ŚMIERĆ NIE JEST KRESEM - TO DOPIERO POCZĄTEK NOWEGO PROCESU
Co dzieje się ze świadomością, kiedy umieramy?
Czego śmierć może nas nauczyć o życiu?
Czym są wspomnienia o doświadczeniu śmierci?
Okazuje się, że umierający człowiek jedynie brodzi w oceanie śmierci, a nie tonie od razu i nieodwracalnie, dzięki czemu jeszcze przez wiele godzin można przywrócić mu życie.
Doktor Sam Parnia, lekarz i naukowiec z Uniwersytetu Nowojorskiego, zajmuje się aktywnością mózgu i procesami zachodzącymi w czasie resuscytacji i umierania. Dzięki prowadzonym przez niego rewolucyjnym projektom badawczym AWARE-I i AWARE-II otrzymujemy pełniejszy obraz doświadczenia śmierci, niż było to możliwe kiedykolwiek wcześniej.
Wiele wskazuje na to, że świadomość jest w stanie przetrwać śmierć organizmu. Przywołane w książce przypadki osób, które powróciły z szarej strefy pomiędzy życiem a śmiercią pokazują, że wspomnienia każdego z nich są niemal identyczne bez względu na kulturę, religię i poziom wykształcenia.
Po powrocie nigdy nie byli tacy sami; ich życie zmieniło się na lepsze, bo zrozumieli, o co tak naprawdę w nim chodzi.
DOPIERO UMIERAJĄC DOWIADUJEMY SIĘ, JAK ŻYĆ
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 448
Tak naprawdę każdy z nas czasem myśli o śmieci, choć nie każdy z nas się do tego przyznaje. Dla mnie to dość ciekawy temat i nie będę ukrywać, że byłam ciekawa, co znajdę w książce. Znalazłam dość dużo i uważam, że była naprawdę ciekawa. Dowiedziałam się z niej o najnowszych odkryciach naukowców, poznałam ciekawe przypadki medyczne, poznałam historię ludzi, którzy „powrócili do życia” i to znacząco na nich wpłynęło. Jest to pozycja dość bogata w treść.
Książka ma prawie 450 stron i moim zdaniem nie jest to pozycja na jeden wieczór. Takie książki należy czytać pomału, po kawałki, aby mieć czas na przemyślenie treści. Była naprawdę wciągająca, wywołująca emocje podczas czytania. Dla mnie czas, jaki z nią spędziłam, był udany i miło spędzony.
„Granice życia. Co współczesna nauka mówi nam o świadomości, życiu i śmierci” to pozycja dla każdego, kto chciałby dowiedzieć się więcej na temat śmierci. Ze swojej strony polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Czy zastanawialiście się co się dzieje z człowiekiem po śmierci? Temat śmierci to ogólnie temat tabu, ale przecież i tak wszystkich nas on dotyczy. Dlatego z przyjemnością przeczytałam książkę Dr Sama Parnia pod tytułem "Granice życia. Co współczesna nauka mówi nam o świadomości, życiu i śmierci." Autor książki to lekarz oraz naukowiec z Uniwersytetu Nowojowskiego. Zajmuje się aktywnością mózgu i procesami zachodzącymi w czasie resuscytacji i umierania. Mamy tu pokazane wyniki badań przeprowadzone na mózgach świnek, które pokazują że aktywność mózgu po śmierci utrzymuje się godzinami a co dziwniejsze nawet tworzą się nowe komórki mózgowe. Ja jestem z jednej strony zszokowana a z drugiej zaciekawiona. Są tutaj też opowieści osób, które doświadczyły stanu bliskiego śmierci. To co przeżyli miało ogromny wpływ na ich dalsze funkcjonowanie oraz patrzenie na życie. Wszystko o czym mówi autor jest potwierdzone badaniami a nad niektórymi aspektami badania dalej trwają. Bardzo ciekawa, momentami odrobinę naukowa ale w większości dająca do myślenia nad tym, co jest po...
Co dzieje się z Naszym mózgiem po śmierci? Czy rzeczywiście obumiera w ciągu kilku minut po ustaniu pracy serca? Jak wygląda proces umierania i co zapamiętali z tego momentu ludzie, którzy powrócili z „szarej strefy”? Na te pytania w sposób wyczerpujący odpowiada dr Sam Parnia w swojej najnowszej książce pt. „Granice życia. Co współczesna nauka mówi nam o świadomości, życiu i śmierci” z oferty Znak Literanova, w przekładzie Rafała Śmietany.
Znany brytyjski lekarz, specjalizujący się w procesie resuscytacji i od lat badający świadomość człowieka w momencie śmierci dzieli się z czytelnikami swoją wiedzą i doświadczeniem, wyjaśniając w naukowy sposób, na czym polega proces umierania, prezentując wywiady z osobami, które przeżyły tzw. „śmierć kliniczną” i przedstawiając wyniki badań realizowanych w ramach projektu AWARE II. Czyni to jednak w sposób przystępny dla odbiorcy, stopniowo wprowadzając Nas w meandry nieznanej Nam aktywności mózgu, charakterystycznej dla procesu umierania.
Przez ostatni tydzień nie rozstawałam się z tą książką i w każdej wolnej chwili wracałam do lektury, by odkryć jak najwięcej tajemnic skrywanych w zakamarkach Naszego mózgu. I choć nie sposób poznać do głębi mechanizmów, które kształtują Naszą świadomość i procesów zachodzących w chwili śmierci, mam poczucie, że dr Parnia otworzył przede mną drzwi do świata nieodstępnej powszechnie wiedzy i dał wskazówki, w jaki sposób postrzegać powinniśmy moment śmierci. Jego zawodowe doświadczenie, poparte wieloletnimi badaniami osób, które utraciły funkcje życiowe, a jednak powróciły do świata żywych to najlepsza rekomendacja dla tej arcyciekawej lektury.
W ostatnim czasie, gdy wokół mnie umierają bliscy mi ludzie, częściej zastanawiam się nad tym, co czują i widzą w tych ostatnich chwilach ziemskiego życia. Ta książka daje pewien obraz tego procesu, który nie tylko fascynuje, ale również nieco uspokaja moje wnętrze. Dzięki „Granicom życia” wiem więcej na temat momentu, w którym nastaje jasność.🔆
Polecam, jeśli i Was ciekawi, jak zachowuje się ludzki mózg w momencie śmierci. 🧠
Książka „Granice życia” autorstwa dr. Sama Parnii to niezwykłe połączenie nauki, emocji i głębokiej refleksji nad tym, co dzieje się z człowiekiem w momencie śmierci i po niej. Autor, ceniony lekarz i naukowiec z Uniwersytetu Nowojorskiego, zabiera czytelnika w podróż do świata, który wciąż pozostaje tajemniczy i nie w pełni poznany – świata ludzkiej świadomości w obliczu śmierci klinicznej.
Już od pierwszych stron Parnia stawia ważne pytania: Czy śmierć to naprawdę kres? Co dzieje się ze świadomością, gdy ciało przestaje funkcjonować? I czego możemy się nauczyć o życiu, badając moment umierania? Odpowiedzi szuka nie w filozofii czy religii, ale w danych naukowych, wynikach nowatorskich projektów badawczych (AWARE-I i AWARE-II), a także w autentycznych relacjach ludzi, którzy doświadczyli stanu granicznego między życiem a śmiercią.
Styl autora jest wyjątkowy – z jednej strony precyzyjny i oparty na naukowej metodzie, z drugiej głęboko ludzki i pełen empatii. Parnia tłumaczy złożone procesy biologiczne i neurologiczne w sposób przystępny, nie tracąc przy tym powagi tematu. Jego słowa niosą ogromny ładunek emocjonalny, a kolejne rozdziały skłaniają do zadumy nad tym, jak krucha, a jednocześnie niezwykła jest ludzka egzystencja.
Najmocniejszą stroną książki są historie osób, które przeszły przez śmierć kliniczną i wróciły. Ich relacje, choć pochodzą z różnych kultur, środowisk i religii, wykazują zaskakującą spójność. Opisują one doświadczenia spokoju, światła, obecności innych bytów, a także głębokiej miłości i zrozumienia. Parnia nie ocenia tych opowieści – przedstawia je z szacunkiem, jako elementy większego obrazu, który nauka dopiero zaczyna dostrzegać. To właśnie te świadectwa są najbliższe klasycznym „bohaterom” literackim – przechodzą oni przemianę, zyskują nowe spojrzenie na życie i wracają odmienieni.
„Granice życia” to książka, która porusza i zostaje z czytelnikiem na długo. Nie tylko poszerza wiedzę, ale przede wszystkim zmusza do refleksji nad własnym życiem, wartościami i codziennością. To opowieść o granicach – tych biologicznych, psychologicznych i duchowych – oraz o tym, że być może śmierć nie jest końcem, lecz początkiem nowego etapu, którego jeszcze nie rozumiemy.
Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu, kto interesuje się tematyką życia po śmierci, granic świadomości, ale też po prostu – sensem istnienia. To lektura zarówno dla sceptyków, jak i dla osób duchowo poszukujących. Uczy pokory wobec życia, empatii wobec drugiego człowieka i przypomina, że dopiero umierając, dowiadujemy się, jak naprawdę żyć.
Naukowe podejście do śmierci jest mi chyba tym najbliższym, wychodzę z założenia, że energia w przyrodzie nie ginie, jedynie zmienia swoją formę, byłam więc bardzo ciekawa co przestawi mi ta książka.
A współczesna nauka daje nam ciekawe teorie na temat życia i śmierci i tego jak nasz mózg zachowuje się po przejściu na tę drugą stronę.
Sam Parnia, jest czołowym badaczem resuscytacji z NYU. Opisuje on na podstawie badań choćby nad mózgami świnek, że aktywność mózgu po śmierci utrzymuje się jeszcze godzinami, a co więcej nawet po śmierci tworzą się nowe komórki mózgowe.
Na podstawie badań nad osobami, które przeszły śmierć kliniczną, autor wysuwa wnioski, że nasze życie jest jedynie pewną drogą (ani początkiem ani końcem) i że po śmierci bardzo prawdopodobne jest że ruszamy dalej.
Myślę, że to ciekawa lektura, która z drugiej strony opisuje też, że samo przeżycie śmierci dla osoby umierającej wygląda inaczej niż sądzimy, gdyż czuje ona absolutny spokój i zrozumienie.
Co prawda mam poczucie, że w drugiej części książki wiele aspektów jest powtarzanych wiele razy i staje się ona trochę nużąca, natomiast sam początek z wynikami badań jest bardzo ciekawy.
Warto więc otworzyć umysł i samemu przeczytać tę książkę oraz wysunąć określone wnioski :)
To książka która z pewnością zostanie w pamięci, ale też da otuchę tym którzy kogoś stracili.
Tato, widzimy się więc w innym życiu.
Ja tę książkę określiłabym jako graniczną. Ponieważ dzięki niej udałam się w podróż taką stykową, graniczną między nauką i medycyną, a wszystko to by poznać tajniki śmierci. Za sprawą Parnia doświadczyłam tego, że znacznie mniej wyraźną jest bariera między życiem, a śmiercią.
Początek może wydać się zagmatwany, ponieważ autor rozgranicza ustanie czynności życiowych od nieodwracalnej śmierci, co pozornie może wydawać się tym samym, a zupełnie nie jest. Badania nad resuscytacji projekty AWARE pokazują, że mózg i świadomość działają zupełnie inaczej, niż sądzono, bo ja doznałam szoku, że sama śmierć nie jest nagła, to proces, który daje znacznie więcej czasu na przywrócenie życia, niż sobie wyobrażałam.
Dla mnie takim absolutnie kluczowym momentem były opowieści osób, które na własnej skórze doświadczyły stanu bliskiego śmierci. Fascynujące było czytanie o tym jak powrót do ,,żywych" daje ludziom zupełnie nowe spojrzenie na sens życia i generalnie całe jego przewartościowane.
Parnia ukazuje cały temat zarówno z perspektywy lekarza jak i badacza zadającego pytania i otwartego na zupełnie nowe, które pozostają bez odpowiedzi. Autor nie popadł w tanią sensację i snucie hipotez, wybrał drogę ukazania śmierci jako koniec, a bardziej jako zapoczątkowanie nowego procesu.
Mnie ta książka kupiła totalnie, pobudziła do myślenia i rozważań, lektura zmusza do pytania o sens istnienia i dociekania co jest po śmierci. Książka niesamowicie prowokuje i absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby przejść wobec tej treści bezrefleksyjnie i bezemocjonalnie. Połączenie naukowej dociekliwości z ludzkimi doświadczeniami jeszcze bardziej książkę uwiarygadniają. Ona otwiera oczy na rzeczy, o których wolimy nie myśleć, ale pozwala zrozumieć śmierć, co ją oswaja i czyni życie pełniejszym.
Przeczytane:2026-04-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Jeśli chodzi o sam początek książki, to poczułam jakby ktoś mnie spoliczkował i zakomunikował, że cokolwiek nie zrobię, to i tak umrę. Nie było to ani pocieszające ani motywujące, choć nie mogę też powiedzieć, że było to jakieś obraźliwe. To było stwierdzenie faktu o tym co nas czeka i jak inni znajdują sposoby na to, by przedłużyć to, co nieuchronnie. Następnie zostałam poinformowana o tajnikach prac nad mózgiem, gdzie nawet po uboju świń, po odcięciu im głów, po pewnym czasie udało się naukowcom przywrócić ich mózg do myślenia. Mamy opisane w jaki sposób do tego doszło oraz zaproszona zostałam do dalszej ingerencji w zakres mózgowy. Tutaj muszę dodać, że styl językowy jest niezwykle inteligentny, ale nie ma sztywnych zasad i określeń jakie czasami można w książce spotkać. Jesteśmy wciąż zachęcani do dalszej lektury wiadomościami o których się nie słyszy. Mądrze i przychylnie jednocześnie poznajemy wyniki doświadczeń pracy nad mózgiem, gdzie śmierć uważa się za zakres chorobowy, który można wyleczyć. Jest na ten temat cała masa opisów i informacji w jaki sposób działali, skąd pobierali mózgi do badań oraz po jakim czasie udawało im się doprowadzić do odnowienia żywotności organów. Czyżby zatem brano pod uwagę fakt odnowienia komórek zniszczonych przez przysłowiowego raka?
W początkowej fazie głębszych badań udało im się ożywić wszystkie organy świńskie z tym, że dochodziło do różnych uszkodzeń. Na tym na szczęście nie poprzestano. Pomimo opinii publicznej, która nie zawsze była przychylna, ponawiano i ulepszano swoje próby. Odnotowałam tutaj bardzo ważną i podlegającą dalszego rozmyślenia informację. Odnotowano bowiem, że człowiek w momencie śmierci nabiera całkowitej świadomości jak powinien żyć. Czyżby zatem dlatego osoby, którym udawało się wychodzić ze śmierci klinicznej zdobywali informacje o których nikt nie mówi? Czy nie dziwne jest, że informacje o takich przebudzeniach pojawiają się i dalej słuch o takich ludziach zanika. Nie ciekawi was dlaczego? Podobno krzywdzenie innych jest całkowitym krzywdzeniem siebie i są na to dowody, które znają nieliczni. Ludzie z którymi przebywamy to sobowtóry nas, więc jeśli cokolwiek im się dzieje z naszej przyczyny, to w późniejszym czasie mózg jakby przeorganizuje to w nas. Dlatego w manifestacji mówi się, że kochaj każdego człowieka, pomagaj mu, bo tak naprawdę pomagasz tym sobie. Jest tylko jeden warunek, nie można mieć myśli oczekiwania czegokolwiek w zamian. To byłoby coś jakby rzut do nas fortuną, którą my przerzucimy komuś innemu.
Powiem wam, że im więcej czytam tych mądrych książek, tym bardziej mam wrażenie, że ta cała wiedza już od dawna była nam pokazywana w bajkach, tylko my nie mając jej, pomijaliśmy każdą prawdę, która była podawana nam na tacy. Dlatego właśnie te stare bajki, niekoniecznie wszystkie filmy, ale bajki, były zawsze tą ,,fantazją", którą ludzie na górze znali, obserwowali jak my jej nie rozumiemy i z uśmiechem poklepywali się po plecach tworząc rzeczywistość odwrotną do tej w której powinniśmy żyć, by uzyskać dobrobyt, zdrowie i szczęście. Nie ukrywam, że te myśli mnie przeraziły. Czy zatem polecam tą książkę? Tak, bo takich informacji nie znajdziecie teraz w telewizji. Malutko osób czyta książki ze zrozumieniem, poradników prawie nikt nie lubi. Dali nam przekonania, że poradnik jest czymś co wręcz nakazuje nam postępowania w określony sposób. A ludzki mózg nie toleruje przymusu, dlatego od razu odrzuca coś, co ,,potencjalnie" mogłoby mu ,,zaszkodzić". A prawda jest zupełnie odwrotna. Mamy na tacy daną wiedzę, ale jej nie chcemy, dlatego góra nie ma nas na sumieniu. Twierdzą, że wszystko nam dają i tak robią, tylko utworzyli w nas przekonanie, by nie chcieć sobie pomagać. W ten sposób oni nie są winni, tylko ludzkość za pomocą bodźców z mediów zatraca zdolność do samodzielnego myślenia.
Nasza przyszłość tworzy się za pomocą powtórzeń. My natomiast powtarzamy oglądanie śmiesznych filmików, żartów, oglądamy biedę i ludzi, którym się nie wiedzie zazdroszcząc tym, którym się wiedzie. Zapytajcie się bogatego człowieka czy ogląda telewizję. On w niej występuje, ale nie traci czasu na przetwarzanie treści, które mu nie służą. Wymazując z mózgu myślenie oglądaniem innych czy też fikcyjnych wydarzeń, wykreślamy to do czego zostaliśmy stworzeni. A później zazdrość o kogoś, o coś, biadolenie, narzekanie i myśli, że los jest zły. A przecież sami to sobie robimy. Nauczyliśmy się tego poprzez powtarzanie:-)
Nie wiem ile osób dojdzie do końca mojej recenzji, czy ktoś ją pojmie, ale chcę abyście wiedzieli, że większość moich myśli o świecie bierze się właśnie z takiego typu książek. Takich, które poruszają obszary mózgowe o których jest napisane w tej lekturze. I jestem z tego dumna, że mogę je poznawać. Wam również proponuję sięganie po takie książki. A co wy z tym zrobicie, to już wasz wybór:-)