Okładka książki - Jak radzić sobie z lękiem

Jak radzić sobie z lękiem


Ocena: 5.5 (2 głosów)

Przeprogramuj mózg, umysł i ciało, by osiągnąć spokój na co dzień

 

Skąd bierze się lęk? Jak go odczuwamy i dlaczego tak łatwo pomylić go z innymi emocjami? Co mają z nim wspólnego ciało i mózg? Jak skutecznie powstrzymać napad lęku? Dlaczego terapia zaburzeń lękowych może okazać się niewystarczająco skuteczna? I najważniejsze – co robić, gdy lęk nie mija?

 

Ta książka odpowie na wszystkie twoje pytania o lęk, który mimo wielu prób, terapii i stosowania rozmaitych metod nie odpuszcza. W przystępnej, niezwykle przyjaznej czytelnikowi formie autor opisuje źródła lęku, jego związek z ciałem i umysłem, a także stresem, innymi emocjami i jego wpływ na dobrostan. Przede wszystkim zaś przedstawia mnóstwo skutecznych sposobów radzenia sobie lękiem: od uspokajającego oddechu, arteterapii i wizualizacji, przez praktykowanie wdzięczności i życzliwości, medytację czy trening uważności, po stymulację nerwu błędnego, taniec i jogę.

 

Dzięki tej książce:

- dowiesz się, jak neuronauka wyjaśnia lęk,

- poznasz praktyczne metody zapobiegania natrętnym myślom i lękowi, radzenia sobie z nim,

- nauczysz się akceptacji i zyskasz równowagę oraz dobrostan psychiczny,

- dowiesz się, jak minimalizować napięcia emocjonalne i stres chroniczny.

 

Lęk to emocja, której wielu z nas się boi. Niektórzy sięgają po niezwykle trudne i wyszukane metody radzenia sobie z nim, wierząc, że robiąc coś nadzwyczajnego, stawią czoła trudności. Ta książka pokazuje, że nie trzeba szukać daleko, rozwiązanie jest bardzo blisko, nie jest wcale takie trudne i jest dostępne dla każdego. Wielu ludzi pisze książki o lęku, ale niewielu pisze książki, które zostają w człowieku na dłużej. Ta książka właśnie do nich należy. Praktyczna, zrozumiała, pożyteczna i uzdrawiająca. Warto zaczerpnąć z niej wiedzę i sprawdzone, przystępne i efektywne metody. Po co robić coś co nie działa, skoro mamy możliwość robić coś innego, skutecznego, właśnie dzięki tej książce? Polecam bardzo serdecznie!

dr n. med. i n. o zdr. Martyna Puchalska,

psycholog, terapeutka i psychoonkolog,

Klinika Zdrowia Psychicznego SOMA

 

Ta książka to nie tylko altruistyczne świadectwo terapeuty i pacjenta w osobie narratora, który w szczery sposób dzieli się z czytelnikami tym, co w jego doświadczeniu i jego specjalistycznej praktyce działa. To także pełna humoru opowieść o ludzkim mózgu, której lektura zapewni wszystko poza jednym. Poza nudą.

dr Adam Zemełka,

doktor nauk społecznych w zakresie psychologii oraz doktor nauk o zdrowiu, badacz i pasjonat mózgu, redaktor naukowy czasopisma „Psychologia w praktyce”

 

Sebastian Sitowski – psychoterapeuta TSR w procesie kształcenia, coach, nauczyciel, trener i facylitator. Członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach. Pomaga osobom dorosłym, w tym parom i rodzinom oraz młodzieży. Poza pracą w gabinecie prowadzi dla grup swój autorski 10-tygodniowy program Dla ciała, mózgu i umysłu. Zafascynowany neuronauką.

Informacje dodatkowe o Jak radzić sobie z lękiem:

Wydawnictwo: RM
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Poradniki
ISBN: 9788384001554
Liczba stron: 248
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Jak radzić sobie z lękiem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Jak radzić sobie z lękiem - opinie o książce

Myślę, że dla każdego człowieka wiedza z tej książki będzie przydatna, gdyż opisana została na podstawowym poziomie, aby w jak najprostszy sposób doradzić nam skąd się lęk bierze, jak możemy go zmniejszyć i w jaki sposób sobie radzić, kiedy pojawia się niespodziewanie. Te najważniejsze rzeczy będą opisane jako tabelkowe hasła, które zawierają rzeczy podsumowujące każdy rozdział oraz opisaną sytuację. Aby było bardziej wiarygodnie, na początku książki mamy recenzje osób wyuczonych, którzy klasyfikują ją na bardzo pomocnym poziomie. Później mamy dodane, że sam autor miewał ataki paniki, więc wiemy kiedy doszło u niego do pierwszego ataku, skąd się on wziął i jak później potrafił radzić sobie z nimi, kiedy rzadko, ale jednak nadal się pojawiały. Nawet mamy wytłumaczone w jaki sposób do nich dochodzi od strony układu naszego ciała. W późniejszych stronach poznamy ćwiczenia oddechowe oraz wizualizację przyjemnego i spokojnego miejsca w którym czujemy się bezpiecznie. Aby nie było tak sielankowo, mamy podkreślone kiedy czegoś samemu nie robić, oraz jakich sytuacji unikać w momencie wprowadzania ich. 
Taką ciekawostką było to, że kiedy uciekamy od lęku, czy sytuacji w której wiemy, że ten lęk może na nas czekać, to tylko bardziej potęgujemy jego działanie. Omijanie sytuacji stresowych nie sprawi, że one zniknął.
,,Głównym problemem nie jest treść twoich myśli, ale sposób, w jaki twój mózg nauczył się myśleć, czyli sam proces."
Kolejną rzeczą, która mnie zaciekawiła było akceptowanie swoich stanów emocjonalnych. Jeśli jesteśmy źli, czy smutni, czy znieważeni, to wypowiedzmy w głowie nazwę tej emocji, by mózg mógł ją zaakceptować i szybciej ją ukrócić. W momencie, kiedy dusimy w sobie lęk raz, drugi i kolejny, nabiera on coraz większą formę niczym nadmuchiwany balon. Kiedy zostaje nazwane to co nam dolega, pojawia się akceptacją i szybsze przywrócenie do stanu spokoju. Oczywiście jest szereg technik, które można zastosować i serio, pomagają:-) 
Autor dosyć indywidualnie podszedł do tematu, dlatego opisuje nam kilka schematów uspokojenia i zrozumienia stanu, który wytwarza nasze ciało, bo jeśli coś znamy, to przestajemy na to reagować. Każda osoba znajdzie coś dla siebie. Nieraz nie na wszystko mamy wpływ, ponieważ napady lęku mogą być dziedziczne. Ten temat będzie tu ładnie opisany. Dział trzeci to układ nerwowy i nerw błędny. Bardzo polecam przestudiowanie go, ponieważ więcej rzeczy odnośnie waszych panik się wyjaśni. Lęk w umyśle również jest ciekawy. W sumie każdy dział jest potrzebny aby pojąć co zrobić, kiedy wydaje nam się, że zaraz dostaniemy ,,zawału serca":-) To bardzo praktyczny poradnik na każdym poziomie świadomości. Bardzo go polecam:-)

Link do opinii

W literaturze psychologicznej i poradnikowej niezwykle rzadko spotyka się pozycje, które potrafią połączyć surowy akademizm neuronauki z głęboko intymnym, wręcz konfesyjnym tonem. Sebastian Sitowski w swojej książce podejmuje to ryzyko i wychodzi z tej próby zwycięsko, oferując czytelnikowi coś znacznie większego niż kolejny schematyczny zbiór gotowych recept na egzystencjalne bolączki. Autor zdejmuje maskę niedostępnego eksperta, stając przed nami jako człowiek, który nie tylko badał mechanizmy niepokoju w zaciszu gabinetu, ale przede wszystkim doświadczył ich na własnej skórze. Ta rzadko spotykana perspektywa podwójnego narratora - terapeuty i pacjenta zarazem - nadaje publikacji niezwykły walor autentyczności, budując pomost zaufania, którego próżno szukać w chłodnych, czysto teoretycznych monografiach.

Największą merytoryczną siłą tej publikacji jest jej holistyczna struktura konstrukcyjna, która nie separuje procesów mentalnych od fizjologii organizmu. Autor z godną podziwu precyzją dowodzi, że emocje nie są zawieszone w próżni, lecz trwale rezonują w strukturach mięśniowych, rytmie oddechowym i biochemii mózgu. Zamiast rewolucyjnych, trudnych do wdrożenia strategii, w tekście proponuje się powrót do korzeni - ku naturalnym, codziennym mechanizmom regulacji, takim jak świadoma praca z oddechem, uważność czy subtelna stymulacja układu nerwowego. Ta wielość i różnorodność ścieżek sprawia, że książka staje się bezpieczną przestrzenią wyboru, w której każdy ma szansę odnaleźć rytuał dostrojony do własnej wrażliwości. Co niezwykle istotne, autor zdejmuje z nas ciężar walki, kładąc nacisk na głębokie zrozumienie i akceptację tego, co trudne, zamiast destrukcyjnego tłumienia objawów.

Pod kątem stylistycznym książka urzeka swoją lekkością oraz wyjątkową płynnością narracyjną. Język publikacji, choć głęboko zakorzeniony w terminologii naukowej i odkryciach neuronauki, pozostaje całkowicie klarowny i plastyczny dla laika. Autor operuje piórem z niezwykłą gracją, umiejętnie przeplatając trudne prawdy z subtelnym, ciepłym humorem, co skutecznie rozbraja powagę poruszanej tematyki i chroni czytelnika przed poczuciem emocjonalnego przytłoczenia. Fraza jest melodyjna, kojąca i wyważona, dzięki czemu materiał chłonie się niczym dobrą literaturę piękną, a nie suchy podręcznik samopomocy. To stylistyka pełna empatii, która otula niczym bezpieczny koc, dając jednocześnie solidne oparcie w postaci wiedzy merytorycznej.

Gdybym miała wskazać drobne mankamenty tego dzieła, dotyczyłyby one prawdopodobnie pokusy zbyt szerokiego ujęcia niektórych zagadnień. W pewnych momentach wielość proponowanych metod - od technik stricte somatycznych, przez arteterapię, aż po praktyki wdzięczności - może wywołać u bardziej wrażliwego odbiorcy chwilowy zawrót głowy i poczucie przesytu bogactwem wyboru. Choć intencją autora było stworzenie jak najszerszego wachlarza możliwości, miejscami odnosi się wrażenie, że delikatne zawężenie katalogu narzędzi na rzecz jeszcze głębszej analizy wybranych aspektów mogłoby przynieść korzyść strukturze książki. Nie zmienia to jednak faktu, że owa inkluzywność metodologiczna dla większości czytelników okaże się zbawiennym ułatwieniem.

To lektura, która nie obiecuje dróg na skróty ani magicznych transformacji w pięć minut, ale w zamian daje uczciwą, merytoryczną wiedzę i poczucie, że w swoich zmaganiach nie jesteśmy sami. Urzekł mnie w niej brak patosu oraz rzetelność, z jaką autor podchodzi do ludzkiego cierpienia, nie oferując taniego pocieszenia, lecz realne instrumenty do pracy nad sobą. To książka, która uczy czułości dla własnego ciała i umysłu, stając się mądrym towarzyszem w podróży po wewnętrzny spokój. W swojej klasie jest to dzieło kompletne, niosące realne ukojenie i głęboką humanistyczną mądrość, która zostaje w sercu na bardzo długo.

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy