Świat, który znasz, właśnie przestaje istnieć.
Warszawa, tętniące życiem miasto, w jednej chwili popada w ruinę. Tajemnicza infekcja rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie, przemieniając ludzi w zombie.
Ci, którym udało się zachować życie różni wszystko, lecz łączy jedno – konieczność przetrwania. Zasady, jakie panują w opanowanym przez nieumarłych mieście, zaczynają definiować nowe pojęcie człowieczeństwa. Pojawia się więc pytanie: czy bohaterom uda się przeżyć na tyle długo, aby sprostać nowej rzeczywistości?
“Infekcja. Genesis” to pierwsza polska powieść o apokalipsie zombie. Pierwotnie ukazała się w roku 2013, by wrócić teraz w nowej, odświeżonej wersji!
Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2026-04-26
Kategoria: Horror
ISBN:
Liczba stron: 488
Niespodziewanie dobra pozycja. Znajomość Warszawy pozwala wczuć się w klimat i (przynajmniej w moim przypadku) nadaje dużego realizmu, nawet do tego stopnia, że chodząc po mieście zaczyna się myśleć o tym, czy jeśli nagle wybuchłaby epidemia, to miałoby gdzie się schować, czymś zaatakować, uciec dokądś - wyobraźnia pracuje. Bohaterowie są ciekawi i różnorodni, dlatego z zainteresowaniem śledzimy ich walkę o życie, tym bardziej, że sytuacje, w jakich się znaleźli są, krótko mówiąc, trudne. A już ostatnie wydarzenia sprawiają, że musimy sięgnąć szybko po drugą część.
Ciekawi mnie jeszcze, czy zombie w tym akurat świecie ewoluują, czy będą coraz szybsze, czy też gdzieś kończy się ich możliwość rozwoju.
Podwarszawskie Łomianki końcówki lat dziewięćdziesiątych. Kamil nie ma lekko w życiu, - najpierw traci ojca, później ślad ginie po jego młodszej siostrze...
Autor w poprzedniej części pod tytułem Infekcja: Genesis obnażył stereotypowe myślenie współczesnego społeczeństwa. Tak, zombie może być każdy z nas....
Przeczytane:2017-08-22,
Autor nie ma zbyt dobrego warsztatu pisarskiego. Opisuje postaci jakby były uczestnikami gry komputerowej, dokładnie odwzorowując ich zachowanie podczas akcji. Główne postacie nie przywiązują czytelnika do siebie, są mu obojętne. Autor postawił bardziej na akcję niż na inne elementy i czasami miałam wrażenie czytania scenariusza do gry komputerowej. Korekta w tej książce właściwie nie istnieje, mnóstwo błędów stylistycznych, powtórzeń, uproszczeń. Pani Katarzyna chyba piła kawę zamiast edytować tekst. Zdecydowanie bardziej polecam komiks The Walking Dead lub serial, a tą książkę zdecydowanie możecie sobie odpuścić. Nawet jeśli jesteście fanami zombie.