Wyspach Owczych, gdzie życie toczy się w bardzo wolnym tempie, gdzie nie zamyka się domów, gdzie nie można kupić alkoholu powyżej 3%. Jednak pod pozorami sielanki, toczy się historia pełna przemocy, mocnych narkotyków, zbrodni.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2017-04-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
kingaczyta.blogspot.com Gdy książka ta trafiła na moją półkę w lipcu ubiegłego roku, to już na niej pozostała. Wiedziałam o jej istnieniu, ale jakoś mnie do niej nie ciągnęło. Generalnie nie szaleję na punkcie skandynawskich kryminałów, więc to zapewne dlatego. Jednak gdy dowiedziałam się, kim tak naprawdę jest jej autor, a jest nim Remigiusz Mróz (tak! Właśnie tak! Mój ulubiony polski autor) to sięgnęłam po nią od razu i bez wahania. Ale za to z wyrzutami sumienia, że nie dałam jej szybciej szansy. Zaległości jednak nadrobione, a drugi tom zaraz zacznę czytać, więc już można się domyślić, że moja recenzja będzie pozytywna, ale nie bez czepiania się. Wyspy Owcze to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świetnie. Można powiedzieć, że morderstwa nie mają tutaj miejsca, a ludzie żyją sobie spokojnie, wzajemnie sobie ufając. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia, a spokój mieszkańców Vestmanny zostaje brutalnie przerwany, gdy znika nastolatka. Od razu zostaje zorganizowana akcja poszukiwawcza, ale okazuje się ona bezskuteczna. Policja jest bezradna i zupełnie nieprzygotowana na prowadzenie takich spraw. Z pomocą przychodzi duńska policja, przysyłając doświadczoną komisarz Katrine Ellegaard. Tej jednak nie jest łatwo pracować, bo mieszkańcy nie mają do niej zaufania przez wzgląd na sprawy polityczne. Kobieta zwraca się o pomoc do byłego żołnierza Hallbj?rna Olsena. Idealnie nie było. Przede wszystkim bardzo mocno denerwowała mnie postać Hallbj?rna Olsena. Nie da się ukryć, że mężczyzna ma problem z alkoholem i sam doskonale zdaje sobie z tego sprawę; ma dziwne zaniki pamięci, ale pije dalej. Generalnie nie polubiłam go. Za dużo już w literaturze jest tych pijaków. Jednak najgorszy był wątek romantyczny, który dla mnie jest totalnym nieporozumieniem i chyba zostawię to bez większego komentarza. Było to sztuczne i jakby pisane na siłę - ot, żeby wcisnąć jakiś dodatkowy wątek. W każdym razie książka jest wciągająca, nie brakuje zwrotów akcji, czyta się ją bardzo dobrze. Ja pochłaniałam jeden rozdział za drugim. Co mi się jeszcze spodobało, to miejsce akcji. Dotychczas Wyspy Owcze były dla mnie zupełnie obce, teraz już wiem o nich znacznie więcej. Mróz po prostu nie byłby sobą, gdyby nie nagły zwrot akcji na końcowych stronach. Przyznaję się, że na to czekałam i wiedziałam, że sprawa nie jest jeszcze zakończona, że będzie jakie "bum". I faktycznie było. Co prawda nie do końca jestem do niego przekonana i czuję, że to jeszcze nie koniec tej historii, a szczerze powiedziawszy wolałabym chyba, by zamknęła się w jednym tomie. Ale zobaczę, jaka będzie moja opinia po przeczytaniu "Połowu". Gdy jeszcze nie wiadomo było, że autor to tak naprawdę Remigiusz Mróz, książka uznawana była za debiut. Teraz wiadomo, że debiutem nie jest, więc traktuję ją bardziej surowo. Tym bardziej, że znam możliwości Mroza. Generalnie jest bardzo dobra, nie licząc tych kilku denerwujących szczegółów. Ja z chęcią sięgnę po kolejny tom, czekając na dalszy rozwój sytuacji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - lady_foe
lady_foe
Przeczytane:2016-12-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2016,
Kryminał majstersztyk, aż ciężko uwierzyć, że to debiut autora. Świetna proporcja opisów do dialogów, informacji o Wyspach do opisu śledztwa. Akcja powieści co krok daje pstryczka w nos czytelnikowi. Trop za tropem, ale nic nie przybliża pani policjant do rozwiązania zagadki. Okazuje się, że Wyspy Owcze nie są takie idylliczne jak wszyscy uważają. Ktoś zabił, ktoś wszystkim znany w tak małej społeczności.... Polecam wszystkim fanom kryminału, którzy mają ochotę na powiew świeżości w gatunku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kominek
Kominek
Przeczytane:2016-06-19, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Na dobrą sprawę nic ich nie łączy, a wszystko dzieli. No, prawie wszystko dzieli, ale też łączy. Na dobrą sprawę obie czytane jednocześnie, choć może nie tak, że w jednej dłoni ,,Znieczulenie", a w drugiej ,,Enklawa", podarowały mi tak wiele wrażeń, iż obdzielić mógłbym nimi kilka innych książek. Na dobrą sprawę dzięki ,,Znieczuleniu" odnalazłem radosną, niepozorną, choć tak naprawdę złowieszczą ,,Enklawę" i to przy niej w pierwszej kolejności warto się zatrzymać, gdy spokój Bogu ducha winnych mieszkańców Wysp Owczych, najspokojniejszego miejsca pod Słońcem, burzy zniknięcie nastolatki. Pozornie niepozorne zdarzenie staje się nie tylko zarzewiem politycznych waśni. Farerzy dążą od zarania dziejów do niepodległości, nie w smak są im duńskie dywagacje i mieszanie się do wszystkiego przy byle okazji. A tak się niestety dzieje, gdy pojawia się pewna Dunka, która przechodzi od wspierania lokalnych stróżów prawa do działania. Gdyż jak się wkrótce okaże zniknięcie jednej nastolatki jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. I tutaj Dunka w bliżej nieokreślony sposób znajduje sprzymierzeńca w osobie pewnego Farera. Byłego żołnierza, społecznego wyrzutka, alkoholika, wreszcie ojca rezolutnej nastolatki. Katrine i Olsen w dotarciu do prawdy pokonać będą musieli nie jedną przeszkodę, choć i to w określonym momencie może okazać się zbyt mało, gdy trwa śledztwo, gdy znika druga nastolatka, media drążą temat, a pierwsze zaginięcie jest już śledztwem w sprawie zabójstwa. Pełne spojrzenie dostępne w poniższym linku: http://koominek.blogspot.com/2016/06/enklawa-znieczulenie-o-lgmansb-r-cook.html
Link do opinii

Kolejna doskpnałą powieść dużo wątków kryminalnych i oczywiście ciekawe zaskakujące zakończenie którego nikt się nie spodziewa

Link do opinii

Mimo, iż na okładce zapisany autor to Ove Løgmansbø, to nie kto inny jak Remigiusz Mróz. Na Wyspach Owczych dochodzi do zniknięcia młodej dziewczyny, Pauli. Do sprawy włącza się duńska policjantka Ellegaard. W końcu dziewczyna zostaje znaleziona martwa. Do tego na komórkę Pauli przychodzą SMS-y. Ellegaard wciąga w sprawę Farera, Hallbjørna. Znika druga dziewczyna, Jytta, a jedyny ślad po niej to rękawiczka. Hallbjørn i Ellegaard odkrywają tajemnice mieszkańców wyspy. Zaczyna się romans między policjantką a Farerem. Podejrzanym staje się Hallbjørn. Policja wypuszcza go jednak z aresztu śledczego, gdy na komórkę Pauli przychodzi SMS, że złapali nie tego człowieka. Okazuje się, że młode dziewczyny lubią się zabawić i na imprezach mają alkohol i narkotyki. Podczas sprawdzania poszlak, Ellegaard i Hallbjørn odkrywają, że zamordowana miała romans z trenerem piłki ręcznej. Odnajdują też na łodzi jednego z mieszkańców koc, poduszkę i koszulkę Jytty. Trener i rybak zostają skazani. Po skończeniu sprawy Ellegaard musi wracać do Danii. Przyjeżdża jednak co jakiś czas by spotkać się z Hallbjørnem. Podczas jednej z wizyt Ellegaard skuwa kajdankami Hallbjørna i ogłasza, że jest skazany za zabójstwo Pauli. Okazuje się, że na imprezie koleżanek swojej córki, Ann-Mari, dał się ponieść emocjom i popchnął Paulę. Ta się przewróciła i uderzyła głową w stolik. Inne dziewczyny wystraszone miały nic nikomu nie mówić. Jytta postanowiła uciec, ale w końcu opowiedziała co się wydarzyło. Hallbjørn został skazany na dożywocie. Ale przynajmniej na czas, by nadrobić zaległości w czytaniu.

Link do opinii

Czas był najwyższy sięgnąć po tę serię. Słyszałam, że przypadła do gustu nawet tym, którzy na Mroza psioczą (a przynajmniej póki nie wiedzieli, że to jego). 

Polubiłam Hallbjørna, nie wkurzałam się nadmiernie na Katrine, a egzotyczny dla mnie rejon Wysp Owczych był fascynujący. Całkiem przyjemna lektura na wieczór.

Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2018-10-25, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2018, Pożyczone,

"Enklawa" to świetny, klasyczny kryminał. Mróz po raz kolejny udowadnia, że doskonale leży mu ten gatunek. Pokazuje także, że jest pisarzem elastycznym i umie nadać swoim powieściom odpowiedni styl. W tym przypadku mamy do czynienia z kryminałem w wersji skandynawskiej, z charakterystycznym dla niego klimatem... surowym i depresyjnym.
To powieść nieco "podrabiana" pod skandynawski kryminał ale mi to zupełnie nie przeszkadzało,ponieważ skandynawskie kryminały są świetne a Remigiusz Mróz bardzo dobrze wbił się w ten mroźny i nieprzyjazny klimat.W doskonały sposób przedstawił czytelnikowi diagnozę pewnej małej, zamkniętej społeczności. Diagnozę okrutną z punktu widzenia wysiłku, jaki mieszkańcy wkładają w tworzenie pozorów sielankowego życia w najspokojniejszym mieście na świecie.
"Enklawa" to historia śmierci młodej nastolatki,która wciąga od samego początku, a akcja z każdą kolejną stroną się rozkręca, nie pozwalając na nudę. Para Hallbjorn Olsen i Kathrine Ellengard jest całkiem niezła. Sam pomysł na bohatera cierpiącego na stres związany z wojną i zanik pamięci dodaje tylko smaczku i budzi zarazem masę pytań. Autor wyciska z Wysp Owczych tyle ile zdoła. Intryga zaczyna się zazębiać, by zaskoczyć w finale,choć koniec jest dla mnie nie do końca dopracowany,dlatego jeden minusik ode mnie .
Osobiście uważam, że Mróz w swoim skandynawskim debiucie jest naprawdę godny polecenia i niczym nie odbiega od mistrzów tego gatunku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2018-09-24, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,

To w mniejszym stopniu kryminał, a bardziej powieść obyczajowa. Ale mi akurat to się podobało. Wnikliwie i ze szczegółami przedstawiona społeczność Wysp Owczych, pełnokrwiste postaci, niejednowymiarowe. Miła odmiana.

Link do opinii